Urlopy pod przymusem. Firmy walczą ze skutkami koronawirusa

Weronika Szkwarek2020-05-04 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-05-04 06:00

W czasie zastoju gospodarczego poza zwolnieniami lub obniżeniem pensji zatrudnionych pracodawcy decydują się wysyłać podwładnych na urlopy. Jedni zachęcają do wykorzystania bieżącego, a inni kierują na przymusowy bezpłatny.

Tesla, IBM, Airbus i inni giganci postanawiają wysyłać pracowników na urlop w czasie kryzysu. Temat przymusowego wolnego pojawił się również przy nowej tarczy antykryzysowej, jednak ostatecznie nie znalazł miejsca w nowelizacji ustawy.  Zdaniem ekspertów z Konfederacji Lewiatan słuszny jest pomysł modyfikacji zasad organizacji pracy.

– Pozytywnie oceniamy doprecyzowanie pewnych elementów w zakresie pracy zdalnej, przyznania pracodawcom możliwości skierowania pracowników na urlop wypoczynkowy czy zwiększenia dostępu do finansowego wsparcia miejsc pracy. Pamiętajmy, że mówimy o rozwiązaniach tymczasowych, aczkolwiek brakuje rozwiązań ułatwiających organizację pracy w okresie zmiennych uwarunkowań – mówi Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

/ fot. Daria Shevtsova / Pexels

Wysyłają na urlopy

Mimo wątpliwości prawnych, jakie budzi pomysł wysłania pracowników albo na urlopy wypoczynkowe, albo bezpłatne, jest on wykorzystywany w wielu firmach, które zostały dotknięte kryzysem z powodu epidemii koronawirusa. Niedawno pisaliśmy na łamach Bankier.pl o obowiązku wykorzystania w kwietniu pięciu dni z tegorocznego urlopu wypoczynkowego przez pracowników IBM. Jak takie działania motywowała korporacja? – IBM prosi swoich pracowników w Polsce o skorzystanie z pięciu dni corocznego płatnego urlopu w kwietniu. Ma to na celu utrzymanie równowagi między pracą a życiem prywatnym oraz pomoże firmie utrzymać odpowiednią siłę roboczą, aby spełniać potrzeby naszych klientów w miarę upływu roku – mówił w rozmowie z Bankier.pl Tomasz Stachera, IBM CEE External Relations Manager.

Również w kwietniu Airbus zdecydował o wysłaniu na przymusowe urlopy około 3,2 tys. pracowników fabryki w Broughton, donosi CNN. Jest to wynik skorzystania z propozycji brytyjskiego rządu, który pozwala pracodawcom na wysyłanie pracowników na przymusowe urlopy i ubieganie się o dotacje w wysokości do 80 proc. wynagrodzeń (do 2,5 tys. funtów na pracownika).

Tesla natomiast zapowiedziała, że obniży pensje i skieruje na bezpłatne urlopy wszystkich tych pracowników, którzy nie są niezbędni do funkcjonowania firmy. W e-mailu, jaki został skierowany do zatrudnionych, napisano, że każdy, kto nie może pracować z domu i nie zajmuje się kluczowymi sprawami, będzie objęty urlopem bezpłatnym.

Decyzje o wysłaniu pracowników na przymusowe urlopy podjęły również brytyjskie media. Reach, wydawca „Daily Mirror”, „Daily Express” i „Daily Star” zapowiedział, że z powodu koronawirusa na przymusowych urlopach znajdzie się 940 pracowników. Natomiast koncern Guardian Media Group, który wydaje „The Guardian” i „The Observer” wyśle 100 zatrudnionych na urlop. Zarówno Reach, jak i Guardian Media Group zapowiedziały również obniżki wynagrodzeń.

Przymusowy urlop

Polscy pracodawcy, aby działać zgodnie z prawem, mogą jedynie zachęcać pracowników do korzystania z urlopu wypoczynkowego lub nakazać zaplanowanie zaległego urlopu. O wypowiedź na temat możliwości prawnych w kontekście wysyłania pracowników na tzw. wolne poprosiliśmy Łukasza Górznego, radcę prawnego, który współpracuje z kancelarią Domański Zakrzewski Palinka.

– Pracodawca nawet w okresie przestoju ogłoszonego w następstwie wystąpienia COVID-19 nie może „zmusić” pracownika do wykorzystania bieżącego urlopu wypoczynkowego. Takie uprawnienie pracodawcy nie wynika ani z przepisów prawa pracy, ani z żadnej ze specustaw antykryzysowych. Polecenie pracownikowi wykorzystania urlopu wypoczynkowego może mieć miejsce jedynie w odniesieniu do urlopu zaległego (z lat ubiegłych). Udzielanie bieżącego natomiast wymaga porozumienia się z pracownikiem albo jest konsekwencją przyjętego przez pracodawcę (zwyczajowo – na cały rok kalendarzowy) planu urlopów. Nawet jednak w takim planie pracodawca w miarę możliwości uwzględnia wniosek pracownika o udzielenie mu urlopu w konkretnych, wskazanych przez niego terminach – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Łukasz Górzny.

Do Redakcji dotarły sygnały, jakoby pracodawcy w czasie zamknięcia miejsca pracy np. w salonie kosmetycznym, wysyłali zatrudnionych na bezpłatne urlopy. Czy jest to zgodne z prawem?

Nie, taka praktyka jest niedopuszczalna. Urlop bezpłatny udzielany jest pracownikowi na jego wniosek, względnie za zgodą pracownika w przypadku umowy pomiędzy pracodawcami co do świadczenia przez tego pracownika okresowo pracy u innego niż dotychczasowy pracodawca pracy – wyjaśnia radca prawny, Łukasz Górzny.

Jednocześnie wielu pracowników zwyczajnie boi się zwolnienia, jeśli nie zgodzi się na warunki dyktowane przez szefa. Niektórzy mogą zostać postawieni przed decyzją: albo urlop, albo wypowiedzenie umowy. Co w takiej sytuacji mogą zrobić zatrudnieni? – Jest to działanie bezprawne i nieco kuriozalne. Stanowiłoby to wszakże wyciąganie negatywnych konsekwencji z tytułu nieskorzystania przez pracownika z jego praw wynikających z przepisów prawa pracy; nie zaś - naruszenia przez niego jakichkolwiek obowiązków pracowniczych. Pracownik, gdyby w związku z tym został zwolniony, zapewne skutecznie odwołałby się od takiego wypowiedzenia do sądu pracy – mówi w rozmowie z Bankier.pl Górzny.

Obawy o utratę pracy nie są bezzasadne. Według ostatniego badania przeprowadzonego na zlecenie mBanku, 16 proc. badanych miało zatrudnienie przed epidemią koronawirusa, ale straciło je po jej wybuchu. Szacuje się, że w niedługim czasie stopa bezrobocia wzrośnie do około 10 proc.

Przymusowe urlopy – remedium na koronawirusa

Przymusowy urlop – co może pracodawca

Urlopy pomogą przetrwać koronawirusa?

Urlopy pod przymusem. Firmy walczą ze skutkami koronawirusa

Firmy masowo wysyłają na urlopy. „Nie można pracownika zmusić”

„Albo urlop, albo wypowiedzenie”. Nowe realia w wielu miejscach pracy

 

W czasie zastoju gospodarczego poza zwolnieniami lub obniżeniem pensji zatrudnionych, pracodawcy decydują się wysyłać podwładnych na urlopy. Jedni zachęcają do wykorzystania bieżącego, a inni kierują na przymusowy bezpłatny.

Tesla, IBM, Airbu i inni giganci postanawiają wysyłać pracowników na urlop w czasie kryzysu. Temat przymusowego wolnego pojawił się również wokół spekulacji na temat nowej tarczy antykryzysowej, jednak ostatecznie nie znalazł miejsca w nowelizacji ustawy.  Zdaniem ekspertów z Konfederacji Lewiatan słuszny jest pomysł modyfikacji zasad organizacji pracy.

– Pozytywnie oceniamy doprecyzowanie pewnych elementów w zakresie pracy zdalnej, przyznania pracodawcom możliwości skierowania pracowników na urlop wypoczynkowy czy zwiększenia dostępu do finansowego wsparcia miejsc pracy. Pamiętajmy, że mówimy o rozwiązaniach tymczasowych, aczkolwiek brakuje rozwiązań ułatwiających organizację pracy w okresie zmiennych uwarunkowań – mówi Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Wysyłają na urlopy

Mimo wątpliwości prawnych, jakie budzi pomysł wysłania pracowników albo na urlopy wypoczynkowe, albo bezpłatne, jest on wykorzystywany w wielu firmach, które zostały dotknięte kryzysem z powodu epidemii koronawirusa. Niedawno pisaliśmy na łamach Bankier.pl o obowiązku wykorzystania w kwietniu pięciu dni z tegorocznego urlopu wypoczynkowego przez pracowników IBM-a. Jak takie działania motywowała korporacja? – IBM prosi swoich pracowników w Polsce o skorzystanie z pięciu dni corocznego płatnego urlopu w kwietniu. Ma to na celu utrzymanie równowagi między pracą a życiem prywatnym oraz pomoże firmie utrzymać odpowiednią siłę roboczą, aby spełniać potrzeby naszych klientów w miarę upływu roku – mówił w rozmowie z Bankier.pl Tomasz Stachera, IBM CEE External Relations Manager.

Również w kwietniu Airbus zdecydował o wysłaniu na przymusowe urlopy około 3,2 tys. pracowników fabryki w Broughton, donosi CNN. Jest to wynik skorzystania z propozycji brytyjskiego rządu, który pozwala pracodawcom na wysyłanie pracowników na przymusowe urlopy i ubieganie się o dotacje w wysokości do 80 proc. wynagrodzeń (do 2,5 tys. funtów na pracownika).

Tesla natomiast zapowiedziała, że obniży pensje i skieruje na bezpłatne urlopy wszystkich tych pracowników, którzy nie są niezbędni do funkcjonowania firmy. W e-mailu, jaki został skierowany do zatrudnionych napisano, że każdy, kto nie może pracować z domu i nie zajmuje się kluczowymi sprawami, będzie objęty urlopem bezpłatnym.

Decyzje o wysłaniu pracowników na przymusowe urlopy podjęły również brytyjskie media. Reach, wydawca „Daily Mirror”, „Daily Express” i „Daily Star” zapowiedział, że z powodu koronawirusa na przymusowych urlopach znajdzie się 940 pracowników. Natomiast koncern Guardian Media Group, który wydaje „The Guardian” i „The Observer” wyśle 100 zatrudnionych na urlop. Zarówno Reach, jak i Guardian Media Group zapowiedziały również obniżki wynagrodzeń.

Przymusowy urlop

Polscy pracodawcy, aby działać zgodnie z prawem, mogą jedynie zachęcać pracowników do korzystania z urlopu wypoczynkowego lub nakazać zaplanowanie zaległego urlopu. O wypowiedź na temat możliwości prawnych w kontekście wysyłania pracowników na tzw. wolne poprosiliśmy Łukasza Górznego, radcę prawnego, który współpracuje z kancelarią Domański Zakrzewski Palinka.

– Pracodawca nawet w okresie przestoju ogłoszonego w następstwie wystąpienia COVID-19 nie może „zmusić” pracownika do wykorzystania bieżącego urlopu wypoczynkowego. Takie uprawnienie pracodawcy nie wynika ani z przepisów prawa pracy, ani z żadnej ze specustaw antykryzysowych. Polecenie pracownikowi wykorzystania urlopu wypoczynkowego może mieć miejsce jedynie w odniesieniu do urlopu zaległego (z lat ubiegłych). Udzielanie bieżącego natomiast wymaga porozumienia się z pracownikiem albo jest konsekwencją przyjętego przez pracodawcę (zwyczajowo – na cały rok kalendarzowy) planu urlopów. Nawet jednak w takim planie pracodawca w miarę możliwości uwzględnia wniosek pracownika o udzielenie mu urlopu w konkretnych, wskazanych przez niego terminach – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Łukasz Górzny.

Do Redakcji dotarły sygnały, jakoby pracodawcy w czasie zamknięcia miejsca pracy np. w salonie kosmetycznym, wysyłali zatrudnionych na bezpłatne urlopy. Czy jest to zgodne z prawem?

Nie, taka praktyka jest niedopuszczalna. Urlop bezpłatny udzielany jest pracownikowi na jego wniosek, względnie za zgodą pracownika w przypadku umowy pomiędzy pracodawcami co do świadczenia przez tego pracownika okresowo pracy u innego niż dotychczasowy pracodawca pracy – wyjaśnia radca prawny, Łukasz Górzny.

Jednocześnie wielu pracowników zwyczajnie boi się zwolnienia, jeśli nie zgodzi się na warunki dyktowane przez szefa. Niektórzy mogą zostać postawieni przed decyzją: albo urlop, albo wypowiedzenie umowy. Co w takiej sytuacji mogą zrobić zatrudnieni? – Jest to działanie bezprawne i nieco kuriozalne. Stanowiłoby to wszakże wyciąganie negatywnych konsekwencji z tytułu nieskorzystania przez pracownika z jego praw wynikających z przepisów prawa pracy; nie zaś - naruszenia przez niego jakichkolwiek obowiązków pracowniczych. Pracownik, gdyby w związku z tym został zwolniony, zapewne skutecznie odwołałby się od takiego wypowiedzenia do sądu pracy – mówi w rozmowie z Bankier.pl Górzny.

Obawy o utratę pracy nie są bezzasadne. Według ostatniego badania przeprowadzonego na zlecenie mBanku, 16 proc. badanych miało zatrudnienie przed epidemią koronawirusa, ale straciło je po jej wybuchu. Szacuje się, że w niedługim czasie stopa bezrobocia wzrośnie do około 10 proc.

 

 

 

Przymusowe urlopy – remedium na koronawirusa

Przymusowy urlop – co może pracodawca

Urlopy pomogą przetrwać koronawirusa?

Urlopy pod przymusem. Firmy walczą ze skutkami koronawirusa

Firmy masowo wysyłają na urlopy. „Nie można pracownika zmusić”

„Albo urlop, albo wypowiedzenie”. Nowe realia w wielu miejscach pracy

W czasie zastoju gospodarczego poza zwolnieniami lub obniżeniem pensji zatrudnionych, pracodawcy decydują się wysyłać podwładnych na urlopy. Jedni zachęcają do wykorzystania bieżącego, a inni kierują na przymusowy bezpłatny.

Tesla, IBM, Airbu i inni giganci postanawiają wysyłać pracowników na urlop w czasie kryzysu. Temat przymusowego wolnego pojawił się również wokół spekulacji na temat nowej tarczy antykryzysowej, jednak ostatecznie nie znalazł miejsca w nowelizacji ustawy.  Zdaniem ekspertów z Konfederacji Lewiatan słuszny jest pomysł modyfikacji zasad organizacji pracy.

– Pozytywnie oceniamy doprecyzowanie pewnych elementów w zakresie pracy zdalnej, przyznania pracodawcom możliwości skierowania pracowników na urlop wypoczynkowy czy zwiększenia dostępu do finansowego wsparcia miejsc pracy. Pamiętajmy, że mówimy o rozwiązaniach tymczasowych, aczkolwiek brakuje rozwiązań ułatwiających organizację pracy w okresie zmiennych uwarunkowań – mówi Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Wysyłają na urlopy

Mimo wątpliwości prawnych, jakie budzi pomysł wysłania pracowników albo na urlopy wypoczynkowe, albo bezpłatne, jest on wykorzystywany w wielu firmach, które zostały dotknięte kryzysem z powodu epidemii koronawirusa. Niedawno pisaliśmy na łamach Bankier.pl o obowiązku wykorzystania w kwietniu pięciu dni z tegorocznego urlopu wypoczynkowego przez pracowników IBM-a. Jak takie działania motywowała korporacja? – IBM prosi swoich pracowników w Polsce o skorzystanie z pięciu dni corocznego płatnego urlopu w kwietniu. Ma to na celu utrzymanie równowagi między pracą a życiem prywatnym oraz pomoże firmie utrzymać odpowiednią siłę roboczą, aby spełniać potrzeby naszych klientów w miarę upływu roku – mówił w rozmowie z Bankier.pl Tomasz Stachera, IBM CEE External Relations Manager.

Również w kwietniu Airbus zdecydował o wysłaniu na przymusowe urlopy około 3,2 tys. pracowników fabryki w Broughton, donosi CNN. Jest to wynik skorzystania z propozycji brytyjskiego rządu, który pozwala pracodawcom na wysyłanie pracowników na przymusowe urlopy i ubieganie się o dotacje w wysokości do 80 proc. wynagrodzeń (do 2,5 tys. funtów na pracownika).

Tesla natomiast zapowiedziała, że obniży pensje i skieruje na bezpłatne urlopy wszystkich tych pracowników, którzy nie są niezbędni do funkcjonowania firmy. W e-mailu, jaki został skierowany do zatrudnionych napisano, że każdy, kto nie może pracować z domu i nie zajmuje się kluczowymi sprawami, będzie objęty urlopem bezpłatnym.

Decyzje o wysłaniu pracowników na przymusowe urlopy podjęły również brytyjskie media. Reach, wydawca „Daily Mirror”, „Daily Express” i „Daily Star” zapowiedział, że z powodu koronawirusa na przymusowych urlopach znajdzie się 940 pracowników. Natomiast koncern Guardian Media Group, który wydaje „The Guardian” i „The Observer” wyśle 100 zatrudnionych na urlop. Zarówno Reach, jak i Guardian Media Group zapowiedziały również obniżki wynagrodzeń.

Przymusowy urlop

Polscy pracodawcy, aby działać zgodnie z prawem, mogą jedynie zachęcać pracowników do korzystania z urlopu wypoczynkowego lub nakazać zaplanowanie zaległego urlopu. O wypowiedź na temat możliwości prawnych w kontekście wysyłania pracowników na tzw. wolne poprosiliśmy Łukasza Górznego, radcę prawnego, który współpracuje z kancelarią Domański Zakrzewski Palinka.

– Pracodawca nawet w okresie przestoju ogłoszonego w następstwie wystąpienia COVID-19 nie może „zmusić” pracownika do wykorzystania bieżącego urlopu wypoczynkowego. Takie uprawnienie pracodawcy nie wynika ani z przepisów prawa pracy, ani z żadnej ze specustaw antykryzysowych. Polecenie pracownikowi wykorzystania urlopu wypoczynkowego może mieć miejsce jedynie w odniesieniu do urlopu zaległego (z lat ubiegłych). Udzielanie bieżącego natomiast wymaga porozumienia się z pracownikiem albo jest konsekwencją przyjętego przez pracodawcę (zwyczajowo – na cały rok kalendarzowy) planu urlopów. Nawet jednak w takim planie pracodawca w miarę możliwości uwzględnia wniosek pracownika o udzielenie mu urlopu w konkretnych, wskazanych przez niego terminach – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Łukasz Górzny.

Do Redakcji dotarły sygnały, jakoby pracodawcy w czasie zamknięcia miejsca pracy np. w salonie kosmetycznym, wysyłali zatrudnionych na bezpłatne urlopy. Czy jest to zgodne z prawem?

Nie, taka praktyka jest niedopuszczalna. Urlop bezpłatny udzielany jest pracownikowi na jego wniosek, względnie za zgodą pracownika w przypadku umowy pomiędzy pracodawcami co do świadczenia przez tego pracownika okresowo pracy u innego niż dotychczasowy pracodawca pracy – wyjaśnia radca prawny, Łukasz Górzny.

Jednocześnie wielu pracowników zwyczajnie boi się zwolnienia, jeśli nie zgodzi się na warunki dyktowane przez szefa. Niektórzy mogą zostać postawieni przed decyzją: albo urlop, albo wypowiedzenie umowy. Co w takiej sytuacji mogą zrobić zatrudnieni? – Jest to działanie bezprawne i nieco kuriozalne. Stanowiłoby to wszakże wyciąganie negatywnych konsekwencji z tytułu nieskorzystania przez pracownika z jego praw wynikających z przepisów prawa pracy; nie zaś - naruszenia przez niego jakichkolwiek obowiązków pracowniczych. Pracownik, gdyby w związku z tym został zwolniony, zapewne skutecznie odwołałby się od takiego wypowiedzenia do sądu pracy – mówi w rozmowie z Bankier.pl Górzny.

Obawy o utratę pracy nie są bezzasadne. Według ostatniego badania przeprowadzonego na zlecenie mBanku, 16 proc. badanych miało zatrudnienie przed epidemią koronawirusa, ale straciło je po jej wybuchu. Szacuje się, że w niedługim czasie stopa bezrobocia wzrośnie do około 10 proc.

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
spaceavenger
Patologia goni patologię. Jeżeli ktoś myśli że zwolnienia przyczynią się do obniżki cen usług to się grubo myli bo już widać tendencję odwrotną. Dla takiej "gospodarki" jak polska to może oznaczać dekadę biedy.
po_co
Trzeba się dobrze zastanowić czy urlop - płtany lub bezpłatny - nie jest czasem najlepszy rozwiazaniem dla obu stron.
Ja się na taki zgodziłem ale nikogo nie zachęcam, po prostu w sytuacji gdy przemysł został częściowo lub w niekórych branżach całkowicie wygaszony poniesienie części kosztów przez pracownika jest
Trzeba się dobrze zastanowić czy urlop - płtany lub bezpłatny - nie jest czasem najlepszy rozwiazaniem dla obu stron.
Ja się na taki zgodziłem ale nikogo nie zachęcam, po prostu w sytuacji gdy przemysł został częściowo lub w niekórych branżach całkowicie wygaszony poniesienie części kosztów przez pracownika jest rozsądnym działaniem.

W Polsce mamy prawo które bardzo mocno chroni pracownika ale nie z uwagi na jego dobro, o nie to jest bzdura. Ten system chroni pracownika z uwagi na interes polityków.
W USA ludzie zostali zwolnieni jak tylko pojawiły się sygnały o pogorszeniu sytuacji. Za takim działaniem idzie interes pracodawców którzy po otwarciu rynku nadal będą posiadać sprzęt i kapitał aby ponownie zatrudnić ludzi - być może za niższe pieniądze.

Problem natomiast ma władza, bo co nagle zrobić z 20 milionami bezrobotnych ? I to właśnie władza musi sobie z tym poradzić ale przemysł będzie gotowy do startu.

W Polsce władza nie ma z tym żadnego problemu (tutaj kiedyś pojawiło się porównanie do Wenezueli, proszę oto przykład poprawnego porównania do tego kraju). Władza pokazuje palcem, że zły jest przedsiębiorca bo zwalnia ludzi.
Nieprawda, przedsiębiorca nie ma worka z pieniędzmi - nawet największe i najsilniejsze korporacje na świecie mogą sobie pozwolić na przestój maksymalnie przez pół roku, później koniec.
Politycy ściągając z siebie problem, przerzucają go na przedsiębiorców. Ci zaś w obawie o swój interes i możliwe rozprawy sądowe często muszą ogłosić upadłość. Efekt jest taki, że po dwóch miesiącach izolacji zniknęło 60 tys. firm (na szczęście większosć tylko zawieszono).

To znaczy, że zniknęło co najmniej pół miliona miejsc pracy miejsc które nie pojawią się z dnia na dzień po zakończeniu kwarantanny, natomiast politycy są bezpieczni.

Podobnie jest z programami socjalnymi, politycy zabierają mnie i Tobie pieniądze. Dają je mnie bo mam dzieci, i nie robią nic aby wyrwać Cię z przeświadczenia, że to ja sam opłaciłem sobie tą zapomogę. W końcu konflikt jest między nami, a to zabiera nam czas na określenie prawdziwego źródła problemu - decyzji politycznej.

Reasumując, pracodawcy się bronią. Ja prowadziłem działalność w pojedynke i trudno straciły się kontrakty (chwilę przed COVID) więc się posprzątałem, straciłem tylko ja ale gdybym miał pracowników to miałbym też nieprzespane noce bo co Ci ludzie poczną gdy ich zwolnię ?
Politycy uważają sprawę za zamkniętą, przecież są umowy o pracę (śmieciowe jak widać) które chronią ich tyłki, zamiast walczyć z problemami gospodarczymi kłócą się o wybory.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki