Premier Szydło nie zaangażuje się w spór w CZD

Nie jest wskazane, aby na tym etapie premier Beata Szydło angażowała się w negocjacje w Centrum Zdrowia Dziecka, nie chcemy nadawać tym zdarzeniom w charakteru politycznego. Najważniejsze jest bezpieczeństwo pacjentów - powiedział PAP rzecznik rządu Rafał Bochenek.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

W sobotę pielęgniarki z CZD zaapelowały do szefowej rządu o pomoc w rozwiązaniu konfliktu. Bochenek przypomniał, że w tym tygodniu premier Beata Szydło poprosiła ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, by zaangażował się w wypracowywanie porozumienia w szpitalu i rozwiązanie sporu między pielęgniarkami a dyrekcją.

"Nie jest wskazane, aby na tym etapie pani premier angażowała się w wypracowywanie porozumienia, ponieważ nie chcemy nadawać tym działaniom i zdarzeniom w Centrum Zdrowia Dziecka charakteru politycznego. Najważniejsze jest bezpieczeństwo pacjentów i na tym wszystkie strony tego sporu powinny się skoncentrować, aby doprowadzić do normalnego funkcjonowania Centrum" powiedział PAP Bochenek.

Zapowiedział, że premier Szydło będzie chciała podjąć wysiłki, by wypracować systemowe rozwiązania, które mają uzdrowić sytuację w służbie zdrowia. "Jesteśmy świadomi, że sytuacja wcale nie jest łatwa, ale to jest efekt wieloletnich zaniedbań. Na pewno podejmiemy trud reform również w służbie zdrowia" zapowiedział.

Bochenek dodał, że obecny rząd zamierza wypełnić wolę poprzedników dotyczącą podwyżek dla pielęgniarek o 1600 zł w ciągu czterech lat.

Protest w stołecznym Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" trwa już 12. dzień. Pielęgniarki odeszły od łóżek pacjentów - ich obecność została ograniczona do oddziałowych i jednej pielęgniarki. Strajkujące domagają się podwyżek i zwiększenia zatrudnienia. Ponieważ rozmowy z dyrekcją nie przynoszą oczekiwanego przez nie rezultatu, rozważały zaostrzenie protestu - przez całkowite odejście od łóżek pacjentów lub złożenie wypowiedzeń. Planowały referendum w tej sprawie, jednak wycofały się z tego pomysłu; jak tłumaczyły - dla dobra pacjentów. Nie rezygnują jednak ze strajku - trwa w takiej formie, w jakiej rozpoczął się 24 maja.

Dyrekcja CZD: pielęgniarkom zaproponowano największą możliwą podwyżkę

Dyrekcja zapewniła, że podejmowała próby nawiązywania kontaktu z pielęgniarkami i pozytywne odpowiadała na wszystkie zaproszenia do rozmów kierowane przez strajkujących. Nieprawdą jest podawana przez przewodniczącą (Magdalenę) Nasiłowską informacja o braku kontaktu z strony dyrekcji CZD - podkreślono.

Jak poinformowała dyrekcja, podczas piątkowego spotkania strony - na wniosek zarządu pielęgniarek - ustaliły, że w niedzielę wrócą do rozmów, a dokładny termin ich rozpoczęcia mieli ustalić pełnomocnicy obu stron.

Niestety zarząd związku zawodowego postanowił komunikować się z dyrekcją za pośrednictwem mediów - podkreślono. W sobotę przedstawiciele resortu zdrowia na prośbę dyrekcji szukali członków zarządu związku zawodowego pielęgniarek i położnych w CZD, ale bezskutecznie. Tymczasem nieosiągalna w budynku przewodnicząca Nasiłowska ponownie występuje w mediach, pomijając wcześniejsze ustalenia - zaznaczono w komunikacie.

W tej chwili spornym punktem porozumienia jest kwota podwyżki, która została zaproponowana przez dyrekcję CZD. Przed każdym spotkaniem zarząd związku zawodowego pielęgniarek kieruje wobec dyrekcji CZD pytanie, czy zaproponowana kwota wzrosła, bo inaczej nie ma sensu rozmawiać wskazano.

Według dyrekcji przyjęcie postulatów pielęgniarek kosztowałoby Instytut 7 mln zł w skali roku. Dotychczasowe 11 dni strajku oznacza natomiast stratę ok. 5,5 mln zł. Proponowana podwyżka 250 zł brutto (wraz z dodatkami średnio około 360 zł brutto) została zaproponowana siódmego dnia strajku, kiedy strata szpitala wynosiła 3,5 miliona złotych.

Mamy wrażenie, że zarząd związku zawodowego, znając trudną sytuację finansową Instytutu, zdaje sobie sprawę, że prowadzone działania doprowadzą do utraty płynności finansowej Centrum Zdrowia Dziecka. Przewodnicząca Nasiłowska w wypowiedziach medialnych po każdej informacji o trudnej sytuacji finansowej Instytutu sugeruje, że dyrekcja CZD za tą sytuacje obwinia pielęgniarki - oceniła dyrekcja.

Pragniemy stanowczo podkreślić, że nigdy dyrekcja CZD nie wskazywała grupy zawodowej pielęgniarek i położnych jako winnych złej sytuacji finansowej. Obecne zadłużenie Instytutu nie pojawiło się teraz, jest ono wynikiem kilkunastoletniego narastania - zaznaczono w komunikacie.

Dyrekcja CZD spotkała się z pielęgniarkami i położnymi, omawiając każdy punkt porozumienia oraz szczegółowo wskazując źródła środków na podwyżki. Jednocześnie dyrekcja przedstawiła pełny obraz sytuacji finansowej szpitala, łącznie z informacją o stracie finansowej za ubiegły rok w wysokości 31 mln zł. Do zażegnania konfliktu niezbędna jest wola obu stron uczestniczących w rozmowach oraz branie pod uwagę sytuacji finansowej z jaką boryka się IPCZD - podkreślono.

Chcielibyśmy również podkreślić, że przewodnicząca Nasiłowska wielokrotnie w wypowiedziach medialnych mówiła, że nikt nie +ich+ nie traktuje poważnie. Traktowanie poważnie w oczach przewodniczącej Nasiłowskiej to spełnienie żądań finansowych wystosowanych przez związek zawodowy pielęgniarek i położnych. W oczach Dyrekcji CZD traktowanie poważnie to zaproponowanie największej możliwej podwyżki z poszanowaniem trudnej sytuacji finansowej Instytutu - wskazano.

Dyrekcja przestrzega, że dalszy strajk, który generuje dodatkowe straty finansowe może doprowadzić do likwidacji placówki.(PAP)

ral/ akw/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~ksiadz

A juz zapomniala haslo ze ona prowadzi dialog i rozmowy ze spoleczenstwem, slucha glosu ludu.
trzeba dac czas na powolanie ekspertow i wydanie ekspertyz, kazda jej wypowiedz sie tym konczy a blaszczak doda ze to wina tuska, do roboty na komisje smolenskie i rydzykowe imperiom jest kasa. i przytoczyc slowa prezydenta ze moze i ze na wszysko sa pieniadze tylko musi zostac wybrany

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 1 ~Aaaaa

Szydło do roboty za ci płacą!!!!!

! Odpowiedz
5 5 ~Uległa_Szydło

Premier, która nie interesuje się Polakami to marna premier. Margaret Tatcher nigdy by sobie na takie coś nie pozwoliła, a tu byle co dali nam dali do rządów.

! Odpowiedz
1 9 ~rer

To nie jej broszka.

! Odpowiedz
3 4 ~pikol

Przeciez PiS inwestuje tylko w technologie zaawansowane:
najmniej wydajne na świecie górnictwo i rolnictwo.....
Na świecie nauczyciel jest w środku miedzy lekarzem a pielęgniarką.
W Polsce zarabia mniej niż pielęgniarki....
Jak pielęgniarki "wygrają" to spora czesć rzeczywistego budżetu stanie

! Odpowiedz
1 8 ~vsvs

I co ona potrafi? ZERO...

! Odpowiedz
2 5 ~edw

Wystarczy na nią spojrzeć...

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
6 5 ~xawery

lemingi kroto pamiec maja, jak w 2007 bufetowa z kanapkami do pielegniarek latala a thuske rowy lizal w namiotach zeby tylko PiS pogonic to gitara, aby po "wygranych" wyborach stwierdzic ze to nie premier tylko dyrekcja szpitala odpowiada za pensie pracwnikow

! Odpowiedz
4 2 ~abcdxyz

Co leming ........ ??? Jakie rowy ?????? A PIS pogonić !!! ?....pensie€£¥$ ????? Gdzieś ty się urwał z choinki ? Rodaku

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 2,0% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil