Podwyżki oczekuje w tym roku 60 proc. polskich pracowników, a prawie co trzeci (30 proc.) chce sam o nią wystąpić - wynika z badania Monitor Rynku Pracy przedstawionego przez Randstad.


W 54. edycji badania Instytutu Badawczego Randstad i Instytutu Badań Pollster zwrócono uwagę, że od trzech lat rośnie odsetek pracowników, którzy spodziewają się podwyżek. W 2022 roku większych wynagrodzeń oczekiwało 50 proc. osób, rok później 53 proc., a w tym roku 60 proc. Samemu o podwyżkę zamierza wystąpić w tym roku niemal co trzeci pracownik (30 proc.); jest to porównywalny odsetek do ubiegłych lat - 33 proc. rok temu oraz 32 proc. dwa lata temu.
Jak podano, argumentem za wyższym wynagrodzeniem, podawanym teraz równie często jak inflacja, jest przekonanie o wysokiej jakości swojej pracy: na obie odpowiedzi wskazało po 66 proc. ankietowanych.
"To, że powyższe argumenty są obecnie traktowane na równi jako główne, jest interesującą zmianą. W perspektywie ostatnich lat to gwałtownie rosnąca inflacja była wymieniana zdecydowanie najczęściej" - zwróciła uwagę ekspertka Randstad Monika Hryniszyn. Dodała, że od kilku miesięcy inflacja wyhamowuje, tymczasem argument o zaangażowaniu w obowiązki od poprzedniego roku zanotował w badaniu 15-punktowy skok. Jej zdaniem może to być sygnał, że pracownicy właśnie w nim dostrzegają teraz większą skuteczność podczas negocjacji płacowych.
"Inflacja dotyczy wszak także pracodawców. Pracownicy stawiają więc na podkreślenie swoich kompetencji, indywidualnego wkładu w rozwój firmy, bo to stanowi wymierną wartość dla przedsiębiorstw" - zaznaczyła Hryniszyn.

Z raportu wynika, że spośród przedstawicieli poszczególnych zawodów najbardziej optymistycznie na możliwość uzyskania podwyżki patrzą inżynierowie (76 proc.), zaś najmniejsze szanse widzą kierowcy, choć i tak nadal jest to 50 proc. respondentów z tej grupy. Podwyżek spodziewają się najczęściej pracownicy ochrony (77 proc.) oraz edukacji (70 proc.).
Wśród osób, które nie będą starać się o wzrost płacy, niemal co trzecia obawia się, że nie zostałoby to dobrze odebrane przez pracodawcę. Randstad zwraca uwagę, że ta obawa jest zauważalnie silniejsza niż w zeszłym roku (28 proc. wobec 21 proc. w 2023 roku). Przybyło także osób, które unikają rozmów o podwyżkach, bo czują się z tym niekomfortowo (24 proc. obecnie w stosunku do 19 proc. rok wcześniej).
W badaniu przeprowadzanym przez Instytut Badań Randstad i Instytut Badań Pollster poinformowano, że najważniejszym powodem zmiany pracy jest wyższe wynagrodzenie, takiej odpowiedzi udzieliło 47 proc. respondentów, czyli o 1 p.p. mniej wobec poprzedniej edycji badania. Na drugim miejscu wskazano możliwość rozwoju zawodowego (39 proc.), ale mniej o 3 p.p. niż w poprzednim badaniu. Trzecią najczęściej przyczyną jest niezadowolenie z pracodawcy (38 proc. - wzrost o 4 p.p.).
Jak poinformowali autorzy badania, rotacja pracowników, zarówno ta między firmami, jak i w obrębie tych samych przedsiębiorstw, nie zmieniła się znacząco od poprzedniej edycji badania. "Identyczny odsetek respondentów (20 proc.) zdecydował się zmienić pracodawcę, a inne stanowisko w obrębie dotychczasowej firmy objęło 19 proc. osób (wzrost o 2 p.p.)" - podano.
Jak zaznaczono, najczęściej pracę zmieniali sprzedawcy i kasjerzy (41 proc.).
Zwrócono uwagę, że 76 proc. pracowników jest zadowolonych z obecnej posady, a 8 proc. aktywnie poszukuje nowego zatrudnienia. "Przybyło osób, które w ogóle nie biorą pod uwagę zmiany pracodawcy (46 proc. – wzrost o 4 p.p.) i ubyło tych, które aktywnie nie poszukują, a jedynie się rozglądają (45 proc. – spadek o 5 p.p.)" - poinformowano.
Autorzy badania zwrócili uwagę, że 9 proc. ankietowanych w znaczącym stopniu obawia się utraty pracy, a umiarkowane obawy żywi 20 proc.
Jak wynika z badania, spadł odsetek tych, którzy twierdzą, że znaleźliby pracę lepszą lub tak dobrą jak obecna (z 69 proc. do 65 proc.), oraz tych, którzy oceniają, że znaleźliby jakąkolwiek pracę (z 89 proc. vs. 88 proc.).
Zaznaczono, że najlepiej swoje szanse na rynku pracy oceniają inżynierowie i kierowcy. W pierwszej grupie zawodowej 100 proc. respondentów jest zdania, że w razie konieczności znajdzie jakąkolwiek pracę, a 65 proc., że będzie to praca tak samo dobra lub lepsza. W drugiej – te odsetki wynoszą odpowiednio 97 proc. i 78. proc.
Dodano, że wydłużył się średni okres poszukiwania zatrudnienia: z 2,7 do 3,1 miesiąca. Jak oceniają eksperci, "wbrew pozorom może być to jednak pozytywny symptom oznaczający, że osoby zdecydowane na zmianę pracodawcy, świadomie szukają dłużej, ponieważ wobec nowej oferty mają wyższe wymagania".
Monitor Rynku Pracy to kwartalny sondaż Instytutu Badawczego Randstad, realizowany w Polsce od 2010 r. Bieżącą, 54. edycję badania przeprowadzono w okresie 27 listopada – 8 grudnia 2023 r. przez Instytut Badań Pollster metodą CAWI (wspomagany komputerowo wywiad realizowany za pośrednictwem strony www, na panelu internetowym) na reprezentatywnej grupie 1000 respondentów w wieku 18-64 lat, pracujących minimum 24 godziny w tygodniu, zatrudnionych na podstawie umowy o prace, umów cywilnoprawnych lub samozatrudnionych, o ile posiadają stałą umową o świadczenie usług jednej firmie.
bk/ pad/ amac/





















