REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Epidemiczne decyzje kadrowe

Weronika Szkwarek2020-05-12 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-05-12 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Obniżenie wynagrodzeń, przymusowe postojowe albo zawieszenie stosunku pracy to tylko niektóre z metod pracodawców, by utrzymać zatrudnienie w swoich firmach. Wielu z nich walczy, aby nie zwalniać.

Choć jak dotąd nie widać dużych zmian w zakresie liczby bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy, to pracodawcy zdecydowanie wykazują powściągliwość w swoich planach rekrutacyjnych. W marcu pracodawcy zgłosili do mazowieckich urzędów pracy o 16,4 proc. mniej ofert zatrudnienia niż w poprzednim miesiącu, a w dolnośląskim - o 40 proc. mniej. Stabilnie, jak dotąd, wygląda sytuacja w kwestii zwolnień grupowych, ponieważ nie odnotowano gwałtownych wzrostów między lutym a marcem tego roku w Polsce. Pracodawcy korzystają z tarczy, ale i innych środków, aby jeszcze nie redukować zatrudnienia.

Zgłoszone zwolnienia grupowe w marcu 2020 roku 

Województwo

Liczba pracodawców, którzy zgłosili zamiar zwolnień grupowych

Liczba pracowników objętych zamiarem przeprowadzenia zwolnień grupowych

Mazowieckie

17

513

Dolnośląskie

Brak danych

865

Łódzkie

Brak danych

Brak danych

Śląskie

19

1075

Świętokrzyskie

1

58

Opolskie

1

54

Lubuskie

4

188

Pomorskie

5

450 *pierwsza połowa kwietnia

Kujawsko-pomorskie

1

90* luty

Małopolskie

8

611

Wielkopolskie

21

1072

Zachodniopomorskie

Brak danych

Brak danych

Warmińsko-mazurskie

1

148 (dane za I-II)

Podkarpackie

10

1140 (dane I-III)

Lubelskie

4

1914

Podlaskie

4

109

Źródło: oprac. własne Bankier.pl.

Jak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny na zlecenie Polskiego Funduszu Rozwoju „Sytuacja polskich przedsiębiorców”, dotąd 85 proc. właścicieli firm nie dokonało żadnych zmian kadrowych w porównaniu do lutego 2020 roku, zaś 12 proc. zredukowało zatrudnienie. Zwolnienia miały miejsce w średnich i dużych przedsiębiorstwach oraz w handlu. Jeśli chodzi o plany, to 12 proc. pracodawców chce zmniejszyć liczbę pracowników ze względu na rozwój epidemii, 71 proc. planuje utrzymać obecny stan zatrudnienia, a 8 proc. rozważa nowe rekrutacje. 34 proc. firm, które przewidują zwolnienia, chce zmniejszyć liczbę etatów o nie więcej niż 10 proc., a 26 proc. - między 10 a 25 proc.

fot. STEKLO / / Shutterstock

Zawieszenie stosunku pracy

Zawieszenie stosunku pracy to najnowszy pomysł Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Minister Marlena Maląg "projektuje" z resortem nowe mechanizmy, mające chronić rynek pracy. Jednym z nich jest wprowadzenie zasiłku solidarnościowego, a drugim – wspomniane zawieszenie zatrudnienia. W zamian za zwolnienie, pracownik zostanie zawieszony i otrzyma w tym czasie zasiłek wynoszący 1200 zł.

 „Mechanizm ten, zgodnie z założeniami, przenosiłby w krytycznym dla pracodawcy momencie - utraty zdolności utrzymania zatrudnienia w niezmienionej wielkości - koszt utrzymania zagrożonego zwolnieniem pracownika na Fundusz Pracy administrowany przez MRPiPS” - podaje resort pracy.

Wakacje na giełdzie

Obniżenie wynagrodzeń

Coraz więcej pracodawców zamiast zwolnień grupowych planuje cięcia płac. W raporcie PIE podano, że taką decyzję dopuszcza nawet co trzecie duże przedsiębiorstwo. "Nawet jednak ci pracownicy, którzy utrzymają stanowiska, mogą doświadczyć obniżki wynagrodzeń. Cięcia płac planuje bowiem 36 proc. dużych firm, 37 proc. średnich, 35 proc. małych i 25 proc. mikrofirm. Utrzymanie dotychczasowego poziomu wynagrodzeń deklaruje 59 proc. mikrofirm, 50 proc. firm małych, 51 proc. średnich i 44 proc. dużych."

W ostatnich tygodniach takie decyzje ogłosiły między innymi media. Polska Press Grupa obniży wynagrodzenia o 20 proc. Gremi Media, wydawca „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”, rozważa taki scenariusz, a Agora podpisała porozumienie z Międzyzakładową Komisją NSZZ „Solidarność” w sprawie obniżenia pensji pracowników grupy o 20 proc. przez sześć miesięcy.

Niższe pensje to również problem nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadził badanie ankietowe wśród tej grupy pracowników na temat wynagrodzenia za czas pracy w formie zdalnej. Ponad 62 proc. respondentów potwierdziło, że ich płaca uległa obniżeniu. Wiąże się to z pozbawieniem ich niektórych składników wynagrodzenia, jak dodatków:

  • za godziny ponadwymiarowe,
  • dodatku motywacyjnego,
  • za wychowawstwo,
  • za warunki pracy czy dodatku wiejskiego.

Postojowe zamiast wypowiedzenia

Wynagrodzenie postojowe co do zasady przysługuje wtedy, kiedy zatrudniony nie wykonywał obowiązków służbowych z winy pracodawcy. Wypłacane jest w wysokości 80 proc., minimalnego wynagrodzenia i nie podlega oskładkowaniu i opodatkowaniu – obecnie wynosi 2080 zł. Dotyczy to pracowników zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, które zawarły umowę przed 1 lutego 2020 roku i nie mają innych tytułów do ubezpieczeń społecznych.

Jednocześnie wiele firm wypłaca swoim pracownikom wynagrodzenie znacznie niższe od wcześniejszych stawek. Taką decyzję podjęła spółka ArcelorMittal w porozumieniu ze związkami zawodowymi. W związku z istotnym pogorszeniem sytuacji finansowej, będącej efektem zmniejszonej liczby zamówień oraz poszukiwaniem rozwiązań mających na celu ochronę miejsc pracy, zdecydowano o wypłacaniu zatrudnionym obniżonych wynagrodzeń. Będzie ono wynosiło 80 proc., gdy łączny okres przebywania pracownika na przestoju nie przekroczy 14 dni roboczych, 75 proc przy 15-24 dniach, 70 proc. przy 25-40 dni i 60 proc. dla osób, które pozostaną w gotowości do pracy przez ponad 40 dni roboczych.

Na tak zwany przestój ekonomiczny będą kierowani pracownicy również w Polska Press. Według informacji serwisu Wirtualne Media, nowa umowa między pracodawcą a związkami zawodowymi będzie zakładać podział zatrudnionych na dwie grupy. Pierwsza z nich od 20 kwietnia do 30 września będzie miała obniżony wymiar czasu pracy o 20 proc. i w związku z tym obniżone wynagrodzenie o 20 proc. Druga grupa będzie przebywać na tzw. przestoju ekonomicznym – nie będzie musiała świadczyć pracy, co będzie wiązało się z obniżką wynagrodzenia stałego brutto o 50 proc., przy czym nie bardziej niż do pensji minimalnej.

Urlop płatny lub bezpłatny

Część pracodawców zachęca obecnie do korzystania z bieżącego urlopu wypoczynkowego, co jest zgodne z prawem. Inaczej sprawa wygląda w sytuacji, kiedy zatrudniony otrzymuje ultimatum: albo urlop bezpłatny, albo wypowiedzenie umowy. Na łamach Bankier.pl pisaliśmy o takich przykładach dotyczących pracowników na świecie – na przymusowe wolne wysłali pracowników m.in. Tesla i Airbus. Uber natomiast zapowiedział, poza zwolnieniami sięgającymi 4 tys. osób, odesłanie części zatrudnionych na bezpłatne urlopy lub obniżenie im pensji. Czy taka praktyka jest zgodna z prawem?

 – Nie, taka praktyka jest niedopuszczalna. Urlop bezpłatny udzielany jest pracownikowi na jego wniosek, względnie za zgodą pracownika w przypadku umowy pomiędzy pracodawcami co do świadczenia przez tego pracownika okresowo pracy u innego niż dotychczasowy pracodawca pracy – wyjaśnia dla Bankier.pl radca prawny, Łukasz Górzny, radca prawny, który współpracuje z kancelarią Domański Zakrzewski Palinka.

Tarcza 2.0 – nie wiadomo, czy ożywi trupa

Tarcza 2.0 – nie wiadomo, czy ożywi trupa

„Ta kroplówka z pożyczek zadziała, o ile nie podamy jej trupowi” - mówi w rozmowie jeden z polskich przedsiębiorców z branży meblarskiej, komentując założenia tarczy 2.0. Choć politycy prześcigają się w pomysłach na ratowanie biznesu, wiele osób postanowiło po prostu zawiesić swoje działalności.

Brak nagród i podwyżek

Aby wspomóc sytuację finansową w firmach, jej przedstawiciele decydują się również na obniżki lub całkowitą likwidację np. nagród jubileuszowych i wstrzymanie planowanych podwyżek. Taka sytuacja ma miejsce np. w Orange Polska. Według informacji podanej przez Komisję Międzyzakładową OMPT NSZZ „Solidarność” na ostatnim spotkaniu między zarządem a stroną pracowniczą negocjowano zapisy zmian w układzie zbiorowym pracy i w umowie społecznej. Zaproponowano, aby zlikwidować nagrodę jubileuszową poprzez wypłatę jednorazowych rekompensat w przedziale od 10 do 100 proc. wynagrodzenia zasadniczego w zależności od lat pracy oraz zmniejszenie odpisu na fundusz socjalny w latach 2020-2025 do 25 proc. odpisu podstawowego. W umowie społecznej, jak podaje związek zawodowy, omówiono przesunięcie terminu procesu podwyżkowego, planowanych zwolnień w drugim półroczu oraz zmniejszenie odpisu z zysku na fundusze centralne.

Nie wiadomo, czy podwyżek doczekają się pracownicy Krajowej Administracji Rządowej. 7 maja 2020 roku zorganizowali akcję ostrzegawczą polegającą na tym, że cała KAS miała wylogować się z systemów i wyłączyć komputery w godzinach od 10:00 do 10:15, o czym poinformowała Federacja Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych.

„Po zapowiedziach Pana Premiera o cięciach w administracji i potrzebie zaszczepienia genu oszczędności powoli tracimy cierpliwość i wiarę, że kiedykolwiek zobaczymy należne nam pieniądze na rachunkach – a przecież inne osoby z administracji rządowej (publicznej) otrzymały nie tylko podwyżki, ale nawet nagrody (ZUS). Nie rozumiemy i nie godzimy się na to, by decydenci wybrali jedną grupę zawodową do bicia w nią jak w przysłowiowy bęben. W związku z powyższym - my, pracownicy i funkcjonariusze KAS - żądamy wypłaty pensji majowej z podwyżką 6 proc. z wyrównaniem od stycznia! Ostrzegamy, że jeżeli pensja majowa nie zostanie wypłacona z podwyżką 6 proc. (z wyrównaniem od stycznia), wprowadzimy kolejne akcje ostrzegawcze – tym razem rzeczywiście dotkliwe dla budżetu państwa”, podaje FZZPS na swojej stronie internetowej.

Kadra zarządzająca bez pensji

Niektóre spółki podjęły decyzję, aby ich członkowie zarządu do odwołania obniżyli swoje wynagrodzenia. – W związku z obecną sytuacją gospodarczą i trudnymi do oszacowania skutkami kryzysu, członkowie zarządu LPP do odwołania obniżają swoje wynagrodzenia do symbolicznej złotówki – poinformowało biuro prasowe LPP. Wiceprezes LPP w komunikacie skierowanym do mediów podał, że firma robi wszystko, aby zachować płynność finansową i tym samym zapewnić możliwość utrzymania miejsc pracy w centrali i w sprzedaży. –  Chcąc uniknąć najgorszych scenariuszy, musimy szybko i elastycznie reagować na to, co przynoszą kolejne dni. Obniżenie wynagrodzenia wszystkich członków zarządu obowiązywać będzie zatem do momentu, aż sytuacja będzie bezpieczna, a skutki recesji z jaką mamy w tej chwili do czynienia przewidywalne i możliwe do wyeliminowania – komentuje Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP.

Czy LPP uda się utrzymać zatrudnienie, to pokaże jeszcze wynik negocjacji z centrami handlowymi. Przed majówką spółka poinformowała, że odstąpieniu od części umów dotyczących najmu powierzchni w galeriach w Polsce. Dotyczą one prawie 30 proc. ogólnej powierzchni handlowej wykorzystanej przez grupę.

O rozwiązaniach mających wspomóc firmę w walce ze skutkami epidemii koronawirusa poinformowała również Amica. Spółka uzgodniła ze związkami zawodowymi obniżenie wymiaru czasu pracy o 20 proc. i tym samym obniżeniu płac o 20 proc. przez trzy miesiące. Dodatkowo do 31 grudnia 2020 roku zawieszono postanowienia dotyczące regulaminów wynagradzania części zmiennych, jak premii miesięcznych, kwartalnych oraz premii rocznej. Do tych decyzji dołożono jeszcze jedną – prezes zarządu zrezygnował ze swojego wynagrodzenia w całości do końca okresu obowiązywania porozumień obniżających płace zatrudnionych, a pozostali członkowie zarządu oraz członkowie rady nadzorczej zadeklarowali redukcję swoich wynagrodzeń o 30 proc.

Przymusowy urlop? Przywołanie z zasiłku opiekuńczego pod groźbą utraty pracy? Niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy?

Chcesz podzielić się obecną sytuacją w miejscu zatrudnienia? Napisz do Redakcji Bankier.pl.

fot. / / Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ukraina prawie gotowa z superbronią. Może uderzyć w Kreml
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
sniadao
Zachowanie LPP powinno być wzorem dla innych firm.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
and-owc
Moja odp. "Dziś do ciebie przyjść nie mogę" - piosenka.
debordian
poprzednie zdjęcie Pani Weroniki było lepsze.
heimir
Bezrobocie zawsze w Polsce będzie niskie bo nie ma najmniejszego sensu iść do urzędu pracy!
czerwony_wiewior
Bałagan dopiero się zaczyna, Nic dziwnego, że PiS powoli kombinuje, jak by tu podzielić się odpowiedzialnością za nadchodzącą katastrofę
specjalnie_zarejestrowany2
Kolejny podatek bolszewików:

Tak jak w wielu zakładach pracy pracownicy dostają w okolicach świąt bony od swoich pracodawców, tak my w podobnej strukturze chcemy, żeby pracodawcy mogli taki bon zafundować swoim pracownikom. Nie będziemy sięgać do kieszeni pracodawców, bo ten rok nie jest rokiem na to, żeby zmuszać pracodawców
Kolejny podatek bolszewików:

Tak jak w wielu zakładach pracy pracownicy dostają w okolicach świąt bony od swoich pracodawców, tak my w podobnej strukturze chcemy, żeby pracodawcy mogli taki bon zafundować swoim pracownikom. Nie będziemy sięgać do kieszeni pracodawców, bo ten rok nie jest rokiem na to, żeby zmuszać pracodawców do wzmożonych wydatków, dlatego w tym roku taki bon będzie w 90 proc. sfinansowany z budżetu państwa, 10 proc. to będzie wkład własny pracodawcy - wyjaśniała Jadwiga Emilewicz
mwl
czyli pracownicy sfinansują wypłatę trzynastki dla samych siebie, przy czym obsługa tej operacji będzie kosztować - trzeba będzie opłacić urzędników, którzy to obsłużą... nie prościej obniżyć podatki? a nie, czekaj, wtedy państwo nie będzie miało z czego robić prezentów...
biniu odpowiada mwl
Ale w Telewizji podadzą (albo podadzo), że rząd zjednocznej prawicy wspiera pracowników!

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki