Polska kończy roczną prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej. Od 1 lipca jej pracami będą kierować Węgry. W opinii szefa dyplomacji Witolda Waszczykowskiego, w ciągu ostatniego roku Grupa Wyszehradzka pokazała, że jest aktywną, odpowiedzialną i zdeterminowaną formacją.


Minister Witold Waszczykowski powiedział, że Polska w czasie swojej prezydencji udowodniła, że poważnie traktuje zobowiązania regionalne i na rzecz tej formacji. Inaczej - jak mówił - niż miało to miejsce w 2015 roku, kiedy zdradziliśmy partnerów z Grupy w kwestiach migracyjnych. Szef dyplomacji powiedział, że w ciągu tego roku Grupa Wyszehradzka koncentrowała się na kwestiach unijnych, w tym reformie Unii Europejskiej i brexicie. Przypomniał, że ważną rolę odegraliśmy w czasie pracy nad Deklaracją Rzymską.
W tym czasie premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier spotkali się między innymi z kanclerz Niemiec, prezydentem Francji i szefami rządów państw Beneluksu. Teraz pałeczkę przejmują Węgrzy, którzy jak mówił minister, przygotowali ambitny program. "Zaczynają już w lipcu bardzo ciekawymi spotkaniami V4 plus Egipt, V4 plus Izrael, potem będą kontynuować podobnie jak my V4 plus Partnerstwo Wschodnie, V4 plus Bałkany"- powiedział minister.
W czasie węgierskiej prezydencji, uwaga będzie skupiona na kwestiach migracyjnych. Minister Waszczykowski powiedział, że Grupa Wyszehradzka zdania nie zmieni i nie zgodzi się na relokację uchodźców. Pierwsze spotkanie na Węgrzech premierów Czwórki już we wtorek.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Białek/dyd






























































