REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Na co wydajemy najwięcej? Nowy raport ujawnia finansowe realia Polaków

2026-08-28 07:20
publikacja
2026-08-28 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Na żywność i produkty codziennego użytku najwięcej pieniędzy przeznacza 73 proc. Polaków - wynika z opublikowanego niedawno badania. Niemal co trzecia osoba przyznaje, że wystarcza jej na wszystkie potrzeby i może regularnie oszczędzać.

Na co wydajemy najwięcej? Nowy raport ujawnia finansowe realia Polaków
Na co wydajemy najwięcej? Nowy raport ujawnia finansowe realia Polaków
fot. Włodzimierz Wasyluk / / FORUM

Badanie na zlecenie VeloBanku przeprowadzono na panelu Ariadna wśród 1040 osób w wieku 18 lat i więcej w lipcu br. metodą CAWI. W niektórych pytaniach jego uczestnicy mogli wskazać więcej niż jedną odpowiedź.

Jak podano w publikacji opisującej badanie, poza żywnością i produktami codziennego użytku Polacy wydają najwięcej pieniędzy na utrzymanie domu, w tym m.in. czynsz i media - tak wskazało 61 proc. ankietowanych. Wśród głównych wydatków wymieniano też zdrowie, w tym leczenie, leki i profilaktykę, a także transport wraz z utrzymaniem samochodu - na te kategorie wskazało odpowiednio 33 i 31 proc. osób.

Wydatki na żywność i codzienne potrzeby rosną wraz z wiekiem

Największym obciążeniem są dla 80 proc. osób w wieku 45-54 lata i 83 proc. respondentów po 55. roku życia. Wśród ankietowanych w wieku 18-24 oraz 25-34 lata jest to po 59 proc. Natomiast zdrowie i leczenie jest największym wydatkiem dla 49 proc. osób po 55. roku życia.

Polacy oceniali też swoją sytuację finansową. Jako stabilną określiło ją 35 proc. osób; oznacza to, że wystarcza im na wszystkie potrzeby i mogą regularnie oszczędzać. Jednej czwartej uczestników badania dochody pozwalają na pokrycie bieżących wydatków, ale nie na oszczędzanie. Możliwość regularnego odkładania pieniędzy ma 42 proc. osób z wykształceniem wyższym i 22 proc. z podstawowym lub zawodowym.

Scammingout

Co trzecia osoba w ciągu ostatnich 12 miesięcy musiała jednak sięgnąć po oszczędności z powodu sytuacji gospodarczej i rosnących kosztów życia. Dotyczyło to 46 proc. osób w grupie wiekowej 25-34 lata.

Wolne środki, które zostały po pokryciu bieżących wydatków w domowym budżecie, Polacy najczęściej przeznaczali na podróże i wakacje - przyznało się do tego 35 proc. ankietowanych. Częściej wyjazdy z tej puli finansowały osoby z wykształceniem wyższym niż z podstawowym lub zawodowym - odpowiednio 43 i 18 proc. Nadwyżkę odkłada 29 proc. respondentów; 22 proc. wydaje na ubrania i kosmetyki, 21 proc. - na hobby; na zdrowie i profilaktykę wolne środki przeznacza 20 proc., 15 proc. na rozrywkę, a po 10 proc. - na jedzenie poza domem i elektronikę.

„Inwestowanie pozostaje relatywnie rzadkim sposobem zagospodarowania dodatkowych środków – wskazało je 6 proc. badanych. Taką formę częściej wybierają mężczyźni (9 proc.) niż kobiety (3 proc.)” - przekazali autorzy publikacji. Dodali, że rzadziej nadwyżkę finansową przeznaczano na edukację i rozwój osobisty. Tę kategorię wskazało 5 proc. osób, przy czym najczęściej to Polacy w wieku 18-34 lata (po 10 proc.), a najrzadziej badani po 55. roku życia (2 proc.). (PAP)

bpk/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
po_co
Takie są skutki socjalu i wysokiej minimalnej krajowej.
W latach '90 kiedy wielu Polaków naprawdę żyło w biedzie, praca przy zbiorach była bardzo popularna, a dziś?
Dziś jak nie położy się przed pracownikiem 50 zł za godzinę zbiorów to bardziej opłaca mu się iść do MOPS lub innych ośrodków pomocy, otrzymać dodatek rodzinny,
Takie są skutki socjalu i wysokiej minimalnej krajowej.
W latach '90 kiedy wielu Polaków naprawdę żyło w biedzie, praca przy zbiorach była bardzo popularna, a dziś?
Dziś jak nie położy się przed pracownikiem 50 zł za godzinę zbiorów to bardziej opłaca mu się iść do MOPS lub innych ośrodków pomocy, otrzymać dodatek rodzinny, węglowy, mieszkaniowy, rehabilitacyjny, energetyczny itd.
Ostatecznie będzie mieć mniej niż pracując ale co z tego skoro nie będzie musiał robić absolutnie nic, poza kilkoma wizytami w urzędach.

Przykra prawda jest taka, że większość ludzi to jednak skończone nieroby, a więc socjal i wysoka minimalna wyłącznie utwierdzają ich w tym, że im mniej się dokładają do wspólnego koszyka tym bardziej im się to opłaca.

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki