

Lipiec przyniósł długo oczekiwany powrót indeksu PMI dla polskiego przemysłu powyżej kluczowego poziomu 50 punktów.
W lipcu wskaźnik PMI dla polskiego sektora wytwórczego wzrósł do 52,8 pkt. wobec 47,2 pkt. w czerwcu – poinformowała firma badawcza IHS Markit. Ekonomiści oczekiwali wyniku na poziomie równo 50 pkt. Po raz ostatni polski PMI znajdował się tak wysoko dwa lata temu, w lipcu 2018 r. (52,9 pkt.).
Podany dziś wynik kończy długą passę odczytów poniżej 50 pkt. Poprzedni wynik powyżej tej bariery, oddzielającej recesję od ekspansji, odnotowano w naszym kraju w październiku 2018 r. Był to najdłuższy trend spadkowy w polskim przemyśle od blisko 18 lat. Oczywiście najgorsze w historii wyniki przypadają na początek pandemii (31,9 pkt. w kwietniu) – od tamtego czasu sytuacja poprawia się z każdym miesiącem, co winduje wskaźnik PMI.
Warto dodać, że wzrost o 5,6 pkt. był trzecim najwyższym w historii badania zaraz po odnotowanych w maju i czerwcu. Dodatkowo lipcowy wynik przewyższa długoterminową średnią obliczaną od 1998 r. (50,3 pkt.).
Wskaźnik PMI kalkulowany jest na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród menedżerów firm przemysłowych. Proszeni są o porównanie z poprzednim miesiącem wielkości nowych zamówień (30 proc.), produkcji (25 proc.), zatrudnienia (20 proc.), prędkości dostaw (15 proc.) oraz zapasów (10 proc.). Wyniki poniżej 50 punktów sygnalizują spadek aktywności ekonomicznej w badanym sektorze, zaś odczyty powyżej 50 punktów wskazują na ekspansję gospodarczą.

W lipcu wszystkie subindeksy pozytywnie wpłynęły na odczyt głównego wskaźnika dla Polski, w tym największe wzrosty odnotowały kolejno produkcja (+2,6 pkt.), nowe zamówienia (+2,1) i czas dostaw (+0,6)
- Najnowszy odczyt opierał się przede wszystkim na wynikach odnotowanych przez dwa subindeksy – produkcji i nowych zamówień, które wzrosły dzięki rozluźnieniu obostrzeń nałożonych na gospodarkę w czasie pandemii. Wskaźnik Produkcji trafnie zasygnalizował ostre spadki produkcji przemysłowej w marcu, kwietniu i maju, a także czerwcowy wzrost wykazane później w oficjalnych danych. Najnowszy odczyt Wskaźnika Produkcji sugeruje, że tempo wzrostu r/r w oficjalnych danych osiągnie wysoki jednocyfrowy wynik w lipcu – napisał w komentarzu do danych z Polski Trevor Balchin, ekonomista IHS Markit.
- W lipcu zatrudnienie znów spadło, choć warto wspomnieć, że trend zniżkowy rozpoczął się długo przed wybuchem pandemii koronawirusa. Poziom zatrudnienia obniża się niemal nieustannie od października 2018 (z wyjątkiem dwóch miesięcy). Tempo spadku powróciło do średniego poziomu sprzed kryzysu (trend obserwowany od ponad dwóch lat) - dodał Balchin.
Dane do czerwcowego badania zebrano w dniach 13-27 lipca 2020 r. Wskaźnik PMI oparty jest o wyniki ankiety przeprowadzonej wśród kadry kierowniczej w przeszło 200 firmach produkcyjnych. Grupa respondentów ustalana jest w oparciu o udział branży w PKB i poziom zatrudnienia.
Na kolejny zestaw danych z polskiego przemysłu poczekać będziemy musieli do 20 sierpnia, kiedy GUS przedstawi raport o produkcji przemysłowej. Wcześniej, bo 14 sierpnia, polscy statystycy poinformują o dynamice PKB w drugim kwartale.































































