REKLAMA

Przydacz o sprawie Zondacrypto: Brak obaw w otoczeniu prezydenta Nawrockiego

2026-08-28 10:30
publikacja
2026-08-28 10:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie ma żadnej obawy jeśli chodzi o ludzi pana prezydenta, o nasze środowisko - powiedział prezydencki minister Marcin Przydacz pytany, czy otoczenie Karola Nawrockiego nie obawia się, że sprawa giełdy kryptowalut Zondacrypto uderzy też w nich.

Przydacz o sprawie Zondacrypto: Brak obaw w otoczeniu prezydenta Nawrockiego
Przydacz o sprawie Zondacrypto: Brak obaw w otoczeniu prezydenta Nawrockiego
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz był pytany w piątek rano w Polsat News, czy otoczenie prezydenta Karola Nawrockiego nie obawia się, że sprawa Zondacrypto uderzy także w nich.

- Nie ma żadnej obawy jeśli chodzi o ludzi pana prezydenta czy o nasze środowisko - powiedział.

Podkreślił, że w sprawie tej mamy do czynienia z „oszustwem, z oszustwem samej Zondycrypto, jej właścicieli na inwestorach”. - Łudząco to przypomina historię z Amber Gold - powiedział Przydacz. Dodał, że Zondycrypto broni poseł KO mec. Roman Giertych, którego nazwał „prawą ręką” premiera Donalda Tuska.

Na uwagę, że różnica ze sprawą - piramidy finansowej - Amber Gold jest taka, że środowisko polskiej prawicy jest mocno związane z b. szefem giełdy Zondacrypto Przemysławem Kralem, Przydacz stwierdził, że „to, czy tylko środowisko prawicy było jakoś tam powiązane (...) jest zbyt daleko idącą tezą”.

Wakacje na giełdzie

- Przecież Zondacrypto reklamowała się w różnych telewizjach, także i w tej telewizji, i nie mam tutaj absolutnie o to pretensji, bo jeżeli jest biznes działający legalnie, służby ani prokuratura nie reagują, nie zamykają, to dlaczegoż telewizja Polsat czy Telewizja Republika, czy telewizja jakakolwiek inna miałaby od legalnie funkcjonującego biznesu nie przyjmować reklam - dodał prezydencki minister.

Zaznaczył także, że sam fakt sponsorowania zeszłorocznej konferencji środowisk konserwatywnych CPAC przez, jak stwierdził, „legalnie wówczas funkcjonujący biznes”, nie wykluczał obecności w nim prezydenta Karola Nawrockiego.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

W czwartek rano policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa PKOl Radosława P. Prokuratura przedstawiła Radosławowi P. zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 publikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że Radosław P. miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z UOKiK.

Z kolei w środę portal WP.pl napisał o spotkaniu posła PiS, członka sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z Przemysławem Kralem. Według portali poseł chciał współpracować z giełdą Zondacrypto, która kilka miesięcy później upadła. Poseł PiS oświadczył, że z Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił,,02 że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje, nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jego prezesem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu br. Radosław P. informował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie. (PAP)

iwo/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
KNF (Komisja Nadzoru Finansowego): Już w czasach BitBaya platforma trafiła na Listę Ostrzeżeń Publicznych KNF, co zmuszało ją do ciągłej ucieczki i migracji prawnej (najpierw na Maltę, potem do Estonii).
Generalny Inspektor Informacji Finansowej (GIIF): Blokował transakcje giełdy ze względu na podejrzenia o pranie brudnych pieniędzy
KNF (Komisja Nadzoru Finansowego): Już w czasach BitBaya platforma trafiła na Listę Ostrzeżeń Publicznych KNF, co zmuszało ją do ciągłej ucieczki i migracji prawnej (najpierw na Maltę, potem do Estonii).
Generalny Inspektor Informacji Finansowej (GIIF): Blokował transakcje giełdy ze względu na podejrzenia o pranie brudnych pieniędzy pochodzących z rzekomych operacji wschodnich (wątki rosyjskie i mafie paliwowe).
UOKiK interesował się Zondacrypto pod kątem bezpieczeństwa oferowanych produktów finansowych:
1) Nielegalna reklama tzw. "pewnego zysku": Giełda promowała produkty stakingowe (zamrażanie kryptowalut w zamian za odsetki) oraz własne tokeny jako bezpieczną alternatywę dla lokat bankowych. UOKiK analizował te kampanie reklamowe (prowadzone m.in. za pośrednictwem prawicowych mediów i klubów sportowych) pod kątem ukrywania gigantycznego ryzyka inwestycyjnego przed przeciętnymi, nieświadomymi konsumentami.
2) Afera z tokenami olimpijskimi: Osobnym zgłoszeniem, które trafiło do UOKiK, była sprawa polskich sportowców (np. medalistów zimowych igrzysk). Zamiast obiecanych tradycyjnych nagród finansowych od sponsora (Zondacrypto), PKOl i giełda próbowały wypłacać im bezwartościowe tokeny, co zakwalifikowano jako działanie na szkodę interesów konsumenta.
3) W styczniu 2025 roku UOKiK zaczął badać nieuczciwe zapisy w regulaminach. W czym tkwił problem: Zondacrypto (operująca formalnie przez spółkę BB Trade Estonia OÜ) masowo blokowała konta użytkowników pod pretekstem weryfikacji KYC (przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy) i procedur AML. UOKiK udowodnił, że te blokady były bezprawne i służyły maskowaniu faktu, że giełda nie ma pokrycia w realnej gotówce (wiosną 2026 roku z portfeli giełdy wyparowało aż 99,7% bitcoinów klientów)

AI generowane z Zero.pl i Kancelaria Skarbiec.
jarekzbyszek
Ha ha ha. Przydacz prawdę powie jak się pomyli. A veta Vetomana już zapomniał?

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki