REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Produkcja przemysłowa jak ten bocian z "Seksmisji"

Ignacy Morawski2020-07-21 08:52główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-07-21 08:52

Produkcja przemysłowa odbiła w czerwcu tak mocno w Polsce, że aż serca podskoczyły. Aktywność przemysłowa wbrew wszelkim prognozom była w minionym miesiącu wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To są bardzo dobre dane, choć to wciąż za mało, by mówić o nadrobieniu strat po epidemii.

Produkcja przemysłowa jak ten bocian z "Seksmisji"
Produkcja przemysłowa jak ten bocian z "Seksmisji"
fot. Anamul Rezwan / / Pexels

Produkcja mocno odbiła, bo firmy realizują zaległe zamówienia. Tymczasem największym wyzwaniem będzie utrzymanie napływu nowych zamówień. To będzie trochę trudniejsze.

Produkcja wzrosła w czerwcu o 0,5 proc. rok do roku. Te 0,5 proc. to może wydawać się mało, ale nadmienię, że najwyższa prognoza na rynku wskazywała na niemal 3 procentowy spadek produkcji w czerwcu. Przypomniał mi się kadr z filmu Seksmisja: „Uratowani! Uratowani jesteśmy! Bocian! Patrz! Bocian! Jak on żyje, to znaczy, że my też możemy”. Taki mały sygnał, a jak wiele znaczy. Ten mały, niepozorny wzrost oznacza, że gospodarka wstała na nogi z największego szoku od lat.

fot. / / SpotData

Choć jeszcze nie na proste nogi. To taki półprzysiad.

Dane o produkcji za cały kwartał wskazują, że PKB mógł zanotować w nim spadek o ok. 5-8 proc. rok do roku. Byliśmy oczywiście w głębokiej recesji, ale jeszcze parę miesięcy temu wydawało się, że spadek PKB w drugim kwartale może być głęboko dwucyfrowy. Trzeba jeszcze poczekać na dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlanej by wydać bardziej jednoznaczne oceny, ale wracamy z dalekiej podróży.

To wszystko nie oznacza niestety jeszcze, że w drugiej połowie roku sytuacja poprawi się równie szybko. Wyjście z dołka to w dużej mierze efekt realizacji zaległych zamówień (pomogły też dwa dni robocze więcej w czerwcu tego roku niż zeszłego). Zamknięte fabryki wróciły do pracy i zaczęły wysyłać klientom zamówione wcześniej towary – to wymagało zwiększonej aktywności. Jeżeli jednak napływ nowych zamówień nie utrzyma się na poziomie sprzed epidemii, to dynamika produkcji wróci poniżej zera.

Teraz toczy się walka o to, by ten napływ zamówień nie spadł za mocno. Ma rację wicepremier Jadwigi Emilewicz, która mówi, że od stosowania tarczy przechodzimy do stosowania miecza. Był czas chronienia firm przed bezprecedensowym wstrząsem płynnościowym, teraz nadszedł czas wspierania popytu – konsumpcyjnego i inwestycyjnego. Sami w kraju nie jesteśmy w stanie odbudować tego popytu do poziomów sprzed epidemii, bo jako mała gospodarka otwarta (kraj z dużym udziałem eksportu i importu w PKB) bardzo zależymy od zamówień zagranicznych. Ale odpowiednie działania po stronie podatków i transferów mogą pomóc gospodarce nadrobić zdecydowaną większość strat. Jeżeli oczywiście sytuacja epidemiczna na to pozwoli.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Właściciel 7 Eleven chce wejść do Żabki. Kurs akcji mocno w górę
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jas2
Niskie stopy procentowe i umiarkowana inflacja pobudza popyt i rozkręca gospodarkę.
W obecnych niepewnych czasach ludzie trzymają pieniądze na czarną godzinę zamiast je wydawać, przez co gospodarka może upaść.
Pomimo rozdania grubych miliardów ludzie nadal trzymają je na kontach zamiast wydawać.
Umiarkowana inflacja zachęca
Niskie stopy procentowe i umiarkowana inflacja pobudza popyt i rozkręca gospodarkę.
W obecnych niepewnych czasach ludzie trzymają pieniądze na czarną godzinę zamiast je wydawać, przez co gospodarka może upaść.
Pomimo rozdania grubych miliardów ludzie nadal trzymają je na kontach zamiast wydawać.
Umiarkowana inflacja zachęca osoby fizyczne i firmy do zakupów, pobudza więc popyt i rozkręca gospodarkę
samsza
Rozumiem postawę przyjęcia czasem innego sposobu widzenia, w tym wypadku, że każda aktywność człowieka jest seksualna, więc trzeba tolerować anarchię, aby "szanować" integralność płciową innego. Ale w tej "społeczności" bocian ma inne konotacje, to znak niechcianego nowego śladu węglowego.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki