

Głośnie zachowanie, jazda bez biletu i wyrzucanie śmieci przez okno - między innymi do tego zobowiązano pasażerów portugalskich środków transportu publicznego. Wszystko przez urzędniczą pomyłkę.

Nowe, zaostrzone przepisy pozwalają między innymi na wystawienie mandatu osobom, które zbyt głośno rozmawiają w autobusie czy tramwaju, puszczają muzykę z telefonów komórkowych i kładą buty na siedzeniach. Kara grozi również za próby wejścia do wypełnionego po brzegi pojazdu. Mandat może sięgnąć nawet 250 euro, a obostrzenia dotyczą także zachowania w taksówkach. Przepisy zostały opublikowane w dzienniku ustaw i weszły w życie.
Problem w tym, że w nowych regulacjach lista komunikacyjnych grzechów została umieszczona w dziale "obowiązki pasażera". Oznacza to, że zamiast zabraniać, władze zobowiązały podróżnych do uciążliwych i zakłócających porządek zachowań. Amatorów jazdy na gapę i zajmowania miejsc dla matek z dziećmi czeka jednak zła wiadomość - błędna ustawa szybko została poprawiona.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Adriana Bąkowska, Lizbona/mcm/
































































