Tego dnia - na cztery tygodnie przed Wigilią - Niemcy umieszczają w oknach mieszkań adwentowe wieńce z czterema świeczkami. Każda z nich zapalana jest w kolejną niedzielę adwentu. W grudniu w wielu oknach pojawiają się również świąteczne lampki i ozdoby.
Przez cały adwent dzieci w Niemczech mogą również liczyć na upominki. Tradycyjne kalendarze adwentowe mają najczęściej kształt domku z 24 okienkami. Od 1 do 24 grudnia można otworzyć tylko jedno dziennie. Za każdym kryje się cukierek lub malutka zabawka. Mimo przedświątecznego zabiegania, część niemieckich rodziców wciąż sama przygotowuje takie kalendarze dla swoich pociech.
Już pod koniec listopada centralne place niemieckich miast zajmują jarmarki bożonarodzeniowe. Świątecznie przyozdobione są też zabytki, ratusze i - oczywiście - sklepy. Okres przygotowań do Bożego Narodzenia to dla większości Niemców czas pogoni za świątecznymi prezentami i zakupami. Handlowcy jak mogą starają się przyciągnąć klientów, licząc na rekordowe zyski. Nasi zachodni sąsiedzi przed Bożym Narodzeniem nie należą do skąpych. W tym roku statystyczny Niemiec zamierza wydać na prezenty prawie 250 euro.
Źródło:IAR































































