Duński producent przetworów rybnych Espersen zamyka jeden ze swoich zakładów w Koszalinie. Fabryka przy ul. Mieszka I ma zakończyć działalność do końca 2026 roku. Pracuje w niej ponad 700 osób.


Pierwsze wypowiedzenia mają trafić do pracowników jeszcze w sierpniu. Ponad 300 osób ma otrzymać umowy z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Pozostali pracownicy mają zostać zwolnieni na przełomie listopada i grudnia - dowiedział się Money.pl.
Duży cios dla lokalnego rynku pracy
Skala zwolnień będzie ogromna jak na koszaliński rynek pracy. Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Koszalinie określił sytuację jako „niechlubny rekord”.
Władze miasta szukają inwestora, który mógłby przejąć zamykany zakład wraz z częścią załogi. W działania zaangażowane są m.in. Powiatowy Urząd Pracy, Polska Agencja Inwestycji i Handlu oraz instytucje odpowiedzialne za rozwój gospodarczy.
Firma tłumaczy decyzję sytuacją na rynku
Espersen wskazuje na trudną sytuację w branży rybnej. Firma mierzy się m.in. z ograniczeniami połowów, rosnącymi cenami surowca oraz zmianami na rynku produktów rybnych.

Zamykany zakład zajmuje się filetowaniem dorsza. Druga fabryka Espersen w Koszalinie, specjalizująca się w filetowaniu płastugi, ma nadal funkcjonować.
Miasto chce ratować miejsca pracy
Samorząd liczy na znalezienie inwestora, który przejąłby część działalności i pracowników. Pozwoliłoby to ograniczyć skutki zwolnień.
Dla Koszalina zamknięcie zakładu oznacza jednak poważny problem. Espersen jest jednym z większych pracodawców w mieście, a utrata pracy przez ponad 700 osób będzie mocno odczuwalna na lokalnym rynku.
oprac. KWS


























































