REKLAMA
TYLKO U NAS

Polacy coraz chętniej kupują roślinne zamienniki produktów zwierzęcych. Na świecie zyskuje mięso laboratoryjne

2023-10-29 12:00
publikacja
2023-10-29 12:00

Do 2040 roku mięso laboratoryjne może stanowić już 35 proc. światowego spożycia mięsa, a roślinne zamienniki - 25 proc. To oznacza, że tradycyjne mięso będzie stopniowo tracić na znaczeniu, co ma niebagatelne znaczenie dla emisji CO2 z sektora produkcji. Także w Polsce konsumenci chętnie sięgają po roślinne zamienniki. W tej grupie są nie tylko wegetarianie i weganie, ale także fleksitarianie, którzy okazjonalnie zastępują produkty odzwierzęce roślinnymi.

Polacy coraz chętniej kupują roślinne zamienniki produktów zwierzęcych. Na świecie zyskuje mięso laboratoryjne
Polacy coraz chętniej kupują roślinne zamienniki produktów zwierzęcych. Na świecie zyskuje mięso laboratoryjne
fot. Artur_eM / / Shutterstock

- Zamienniki mięsa to ultraistotna kategoria dla naszego klimatu, ponieważ 50 proc. metanu „produkują” krowy, z których mamy mięso. Natomiast zamienniki mięsa to jest produkt, do którego używa się białka roślinnego, nie trzeba więc hodować krów, tylko uprawiać rośliny strączkowe i produkować z nich białko - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Marian Owerko, prezes zarządu FoodWell. - W obszarze nabiału mamy też mleka roślinne, jogurty roślinne. To jest bardzo dynamiczny trend i wydaje mi się, że tu ta zamiana będzie się odbywała dużo szybciej, bo proces produkcji jest dużo prostszy niż produkcji produktów mięsnych z białka roślinnego.

Z analizy przeprowadzonej przez GovGrant na podstawie różnych badań rynkowych wynika, że udział tradycyjnego mięsa w ogólnoświatowej konsumpcji mięsa będzie stopniowo spadał. W 2025 roku będzie wynosić ok. 90 proc., podczas gdy w 2040 roku - już 40 proc. Mocno zyskiwać będą za to roślinne zamienniki mięsa (do 25 proc. w 2040 roku). Polski rynek, choć jest znacznie mniejszy od europejskich liderów, także stopniowo rozwija się w tym kierunku.

- Do klientów, którymi są wegetarianie i weganie, dołączają fleksitarianie, czyli tacy, którzy jedzą zamienniki mięsa raz w tygodniu, i to jest bardzo duża kategoria. Dlatego w ostatnich pięciu latach mamy wzrost z 1-2 proc. udziału zamienników mięsa w światowej konsumpcji do 12-13 proc. - wylicza Marian Owerko.

Z badania przygotowanego w grudniu 2022 roku przez InsightOut Lab i przeprowadzonego przez Panel Ariadna wynika, że 62 proc. Polaków ma dostęp w sklepach do roślinnych zamienników mięsa. Blisko połowa próbowała już, głównie z ciekawości, produktów tego rodzaju, a duża część z tych, którzy spróbowali (43 proc.), spożywa je regularnie i uważa, że są smaczne (56 proc.). W badaniu 7 proc. zadeklarowało, że w ogóle nie spożywa mięsa, 44 proc. przyznało, że spożywa, ale stara się ograniczać. Podobny odsetek (46 proc.) twierdzi, że je mięso i nie zamierza tego zmieniać. Jednak nawet ta grupa w sporej części jest gotowa, by spróbować roślinnych zamienników, i uważa, że mogą one im smakować.

- Największym trendem w kategorii zdrowej żywności jest oczywiście plant-based, czyli zamienniki mięsa. Obszarem komplementarnym, który pewnie się niedługo pojawi, jest mięso komórkowe. Czyli innymi słowy mięso, które będziemy hodowali jak pomidory. To jest trend, który wydaje się jeszcze mocniejszy niż zamienniki mięsa - mówi prezes zarządu FoodWell.

Tak też wskazuje analiza GovGrant, z której wynika, że do 2040 roku udział mięsa hodowanego sięgnie 35 proc., czyli o 10 pkt proc. więcej niż nowatorskich zamienników mięsa. Ten segment na razie jest na etapie badań i rozwoju. Stany Zjednoczone i Singapur już dopuściły do sprzedaży komercyjnej mięso pochodzące z komórek. W 2020 roku Singapurska Agencja ds. Żywności zatwierdziła produkt z hodowlanego „kurczaka” firmy Eat Just, a  Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) uznała niedawno produkt mięsny firmy Upside Foods za bezpieczny do spożycia przez ludzi.

- Na razie są to próby laboratoryjne, koszty tego są gigantycznie duże, kotlet potrafi kosztować 20 tys. dol., ale wszystko z czasem na pewno będzie się zmieniało. To jest największy trend, bo kategoria też jest największa - mówi Marian Owerko.  

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) nie jest jeszcze gotowy, by dopuścić do sprzedaży mięso hodowlane. Mimo to, jak oceniają eksperci GovGrant, do 2026 roku wartość rynku europejskiego wyniesie 818 mln dol. Zanim jednak mięso hodowlane trafi do sprzedaży w Polsce, mogą minąć lata.

- Wydaje mi się, że mięso komórkowe w pierwszych sklepach w Polsce pojawi się za około pięć lat. Po pierwsze, będzie pewnie w bardzo wysokich cenach. Możliwe też, że będzie nie tylko w sklepach, ale na przykład w restauracjach. Oczywiście dziwnie to brzmi - mięso, które będzie się uprawiało, a nie hodowało - ale patrząc na sytuację naszej planety, jest to rozwiązanie - przekonuje ekspert.

Polacy coraz chętniej sięgają po zamienniki mięsa, szukając nowych doświadczeń kulinarnych. Często też chcą ograniczyć spożycie produktów odzwierzęcych, kierują się przy tym względami etycznymi oraz zdrowotnymi.

- Polacy są świadomi zdrowego jedzenia. Oczywiście dla jednej osoby to jedzenie naturalne, dla drugiej jedzenie prosto z pola, a dla trzeciej to linia produktów ekologicznych. Jako społeczeństwo rozróżniamy te kategorie, my jako dystrybucja też pokazujemy te kategorie w specjalnych miejscach w sklepach, ułatwiamy klientom wybór - mówi Marian Owerko. - Jemy więcej zdrowego jedzenia niż średni mieszkaniec Europy Środkowo-Wschodniej, jednak mniej niż mieszkaniec Europy Zachodniej, natomiast jemy też bardzo dużo suplementów diety. Wolałbym, żeby suplementy diety zostały zastąpione produktami naturalnymi, superfoodami, produktami, które są ekologiczne.

Jak podkreśla, w sferze deklaracji większość Polaków wybierze produkty ekologiczne, jak najbardziej naturalne, pochodzące z krajowej produkcji czy od lokalnych producentów. Jednak ostatecznie o wyborze podczas zakupów zadecyduje cena produktów. Wpływ ma na to obecna inflacja. Z ostatnich danych GUS wynika, że we wrześniu ceny wzrosły o 8,2 proc. wobec analogicznego miesiąca 2022 roku, jednak ceny żywności rosły w szybszym tempie - o 10,1 proc. r/r.

- Portfel rozporządzalny w ostatnich latach w gospodarstwach domowych jest dużo niższy, dlatego że musimy wydać więcej na obszary, które są niezbędne, czyli ogrzewanie, oświetlenie, kredyt, szkołę, paliwo, gaz. Klient kupuje więc przede wszystkim, żeby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. Natomiast stara się znaleźć też obszar, w którym te produkty naturalne, ekologiczne, zdrowe, funkcjonalne mają też dla niego największe uzasadnienie - mówi prezes FoodWell.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (9)

dodaj komentarz
jas2
Kiełbaski bezmięsne?
Czekam na wołowinę bezmięsną, kurczaka bezmięsnego i spirytus bezalkoholowy.
no_ale
Sam nie jem mięsa, ale dziwią mnie takie artykuły, bo odnoszę wrażenie, że oferta tych zamienników w sklepach typu Lidl, Biedronka czy Carrefour się kurczy. W żadnym z nich na przykład od pół roku nie widziałem roślinnego mielonego. Parówki roślinne Tarczyńskiego też zniknęły. Trochę to przeczy tezie o rosnącym rynku...
jas2
"od pół roku nie widziałem roślinnego mielonego"

Masz problem... Bierzesz rośliny i mielesz.
proanty
W pierwszym momencie chciałem zanegować to co napisałeś. No bo co ma gospodarka krajów zachodu do ZSRR!. Ale po namyśle zgadzam się z Tobą. Lenin uważał, że podstawą wprowadzenia komunizmu jest bank centralny, monopol państwa na pieniądz. Zachodnia cywilizacja w większości zrealizowała jego postulaty i tak z wolnorynkowego systemu W pierwszym momencie chciałem zanegować to co napisałeś. No bo co ma gospodarka krajów zachodu do ZSRR!. Ale po namyśle zgadzam się z Tobą. Lenin uważał, że podstawą wprowadzenia komunizmu jest bank centralny, monopol państwa na pieniądz. Zachodnia cywilizacja w większości zrealizowała jego postulaty i tak z wolnorynkowego systemu przeszliśmy do "socjalistyczno-korporacyjnej demokracji". Rosja chciała to zrobić na skróty i z feudalizmu przejść do komuny więc nie było wiele do podziału i ostatecznie system opierał się na przemocy.
W naszej cywilizacji zachodniej zniszczenie zdrowia obywateli poprzez pogarszanie produktów, pozorny postęp naukowy, zubożenie grup społecznych tworzących faktyczną wartość, drenowanie kapitału poprzez inflację jest podstawą działania tej hydry. Szkoda, że tak mało ludzi rozumie, że większość ich cierpienia jest efektem działania systemu, który tak ochoczo popierają...
and00
Kiełbasa bez mięsa, wódka bez alkoholu, czekolada bez kakao, wino jabłkowe z obniżoną zawartością siarki, samochody dla wybranych...

neoZSRR
blind-oln
wódka bez alkoholu, to po prostu woda.
proanty
Jeśli to prawda to żal mi tych uczestników kolejnego eksperymentu prowadzonego przez monopole i kryjące je instytucje. Na ale cóż; każdy ma prawo do nagrody Darwina
samsza
Widzisz synku, tak wygląda baleron.
Aha...

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki