Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Tuerk przekazał w piątek, że w tym tygodniu wydano pierwsze wyroki śmierci wobec co najmniej ośmiu osób, w dwóch niepełnoletnich, w związku z masowymi protestami w Iranie. Wezwał także do wprowadzenia w tym państwie natychmiastowego moratorium na stosowanie kary śmierci.


- Jestem przerażony doniesieniami, że co najmniej osiem osób, w tym dwoje dzieci, zostało skazanych na śmierć w związku z protestami – powiedział Tuerk w przemówieniu na forum Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie. Zaalarmował, że podobne wyroki mogą grozić jeszcze 30 osobom.
Fala protestów w Iranie rozpoczęła się w ostatnich dniach grudnia. Choć ich początkową przyczyną była pogarszająca się sytuacja gospodarcza, demonstracje szybko nabrały charakteru politycznego i rozlały się na cały kraj. Władze stłumiły wystąpienia, których szczytowy moment przypadł na 8-9 stycznia.
Nie wiadomo dokładnie, ile osób zginęło, jednak coraz częściej liczba ofiar oceniana jest na tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy. Były to największe zamieszki w kraju od czasów rewolucji islamskiej w 1979 r. Teheran oskarżył Stany Zjednoczone i Izrael o podżeganie irańskiego społeczeństwa do buntu.
Prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że - w reakcji na masowe zabójstwa Irańczyków - USA mogą uderzyć militarnie w reżim w Teheranie. W ostatnich tygodniach Stany Zjednoczone zgromadziły w regionie Bliskiego Wschodu duże siły wojskowe, co wskazuje na gotowość do możliwego uderzenia na Iran w przypadku, gdyby reżim ajatollahów nie zgodził się na amerykańskie żądania dotyczące irańskiego programu atomowego.

Do sytuacji na Bliskim Wschodzie odniósł się również Tuerk. - Jestem głęboko zaniepokojony potencjalną eskalacją działań militarnych w regionie i jej wpływem na ludność cywilną. Mam nadzieję, że głos rozsądku zwycięży – powiedział Wysoki Komisarz podczas wystąpienia w Genewie.
W czwartek w tym mieście w Szwajcarii doszło do rozmów pomiędzy szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim oraz wysłannikami prezydenta USA, Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Nie przyniosły one konkretnego rezultatu, choć Aragczi określił je jako „najbardziej intensywną i najdłuższą” rundę rokowań, trwających od 6 lutego. Kolejne rozmowy odbędą się prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. (PAP)
ek/ rtt/



























































