REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

MONPrzełomowa umowa ws. Patriotów. Polska w elitarnym projekcie z USA

2026-07-07 13:59, akt.2026-07-07 17:54
publikacja
2026-07-07 13:59
aktualizacja
2026-07-07 17:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Przebywający na szczycie NATO w Ankarze wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził we wtorek, że Polska jest jednym z krajów, które zawarły umowę z USA o serwisowaniu rakiet do systemów Patriot, a także o tym, że holenderskie systemy Patriot pozostaną w Jasionce do końca roku.

Przełomowa umowa ws. Patriotów. Polska w elitarnym projekcie z USA
Przełomowa umowa ws. Patriotów. Polska w elitarnym projekcie z USA
/ Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej w kuluarach szczytu podkreślił, że Polska jest już w pełni „liderem militarnym i gospodarczym wschodniej flanki NATO” i jest tak traktowana na szczycie.

Rakiety do Patriotów nie będą już tylko amerykańskie

Mówiąc o uzgodnionych w trakcie porozumieniach, zwrócił uwagę, że najważniejsze jest to zawarte z USA, Holandią, Niemcami i Szwecją, które dotyczy serwisowania w Europie pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot. - Te państwa to najbardziej zaufani sojusznicy, bo tylko takim przekazuje się zdolności do produkcji. Zaczynamy od serwisowania, które czasem zabierało dwa lata, bo wysyłka tych rakiet do USA, potem powrót i certyfikowanie to był proces czasem dwuletni - wyjaśnił.

Szef MON dopytywany, na czym polega serwisowanie pocisków do systemu Patriot, wyjaśnił, że chodzi o potwierdzenie skuteczności ich oddziaływania odpowiednimi certyfikatami. - Każdy pocisk, który jest używany, musi być certyfikowany i ma określone zdolności, które muszą być monitorowane w czasie – mówił Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że monitorowanie prawidłowości wypełniania funkcji przez daną rakietę, szczególnie tak wrażliwą, musi być przeprowadzane bardzo precyzyjnie.

Zwrócił też uwagę, że Polska, Niemcy czy Holandia to te państwa, które najmocniej wspierały w ostatnim czasie Ukrainę, w tym jej obronę przeciwlotniczą; w tym kontekście stwierdził, że transfer technologii to forma okazania solidarności przez sojuszników.

Wakacje na giełdzie

Szef MON nawiązał też do porozumienia PGZ z amerykańskim Andurilem w sprawie produkcji pocisków dalekiego zasięgu Barracuda. - Polska będzie producentem, ale także dystrybutorem dla innych państw europejskich. Dzisiaj takie porozumienie z Estonią, z Łotwą zostało podpisane - przekazał Kosiniak-Kamysz.

Patrioty z Holandii nie wyjadą z Polski. Kluczowa decyzja dla bezpieczeństwa

Poinformował również, że w rozmowie z minister obrony Holandii Dilan Yesilgoz uzyskał zapewnienie, iż holenderskie baterie Patriot pozostaną w podrzeszowskiej Jasionce do końca roku.

- To jest ta sojusznicza solidarność i wdzięczność, której Polska doświadcza. To jest bardzo ważne, bo to są i baterie, i uzbrojenie. To pokazuje, że sojusz nie jest tylko jednokierunkowy. Że on jest wielofaktorowy. Że jeżeli ktoś jest porządnym sojusznikiem, daje wsparcie wtedy, kiedy sekretarz generalny NATO (Mark Rutte), dowódca wojsk amerykańskich (generał Alexus Grynkewich) oczekuje takiego wsparcia dla Ukrainy, to może liczyć na sojusznicze wsparcie w każdym momencie - przekonywał.

Podkreślił, że wspieranie Ukrainy jest w interesie Polski.

- Racją stanu Rzeczpospolitej jest to, żeby Ukraina nie przegrała wojny. Racją stanu Rzeczpospolitej jest to, żeby rakiety, które lecą na Kijów, nigdy nie osiągnęły Polski, granic Polski, nie trafiały do Polski. Żeby nigdy nie były tutaj wysyłane. Im więcej tych rakiet zostanie zniszczonych, tym lepsza jest każda inwestycja w pomoc na Ukrainie, bo one nigdy nie zagrożą w Polsce. To jest polska racja stanu - mówił.

Kosiniak-Kamysz mówił, że jednym z kluczowych celów szczytu NATO w Ankarze jest pokazanie transatlantyckiej jedności sojuszu, a obecność na nim prezydenta USA Donalda Trumpa jest najlepszym dowodem na to, że Sojusz Północnoatlantycki jest jednością.

- To jest bardzo ważny szczyt, który ma potwierdzić zobowiązanie wydawania 5 proc. PKB, sposobu wydawania tych środków, ale także zacieśnić bilateralne relacje z sojusznikami - ocenił Kosiniak-Kamysz. Jak dodał, jego kluczowym tematem będzie rozwój zdolności produkcji zbrojeniowej, w tym „przenoszenie odpowiedzialności i branie większej odpowiedzialności przez Europę”.

Sojusznicza jedność i nowe technologie. Jak MON patrzy na przyszłość NATO?

Pytany, czy zwiększanie wydatków na obronność wystarczy do przekonania Trumpa co do siły Sojuszu Północnoatlantyckiego, biorąc pod uwagę jego krytyczne uwagi względem NATO, odparł: - Obecność prezydenta Trumpa i spotkanie ze wszystkimi liderami państw NATO jest najlepszym dowodem, że sojusz jest jednością. Obecność prezydenta Trumpa w Turcji jest wyrazem sojuszniczej jedności.

Według ministra obrony narodowej, wtorkowe spotkanie Trumpa z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem pokazuje, że „czasem polityka emocji na Twitterze nie przenosi się w politykę faktów, które się później realizują i decyzji, które są podejmowane”. Ocenił, że podczas szczytu Trump będzie dalej apelował m.in. o zwiększanie wydatków na obronność przez Europę. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że strategia bezpieczeństwa USA „nie zmieni się” niezależnie od przyszłych prezydentów.

Szef MON był także pytany o zaprezentowaną pod koniec czerwca w Pałacu Prezydenckim inicjatywę utworzenia w Polsce Centrum Doskonałości NATO ds. Sztucznej Inteligencji. Kosiniak-Kamysz przekazał, że resort jest zainteresowany wsparciem tego projektu. Dodał, że w ubiegłym tygodniu wraz z wiceszefem MON Pawłem Zalewskim rozmawiali o tej sprawie z prezydentem Karolem Nawrockim.

- Zostały nam materiały przekazane dotyczące tych działań związanych z rozwojem Centrum Sztucznej Inteligencji. W każde tego typu działania sojusznicze ze Stanami Zjednoczonymi, Francją, Niemcami, z każdym naszym sojusznikiem będziemy się włączać i będziemy realizować. Jesteśmy otwarci - dodał Kosiniak-Kamysz.

Z Ankary Bartłomiej Niedziński i Łukasz Osiński (PAP)

bjn/ luo/ ap/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
od_redakcji
Kluczowy szczegół, którego minister w swoich oficjalnych, pełnych samozachwytu deklaracjach wolał głośno nie akcentować. Ta medialna oprawa o „elitarnym projekcie” i Polsce jako „militarnym liderze” ma przede wszystkim dobrze wyglądać w nagłówkach wiadomości.

Kiedy wicepremier mówi o skróceniu czasu certyfikacji z dwóch lat
Kluczowy szczegół, którego minister w swoich oficjalnych, pełnych samozachwytu deklaracjach wolał głośno nie akcentować. Ta medialna oprawa o „elitarnym projekcie” i Polsce jako „militarnym liderze” ma przede wszystkim dobrze wyglądać w nagłówkach wiadomości.

Kiedy wicepremier mówi o skróceniu czasu certyfikacji z dwóch lat do zera, rzeczywistość na zapleczu frontu wygląda znacznie bardziej prozaicznie. Centrum serwisowania pocisków PAC-3 w Europie powstaje w trybie pilnym głównie dlatego, że Ukraina zużywa te rakiety w masowych ilościach do obrony przed codziennymi nalotami. Wożenie uszkodzonych czy wymagających przeglądu i odnowienia zasobów za ocean w warunkach pełnoskalowej wojny na wyniszczenie całkowicie mija się z celem. Ta baza logistyczna będzie w pierwszej kolejności potężnym warsztatem naprawczym pracującym na najwyższych obrotach na rzecz ukraińskiego nieba.

Polityczny teatr i potoki słów na konferencjach w Ankarze to jedno, a brutalna logika logistyki wojennej to drugie. Amerykanie po prostu potrzebują sprawnej i bliskiej bazy technicznej, która utrzyma intensywność ognia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, a Polska z racji geografii jest do tego naturalnym i jedynym możliwym miejscem. "Gryczpan" się po prostu zapluł.
klimaciarz
artykuł obok brzmi ”Polska w elitarnym gronie NATO. Przekroczymy nowy, wyśrubowany próg wydatków”

”elitarnym”, powiadacie ? xD
trolley
kosiniak powinien wylecieć zaraz po Wyrykach - został - no i jest co jest - rzad który se leci w kulki z narodem i traktuje go jak swój prywatny folwark niczym się nie różni od sovietów - to jest ten sam mental - ja się ruskich nie boję, ja się boję kosiniaków, tusków, kaczyńskich, sikorskich - to jest PRAWDZIWY WRÓG i najgorszy kosiniak powinien wylecieć zaraz po Wyrykach - został - no i jest co jest - rzad który se leci w kulki z narodem i traktuje go jak swój prywatny folwark niczym się nie różni od sovietów - to jest ten sam mental - ja się ruskich nie boję, ja się boję kosiniaków, tusków, kaczyńskich, sikorskich - to jest PRAWDZIWY WRÓG i najgorszy bo wewnętrzny
nierzad
My juz jestesmy elita od 2022,unia,nato i rzad warszawski okrada nas na rzecz banderlandu ze wszystkiego.Wczesniej,od 2020 rzad warszawski okradal nas na rzecz koncernow farmaceutycznych.Jeszcze wczesniej,od 1989 rzady zachodnie,demokratyczne okradaly nas z majatku wypracowanego przez Polakow po zniszczeniach wojennych
devu
Ten człowiek, który znalazł się na stanowisku nie z uwagi na kompetencje - bo takich nie posiada jest lekarzem. I tak odda wszystko Ukraińcom bez proszenia o nic w zamian. Frajerska polityka.
hylobiusnews
Tym kontraktem przykrywamy problem ze szpitalem południowym, przekazywaniem rakiet ukrainie i co jeszcze?
bawara54
I tu jest pies pogrzebany!!!
jojo72
Polska jest „jednym z najbardziej poważnie rozpatrywanych kierunków” - czyli będą produkowane w Niemczech lub we Francji ;)
hylobiusnews
No przecież nie, bo w polsce.
W Niemczech albo francji zrobią update softu, wystawią certyfikaty, i skasują 90% wartości z kontraktów.
trpaslik
Tak, tak panie Kosiniak. Jeszcze bardziej uwiążmy się pod Jankesów. Oni nas "szanują". Widać że jesteśmy partnerem ... dopóki kasy nam wystarczy. Będą wychwalać pod niebiosa że wydajemy 5% naszego PKB na ich zabawki z minionej epoki. A po cichu będą się śmiali, że za uśmieszek i uściśnięcie dłoni wydoili frajera.

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki