REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Porty w USA zamknięte na cztery spusty? "Najbardziej destrukcyjny strajk od dziesięcioleci"

2024-09-30 14:15, akt.2024-10-01 08:12
publikacja
2024-09-30 14:15
aktualizacja
2024-10-01 08:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Strajk dokerów rozpoczął się we wtorek w 14 głównych portach na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Akcja strajkowa zablokuje porty od stanu Maine aż po Teksas. Dokerzy domagają się lepszych płac i gwarancji zatrudnienia w obliczu automatyzacji pracy portów.

Porty w USA zamknięte na cztery spusty? "Najbardziej destrukcyjny strajk od dziesięcioleci"
Porty w USA zamknięte na cztery spusty? "Najbardziej destrukcyjny strajk od dziesięcioleci"
fot. CHRIS HELGREN / /  Reuters / Forum

Od Maine po Teksas - porty na Wschodnim Wybrzeżu przestały rozsyłać towary do innych części Stanów Zjednoczonych. W kontenerach w dokach utkną więc europejskie wina, ubrania, zabawki, samochody i części zamienne do licznych fabryk. Już niebawem w sklepach może zabraknąć także czekolady, bananów czy wiśni - alarmuje CNN.

AFP podała, że port Virginia w Norfolk już zamieścił na swojej stronie internetowej komunikat o strajku, który "rozpoczął się o 00:01" czasu lokalnego.

Banany, samochody i czekolada zagrożone

"Postój" dotyczy m.in. portu w Nowym Jorku i New Jersey, czyli trzecim co do wielkości portem w kraju pod względem liczby przeładowanych towarów. Ale nie tylko. Strajk ma dotknąć m.in. Port Wilmington, uważany za port bananowy, który przeładowuje 1,2 mln ton owoców w tygodniu, co daje jedną piątą zapotrzebowania w skali kraju. Zakłócenia w dostawach grożą także importowanym wiśniom (wschodnie porty odpowiadają za 90 proc. importu), czekolady (80 proc. importu), niemieckiemu piwu, francuskiemu/włoskiemu winu, karaibskiemu rumowi i szkockiej whisky (60 proc. importu). Jeśli chodzi o branżę alkoholową, to strajk przychodzi w najgorszym momencie, czyli wzmożonego popytu na napoje wyskokowe konieczne do świątecznego i sylwestrowego imprezowania. 

Przez te porty przechodzi także kakao i cukier. O ile składniki na słodycze na Halloween już dotarły (podobnie jak te na Boże Narodzenie), to w zależności od długości strajku zakochani mogą mieć problem ze znalezieniem słodkiego co nieco na Walentynki. Produkty, które będą dostępne, podrożeją.  

Wakacje na giełdzie

Na liście "zagrożonych portów" znajduje się także ten w Baltimore, który niedawno podniósł się po zawaleniu mostu Key Bridge, spowodowanego uderzeniem kontenerowca. To on odpowiada za znaczny odsetek importu samochodów. Salony zgromadziły zapas pojazdów na mniej więcej dwa, trzy miesiące. Z kolei Port Charleston obsługuje eksport SUV-ów wyprodukowanych w fabryce BMW w Karolinie Południowej, która wysyła za granicę więcej pojazdów niż jakakolwiek inny koncern w USA. 

Wysyłanie części produktów do alternatywnych produktów czy też inną drogą, np. samolotem, nie ma ani ekonomicznego, ani logicznego sensu. 

Jednocześnie związek zawodowy zobowiązał się, że nawet mimo strajku transporty wojskowe będą regularnie rozładowywane. Nie będzie on miał też wpływu na statki pasażerskie. 

Świąteczne zakupy pod znakiem zapytania

O tej porze mniej więcej 70 proc. towarów, które sprzedawcy detaliczni gromadzą na święta, przeszła już przez porty. Szczytowy okres trwa od lipca do początku listopada. Zapewne ze względu na groźbę strajku w tym roku przesunął się na koniec maja i początek czerwca. 

40-proc. podwyżka czy 5 dolarów podwyżki?

Jak zaznaczają władze portów, żądania związku zawodowego są nieuzasadnione. Co więcej, ich zdaniem przedstawiciele nie mają nawet ochoty, by usiąść z nimi do stołu negocjacyjnego, a bez tego nie osiągnie się porozumienia. Wcześniej przedstawili swoją ofertę: 40-proc. podwyżkę płac w ramach planu sześcioletniego.

Związek z kolei żąda 5 dolarów więcej za godzinę co roku, co oznaczałoby natychmiastową podwyżkę o 12,8 proc. W ciągu sześciu lat dałoby to 77-proc. podwyżkę. "Zarząd wie, czego chcemy, dlatego każdy strajk będzie winą kierownictwa, a nie związku" - ripostowali przedstawiciele zatrudnionych. Ich zdaniem 5 dolarów podwyżki jest rozsądne, biorąc pod uwagę zyski branży transportowej. Ujęto to w oficjalnym komunikacie cytowanym przez CNN:

"Członkowie związku znie zaakceptują tych [przedstawionych przez władze portów - przypis red.] obraźliwych ofert, które są żartem, biorąc pod uwagle, jaką pracę wykonują np. dokerzy oraz miliardy dolaró zysków, jakie firmy osiągają dzięki ich pracy"

Z analiz wynika bowiem, że stawki za przeładunek poszybowały w górę podczas pandemii i bezpośrednio po niej wraz z zawężeniem łańcuchów dostaw i wzrostem popytu. Zyski branży miały przekroczyć 400 mld dolarów w latach 2020 - 2023, co daje więcej, niż łącznie osiągnęła ona od czasów pojawienia się kontenerów w 1957 roku. 

Ile by kosztował strajk? Strach liczyć

Eksperci nawet nie próbują szacować strat, jakie wywołałby protest, gdyby do niego doszło. Oczywiście znaczący wpływ miałyby jego czas, ale i tak stanowiłby cios dla gospodarki. W dłuższym okresie mógłby nawet skutkować zwolnieniami grupowymi w fabrykach, które czekałyby na części ze statków. Słowem, jak podkreślił Patrick Anderson, prezes firmy badawczej Anderson Economic Group w CNN, "to byłaby terra incognita". 

Powrót do normalności po jednym dniu postoju zajmuje od 3 do 5 dni - ocenia Jonathan Gold, wiceprezes ds. łańcucha dostaw i polityki celnej Krajowej Federacji Detalistów. Podczas ostatniego, 11-dniowego protestu w portach zachodniego wybrzeża w 2002 roku, minęło pół roku, zanim wszystko wróciło do normy. Dlatego więc teraz wszyscy na cito starają się zabrać swoje towary z doków, powodując tym samym dodatkowe zamieszanie. Stąd też eksperci są zgodni, nawet krótki przestój byłby katastrofalny w skutkach, a dłuższy oznaczałby najbardziej destrukcyjny strajk do dziesięcioleci. 

opr. aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
abcx
Najlepsi ever prezydenci Joe Binden i Kamala Harris nie zadziałali w sprawie? Widocznie zwykły fake news z tym "Najbardziej destrukcyjny strajk od dziesięcioleci"...
talmudd
tzw "prezydent ".....to po prostu marionetka w rękach....(nie można napisać bo usuną).....:(:(
szprotkafinansjery
Znowu bunt biologicznych maszyn? Właśnie dlatego Chiny podbiją cały świat. Tam żaden prol głowy nie podniesie.
estepan
Dokładnie, te miliony ludzi pozbawione pracy przez automatyzację grzecznie sobie poumierają i wszystko będzie cacy
zoomek
"Najbardziej destrukcyjny strajk od dziesięcioleci"
Wina Putina! Na pewno sami ruscy agenci.
No i w FEDzie też bo skąd inflacja?
Toć to putinlacja.
mirek6504
Coś się ta USA powoli wali ??
zoomek
Ja pamiętm komunę i prawdziwa czekoloda czy banany to były od święta.
Łune łumrooo bez banana te ichnie Bonobo?
Łot de fak?
samsza
spokojnie, coś tam będzie

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/9622260,wodka-jak-kolorowy-mus-dla-dzieci-szymon-holownia-oburzony-wstyd-j.html

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki