8 proc. podatku od pensji mogłoby trafiać bezpośrednio na konto Kościoła lub zarejestrowanej wspólnoty religijnej. Tak zakłada obywatelska petycja wzorowana na niemieckim podatku kościelnym, która trafiła do resortów.


Autor petycji postuluje stworzenie rozwiązania inspirowanego niemieckim Kirchensteuer. W praktyce miałoby to oznaczać, że 8 proc. należnego podatku dochodowego od wynagrodzeń uzyskiwanych z umowy o pracę, zlecenia lub o dzieło trafiałoby do wybranego Kościoła lub związku wyznaniowego. Mechanizm poboru opierałby się na obecnym systemie rozliczeń PIT. Płatnik (np. pracodawca lub zleceniodawca) odprowadzałby odpowiednią kwotę do urzędu skarbowego, a fiskus przekazywałby środki dalej - do instytucji religijnej wskazanej przez podatnika.
Tylko dla zarejestrowanych wspólnot
Zgodnie z propozycją, beneficjentami mogłyby być wyłącznie Kościoły i związki wyznaniowe figurujące w oficjalnym rejestrze prowadzonym przez MSWiA. Wpłaty nie trafiałyby więc do podmiotów działających poza formalnym systemem. Obecnie w Polsce zarejestrowanych jest 176 instytucji.
Jak uniknąć daniny?
Projekt przewiduje, że obowiązek finansowy dotyczyłby osób deklarujących przynależność do danej wspólnoty religijnej. Brak obciążenia podatkiem kościelnym wiązałby się z formalnym oświadczeniem o nieprzynależności do żadnego Kościoła lub związku wyznaniowego.
Podatnik celem uniknięcia tej daniny o trzymywania wynagrodzenia bez potrąceń z tegoż podatku musiałby zadeklarować ateizm, tzn. brak przynależności do jakiegokolwiek związku wyznaniowego" - czytamy w petycji.
W ocenie wnioskodawcy takie rozwiązanie miałoby być zgodne z zasadą wolności sumienia. Koszty utrzymania instytucji religijnych ponosiliby wyłącznie ci, którzy świadomie identyfikują się z daną wspólnotą.

Co to oznacza dla budżetu państwa?
Wprowadzenie podatku od wynagrodzeń pobieranego na cele wybranej wspólnoty mogłoby stać się pretekstem do całkowitej likwidacji Funduszu Kościelnego, co od lat jest przedmiotem sporów politycznych. W 2025 roku Fundusz Kościelny w 2025 roku obciążył budżet państwa na 257 mln zł.
Ponad 27 mln Polaków deklaruje przynależność do Kościoła
Z danych Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 r. wynika, że zdecydowana większość osób deklarujących przynależność religijną wskazała Kościół rzymskokatolicki tj. 71,3 proc. populacji, czyli ponad 27,1 mln osób. Drugą co do wielkości wspólnotą jest Kościół prawosławny, obejmujący 0,4 proc. mieszkańców (ok. 151,6 tys. osób), a kolejne wyznania skupiają jeszcze mniejsze grupy wiernych.
Jednocześnie 6,87 proc. respondentów (ponad 2,6 mln osób) zadeklarowało brak przynależności do jakiegokolwiek wyznania. Odpowiedzi na pytanie o religię odmówiło natomiast 20,53 proc. ludności (ponad 7,8 mln osób).
Co dalej z projektem?
Postulat wprowadzenia stałej daniny na rzecz Kościoła trafił do Senatu w dniu 9 czerwca 2025 r., a 20 stycznia 2026 r. został skierowany do Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, podaje infor.pl.
Oprac. DF






























































