Wśród pracowników Centralnego Portu Komunikacyjnego panuje nerwowość i mnożą się pytania o przyszłość. Jest to spowodowane wstrzymanymi pracami, brakiem zapowiadanych audytów oraz tym, że w firmie krąży "czarna lista" osób przeznaczonych do zwolnienia – podaje Onet.


W ostatnich miesiącach sytuacja w CPK stała się bardzo nerwowa. W firmie krąży "lista osób przeznaczonych do zwolnienia", panuje strach i marazm. Niektórzy, by przeczekać ten stan niepewności, idą na L4, inni szukają nowej pracy – wynika z informacji Onetu.
Czy lotnisko w ogóle powstanie?
Po październikowych wyborach parlamentarnych nowym pełnomocnikiem rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego został Maciej Lasek, który wcześniej podważał sensowność projektu i twierdził, że lotnisko w Baranowie nie powstanie. Kilka miesięcy temu zapowiedział audyt. Jednak do dziś nie udało się wybrać zewnętrznych audytorów.
Jak udało się ustalić Onetowi, pod koniec marca w siedzibie CPK odbyło się spotkanie, na którym poszczególni pracownicy prezentowali zarządowi i stronie rządowej wyniki wewnętrznych audytów m.in. części lotniskowej, kolejowej, marketingowej, finansowej, Programu Dobrowolnych Nabyć, Programu Społeczno–Gospodarczego i z zakresu HR.
Według Macieja Laska wnioski z tych raportów muszą być przeanalizowane przed firmę pod względem kompletności. Będą także porównywane z audytami, które biuro pełnomocnika wykonuje własnymi siłami.

Audyty w zawieszeniu
Choć przetargi na audyty zewnętrzne zostały ogłoszone jeszcze w lutym, to do tej pory nie udało się ich rozstrzygnąć. Natomiast pod koniec marca firma podała, że audyt finansowy ze względu na brak ofert ma być prowadzony "siłami spółki". Natomiast przetargi na audyty kolejowy, lotniskowy, marketingowy i ten dotyczący innych projektów zostały wydłużone. Termin składania ofert jest obecnie przesunięty na koniec kwietnia.
Maciej Lasek kilkukrotnie zapowiadał, że audyty zewnętrzne mają zostać zakończone do końca czerwca. Tymczasem nowe kierownictwo na czas przeprowadzenia audytów wstrzymało podejmowanie dalszych inwestycji i decyzji finansowych. To z kolei spowodowało, że część pracowników nie może wykonywać swoich zadań.
Gotowa lista osób do zwolnienia?
Brak audytów i ich wyników wywołuje coraz większą nerwowość wśród pracowników CPK, którzy boją się o swoje posady. Tym bardziej, że w spółce od kilku dni krąży lista osób przeznaczonych do zwolnienia, co Onet potwierdził w dwóch niezależnych źródłach. Znalazło się na niej ponad 40 nazwisk pracowników, którzy przede wszystkim zajmują wyższe stanowiska: to dyrektorzy, ich zastępcy, pełnomocnicy zarządu, managerowie, a nawet eksperci. Na liście do zwolnienia miały znaleźć się osoby, które np. identyfikowały się z poprzednią władzą. Natomiast według niektórych pracowników kluczem są tu finanse, dlatego do zwolnień zostali wyznaczeni przede wszystkim dyrektorzy.
Jednak Biuro Prasowe CPK nie potwierdza tych planów. "W spółce CPK – jak w wielu innych firmach, podejmowane były i są pojedyncze decyzje kadrowe dotyczące pracowników" – napisano w odpowiedzi na zapytanie Onetu.
Obawy o miejsca pracy pojawiły się już po wyborach parlamentarnych, gdy władze straciła Zjednoczona Prawica. Jednak o swoje stanowiska obawiają się również osoby zatrudnione w ostatnich miesiącach.
Możliwe zwolnienia grupowe w CPK?
Aby bronić swoich praw, pracownicy założyli dwa związki zawodowe: "Solidarność" oraz Związkową Alternatywę. Pracodawca ma obowiązek konsultacji zwolnień poszczególnych osób oraz szerokich negocjacji w przypadku planowanych zwolnień grupowych.
Według Piotra Szumlewicza, przewodniczącego ogólnopolskiej centrali Związkowej Alternatywy, członkowie załogi CPK bardzo boją się przyszłości, a obawy te mają solidne podstawy.
– Pracownicy nie wiedzą, czy będą zwolnienia grupowe, a jeśli tak, to na jakich zasadach — mówi Piotr Szumlewicz, cytowany przez Onet.
Według jego wiedzy audyty nastawione są na to, by dać negatywną rekomendację co do dalszego istnienia spółki.
W ramach inwestycji CPK ma powstać ogromne lotnisko między Warszawą a Łodzią, a także cała sieć szybkich połączeń kolejowych z największymi miastami kraju. Przewidywana wartość przedsięwzięcia to 155 mld zł. Obecnie w CPK zatrudnionych jest 747 osób, w tym 30 dyrektorów.





























































