Brytyjski premier Keir Starmer w wygłoszonym w środę przed północą orędziu noworocznym przyznał, że sytuacja w kraju „od jakiegoś czasu” jest trudna i frustruje go tempo zachodzących zmian. Jednocześnie obiecał przywrócenie stabilności w Wielkiej Brytanii, co ma przynieść jej obywatelom siłę.


Zdaniem premiera Starmera, decyzje, które podjął jego rząd „spowodują, że więcej osób odczuje pozytywne zmiany w kwestiach społecznych, opieki medycznej oraz rachunków”.
– Do marca będzie więcej policji na ulicach. Rachunki za energię spadną, a w kwietniu wzrośnie liczba nowych ośrodków zdrowia. Więcej funduszy zostanie też przeznaczona dla lokalnych społeczności – podkreślił szef rządu.
Premier przyznał, że „podziela frustrację związaną z tempem zmian”. - Wyzwania, z którymi przyszło nam się zmierzyć powstawały przez dziesięciolecia, a odnowa nie jest zadaniem, które realizuje się z dnia na dzień. Jednak przywrócenie stabilności naszemu krajowi stanie się naszą siłą – dodał.
- Ceny biletów za przejazdy koleją, dopłaty do recept, akcyza na paliwo. Wszystko zamrożone. Obniżka rachunków za energię o 150 funtów. Ponowne podniesienie krajowej płacy minimalnej. Znaczne obniżenie kosztów opieki nad dziećmi. Pomagamy Wielkiej Brytanii wrócić na właściwe tory – zapewnił w orędziu noworocznym szef brytyjskiego rządu.
- Gdy Wielka Brytania wyjdzie na prostą i przejmie kontrolę nad swoją przyszłością, prawdziwa Wielka Brytania zabłyśnie jeszcze mocniej – zakończył swoje przemówienie premier Keir Starmer, składając jednocześnie obywatelom noworoczne życzenia.
Z Londynu Marta Zabłocka(PAP)

mzb/ san/































































