Od kandydatów na pracowników agencji ochrony mienia częściej wymaga się orzeczenia o niepełnosprawności niż licencji pracownika ochrony fizycznej. Według szacunków, aż 90 proc. z działających 3,5 tys. agencji ochrony mienia i dozoru to zakłady pracy chronionej (ZPCh). Status ZPCh daje prawo do ubiegania się o refundację wynagrodzeń zatrudnionych osób niepełnosprawnych, zwolnienia z niektórych podatków, składki na ZUS i dotacje na rehabilitację dla pracowników.
W sumie ZPCh może otrzymać od 400 do ponad 1 tys. zł miesięcznie na 1 osobę niepełnosprawną na etacie. Wypłacając wynagrodzenie minimalne – 849 zł netto – może na tym zyskać. Wysokość dotacji z PFRON-u jest zależna nie od wysokości pensji pracownika, lecz od stopnia jego niepełnosprawności – przy znacznym minimalna płaca jest pokrywana w całości.
A o rzeczywistym wynagrodzeniu pracownika decyduje właściciel agencji. Po stronie zysków firma może zaliczyć zwrot składki na ZUS i zwolnienia podatkowe.
Moda na przekształcanie się w ZPCh nastała w połowie lat 90. Ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych z 1997 r. uprawniała firmy działające na zasadach określonych ustawą do otrzymania w całości zwrotu podatku VAT. Z 561 przedsiębiorstw w 1992 r. liczba ZPCh zwiększyła się do 3,7 tys. w 1999 r. W ostatnim roku obowiązywania ulgi od podatku towarów i usług wsparcie finansowe dla wszystkich zakładów przekroczyło kwotę 13,5 mln zł.
W 2003 r. atrakcyjne dla przedsiębiorstw zwroty VAT-u zastąpiono dofinansowaniem do wynagrodzeń, ale pozostawiono kilka zwolnień podatkowych (od podatku leśnego, rolnego i nieruchomości) i możliwość dotacji z PRFON-u. Z opracowania Ministerstwa Gospodarki i Pracy opublikowanego w lutym ub.r. wynika, że liczba osób niepełnosprawnych zatrudnionych w ZPCh od kilku lat malała, a środki z PFRON-u dla tych przedsiębiorstw rosły. Oznacza to także wzrost kosztu utworzenia i utrzymania jednego stanowiska pracy niepełnosprawnego.
Po kilku kolejnych zmianach ustawy o rehabilitacji i wydaniu kilku rozporządzeń wiele firm zrezygnowało ze statusu ZPCh. Jednak przez ponad 10 lat przedsiębiorstwa z branży spożywczej, chemicznej, odzieżowej i ochrony mienia chętnie korzystały z możliwości uzyskania pomocy ze środków publicznych. Do dziś wśród ogłoszeń o pracę nietrudno o oferty dla osób z grupą inwalidzką.
Agnieszka z Lęborka szukająca pracy w ochronie częściej była pytana o stopień niepełnosprawności niż posiadanie licencji pracownika ochrony. W środowisku branżowym przytacza się czasem przypadek ZPCh z Grodziska Mazowieckiego, którego właściciel wynajął autobus, żeby emerytowanych policjantów, też chętnie zatrudnianych przez agencje ochrony, „zamienić w inwalidów” (czyt. „załatwić” odpowiednie orzeczenie). Popyt na inwalidów wśród firm ochrony i świadczących usługi porządkowe wynika także z faktu, że jako jedyne typy zakładów zostały one wyłączone spod kontroli Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).
Marta Chmielewska
Więcej w najnowszym numerze Gazety Finansowej



























































