Polak, który w poniedziałek w Tbilisi padł ofiarą napaści i został raniony nożem, ma 49 lat. Trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację chirurgiczną – poinformowała PAP redaktorka bloga Tbilisi Life Alena Baczija. Wcześniej podawano, że mężczyzna to dziennikarz, jednak może on również być turystą. Miał przy sobie sprzęt do nagrywania.


Ranny w Tbilisi obywatel Polski trafił do szpitala i udzielono mu pomocy medycznej. Według prognoz lekarzy w ciągu 5-7 dni powinien zostać wypisany – przekazało wcześniej PAP źródło w Tbilisi.
Polski turysta został pchnięty nożem z powodu homofobicznych zamieszek w Tibilisi. Zagraniczne ambasady już zareagowały. Ambasador RP w Gruzji Mariusz Maszkiewicz milczy bo wg polskiej agendy homofobia to wymysł organizacji LGBT. Haniebne https://t.co/dpjsN4N9AZ
— Bart Staszewski 🏳️🌈🇵🇱 (@BartStaszewski) July 5, 2021
Mężczyzna w poniedziałek został zaatakowany nożem podczas zamieszek związanych z paradą równości. Tego dnia w stolicy Gruzji miał się odbyć przemarsz parady w obronie praw LGBT, jednak organizatorzy zdecydowali o odwołaniu zgromadzenia z powodu starć przeciwników parady z policją.
Informację o zaatakowaniu polskiego turysty podała na Twitterze organizatorka parady równości Mariam Kwaraczkelia. Napisała, że Polak został zaatakowany przez skrajnie prawicowych protestujących po tym, jak zauważyli w jego uchu kolczyk i uznali, że musi być gejem. Sprawcy ataku na Polaka zostali ujęci. Mężczyzna jest pod opieką polskich służb konsularnych, które są też w kontakcie z jego rodziną.
Od rana setki przeciwników organizowania marszu równości osób LGBT protestowało przed parlamentem w Tbilisi. Jak wynika z nagrań publikowanych przez lokalną telewizję, niektórzy z nich atakowali policję i dziennikarzy. Doszło do ataku na biuro aktywistów LGBT, brutalnych napaści na dziennikarzy – co najmniej kilkunastu z nich trafiło do szpitali z obrażeniami.

Jak podaje agencja AFP, premier Gruzji Irakli Garibaszwili również opowiadał się przeciwko paradzie, mówiąc, że jest ona "nieakceptowalna przez większość społeczności gruzińskiej". Spotkało się to z krytyką ze strony organizatorów parady, którzy mówili, że takie wypowiedzi podsycają homofobię.
Disturbing scenes in Tbilisi, Georgia today where far-right groups backed by the Orthodox Church broke into the offices of @TbilisiPride and attacked journalists who came to cover the planned event. This year’s Pride march has been cancelled to protect participants. pic.twitter.com/UDZ9s1iHlU
— Matthew Luxmoore (@mjluxmoore) July 5, 2021
Wcześniej władze Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego wezwały swoich wiernych do zgromadzenia się w poniedziałkowe popołudnie w celu wspólnej modlitwy przeciwko paradzie równości.
Po poniedziałkowych zajściach ambasada USA w Gruzji wydała wspólne oświadczenie z misjami dyplomatycznymi UE, ONZ, Izraela, Norwegii, Wielkiej Brytanii i 14 państw unijnych w Tbilisi potępiające zajścia w stolicy.
W Gruzji już wcześniej kilkukrotnie podejmowano próby przeprowadzenia parad równości, lecz za każdym razem spotykały się one z ostrą reakcją środowisk konserwatywnych. Miała to być pierwsza duża parada równości w Gruzji.
Jabłoński: Życiu Polaka zaatakowanego w Gruzji nie zagraża niebezpieczeństwo
Według naszych informacji na ten moment życiu Polaka zaatakowanego w Gruzji nie zagraża niebezpieczeństwo - przekazał we wtorek PAP wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Dodał, że Polaka odwiedziła w szpitalu gruzińska wiceminister gospodarki odpowiedzialna za turystykę.
Jak poinformowała PAP redaktorka bloga Tbilisi Life Alena Baczija, Polak, który w poniedziałek w Tbilisi padł ofiarą napaści i został raniony nożem trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację chirurgiczną. Wcześniej podawano, że mężczyzna to dziennikarz, jednak może on również być turystą. Miał przy sobie sprzęt do nagrywania.
Mężczyzna w poniedziałek został zaatakowany nożem podczas zamieszek związanych z paradą równości. Tego dnia w stolicy Gruzji miał się odbyć przemarsz parady w obronie praw LGBT, jednak organizatorzy zdecydowali o odwołaniu zgromadzenia z powodu starć przeciwników parady z policją.
Jabłoński powiedział we wtorek PAP, że Polak zaatakowany w Gruzji jest w stabilnym stanie. "Jest pod opieką lekarzy. Oczywiście to jest poważna sprawa, ale jego życiu na ten moment - według naszych informacji - nie zagraża niebezpieczeństwo" - poinformował wiceszef MSZ.
Dodał, że poszkodowanego odwiedziła w szpitalu gruzińska wiceminister gospodarki odpowiedzialna za turystykę. Podkreślił, że w kontakcie z nim są również nasze służby konsularne. "Współpracujemy tutaj z władzami gruzińskimi w celu wyjaśnienia tej sprawy" - podkreślił Jabłoński.






























































