REKLAMA
PIT 2023

BARBÓRKAPo okresie węglowego boomu górnictwo znów w niepewnej sytuacji

2023-12-03 20:00
publikacja
2023-12-03 20:00

Po ubiegłorocznym okresie szybujących cen i wzmożonego popytu na krajowy węgiel energetyczny, w 2023 roku producenci tego surowca znów znaleźli się w niepewnej sytuacji. Spadek popytu i cen zmniejszył przychody spółek węglowych, powodując 7-miliardową lukę, która ma być zasypana z publicznych środków.

Po okresie węglowego boomu górnictwo znów w niepewnej sytuacji
Po okresie węglowego boomu górnictwo znów w niepewnej sytuacji
fot. Krystian Maj / / FORUM

Obchodzona 4 grudnia Barbórka – święto górników – jest tradycyjnie okazją do podsumowania sytuacji branży węglowej. Obchody odbywają się w cieniu niedawnej tragedii w kopalni Sobieski w Jaworznie, gdzie w wyniku rozerwania podziemnego rurociągu zginęło czterech pracowników. Od początku tego roku w całym krajowym przemyśle wydobywczym zginęło 15 górników, w tym 10 w kopalniach węgla kamiennego.

Najpierw była wojna w Ukrainie

Tegoroczną Barbórkę górnictwo świętuje w zupełnie odmiennej sytuacji niż rok wcześniej, kiedy wywołany wojną w Ukrainie kryzys energetyczny poskutkował wzrostem międzynarodowych i krajowych cen węgla, a wprowadzenie embarga na węgiel z Rosji spowodowało brak wystarczającej ilości węgla opałowego. Sytuację uratował wówczas zlecony przez rząd import oraz program dystrybucji węgla przez samorządy.

Rok 2023 przyniósł ustabilizowanie sytuacji. Zarówno energetyka jak i indywidualni odbiorcy mieli zapasy węgla, co obniżyło bieżący popyt i wpłynęło na spadek cen, w ślad za międzynarodowymi trendami - w końcu września w zachodnioeuropejskich portach węgiel energetyczny był aż o 65,1 proc. tańszy niż rok wcześniej.

Teraz węgiel leży na zwałach

W efekcie elektrownie zaczęły odbierać mniej węgla z kopalń, a indywidualni użytkownicy zmniejszyli zakupy węgla opałowego. Największy krajowy producent – Polska Grupa Górnicza (PGG) – przez większą część roku w kolejnych miesiącach więcej węgla wydobywał, niż sprzedawał, co powodowało przyrost surowca na zwałach. Pod koniec września leżało tam ponad 3,8 mln ton niesprzedanego węgla, wobec niespełna 1,1 mln ton rok wcześniej. Dopiero jesienią doszło do zrównoważenia miesięcznej produkcji i sprzedaży.

Rynek wymusił spadek cen węgla opałowego, który w sklepie internetowym PGG stał się dostępny od ręki. Zdynamizowanie sprzedaży przyniosła dopiero wprowadzona na przełomie listopada i grudnia specjalna dodatkowa obniżka ceny – spółka po raz pierwszy ogłosiła akcję "Black weeks"; nigdy wcześniej nie były potrzebne takie promocje, by sprzedawać węgiel opałowy.

PGG „przejadło” węglową hossę. Znów dopłacimy do górników?

Górnicy alarmują, że w 2024 roku „zbraknie” im przynajmniej pięciu miliardów złotych. I chcą te pieniądze wyciągnąć od podatników. Ci ostatni mają prawo zapytać, co się stało z rekordowymi ubiegłorocznymi zyskami węglowych spółek.

Zmniejszona sprzedaż i ceny poskutkowały zmniejszeniem przychodów, co przy rosnących kosztach stworzyło w finansach PGG 5,5-miliardową lukę. W sumie, wraz z zapotrzebowaniem spółek Tauron Wydobycie i Węglokoks Kraj, chodzi o ok. 7 mld zł luki w budżetach, którą powinien uzupełnić budżet państwa. Wiceminister aktywów państwowych Marek Wesoły zapowiedział autopoprawkę do projektu budżetu państwa, gwarantującą na przyszły rok środki dla górnictwa z obligacji Skarbu Państwa.

Ustawa górnicza

Subwencjonowanie branży węglowej w postaci dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych umożliwia tzw. ustawa górnicza, która w ub. roku wdrożyła postanowienia zawartej w 2021 r. między rządem a górniczymi związkami umowy społecznej, regulującej zasady i tempo wygaszania górnictwa węgla energetycznego do końca 2049 roku. Założono, że w całym tym okresie, budżet może dopłacić do górnictwa nawet 100 mld zł.

W 2023 roku spółki węglowe nie korzystały z budżetowych dopłat, ma to jednak nastąpić w przyszłym roku. Ponadto resort aktywów przygotował projekt nowelizacji ustawy górniczej, m.in. wydłużającej odroczenie spłat zobowiązań PGG wobec ZUS i PFR do końca 2025 roku. Pierwotnie odroczenie obowiązywało do chwili notyfikacji programu dla górnictwa przez Komisję Europejską, ale nie dłużej niż do końca roku 2023.

Komisja dotąd nie notyfikowała polskiego programu, opartego na umowie społecznej. Przed wyborami parlamentarnymi politycy Koalicji Obywatelskiej deklarowali, że będą respektować tę umowę i doprowadzą do jej szybkiej notyfikacji w KE. Gdyby ostatecznie do notyfikacji nie doszło, może pojawić się groźba zwrotu udzielonej już górnictwu pomocy.

Jak wskazuje prezes PGG Tomasz Rogala, aktualna produkcja węgla energetycznego w Polsce jest ok. 5 mln ton mniejsza od zakładanej w umowie społecznej sprzed 2,5 roku. Jego zdaniem, w tym tempie w ciągu kolejnej dekady cała produkcja krajowego węgla energetycznego spadnie do 20 mln ton rocznie. W ciągu ostatniej dekady w Polsce widać gwałtowny spadek produkcji węgla energetycznego - z 64,5 mln ton w roku 2013 do prawdopodobnie ok. 36 mln ton w tym roku, czyli o 44 proc.

2023 rok kopalnie Polskiej Grupy Górniczej zakończą produkcją ok. 2,5 mln ton mniejszą niż pierwotnie planowano - 21 mln ton, wobec ponad 22,5 mln ton rok wcześniej, a w przyszłym roku zaś może nastąpić dalszy spadek wydobycia, do ok. 20 mln ton. Powodem jest znacznie szybszy od prognozowanego spadek zapotrzebowanie na węgiel.

Ogółem w tym roku – jak wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu - w ciągu 10 miesięcy tego roku wielkość krajowego wydobycia węgla wyniosła ok. 39,7 mln ton wobec ponad 43,8 mln ton w ciągu 10 miesięcy 2022 r., a sprzedaż węgla sięgnęła ok. 37,7 mln ton wobec ok. 44,2 mln ton przed rokiem. Rok do roku wydobycie było mniejsze o ok. 9,3 proc. (4,1 mln ton), a sprzedaż o ok. 14,7 proc. (ok. 6,5 mln ton).

W segmencie węgla koksowego (wykorzystywanego do produkcji stali), którego największym europejskim producentem jest Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), sytuacja jest inna niż w węglu energetycznym, choć także tu 2023 rok przyniósł spadek cen i przychodów, a tym samym zmniejszenie zysku. Po trzech kwartałach br. Grupa JSW zarobiła netto niespełna 850 mln zł, wobec rekordowych ponad 7 mld zł zysku w całym roku 2022.

Jak wskazują dane ARP, w trzech kwartałach tego roku przychody całej branży węglowej spadły do 41,6 mld zł, wobec niespełna 43,2 mld zł rok wcześniej, w tym przychody ze sprzedaży węgla wyniosły ponad 28,1 mld zł, wobec prawie 30,3 mld zł w trzech kwartałach 2022. Wynik finansowy górnictwa węgla kamiennego netto przekroczył 3,9 mld zł, wobec ponad 8,1 mld zł rok wcześniej. Wynik ze sprzedaży węgla przekroczył 6 mld zł, wobec prawie 10,7 mld zł w trzech kwartałach 2022.(PAP)

mab/ mick/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Komentarze (5)

dodaj komentarz
prawnuk
ZSRR - rok 1932 - NORMA 7 ton na górnika
PGG - rok 2023 - 1400 kilo węgla na górnika
Czyli mamy tydzień pracy i wydobycie jak dniówka w ZSRR - prawie wiek temu......
TRAGEDIA

7 ton mają Indie, 14 ton USA
lukaszslask
A tym na scianach wszystkiego najlepszego z okazji Barborki i tyle wyjazdow co zjazdow:)
lukaszslask
No to siadamy do stolu i robimy ciecia wydatkow,a nie podnosimy pensje,przez to barborki,trzynastki i czternastki….
Oczywiscie tym na scianie najmniej….
Ale cala reszta takich podwyzek jak reszta narodu nie potrzebuje…..
Bo jak co roku mamy dotowac powyzej 5 mld,to moze reszte branz tez np meblarska,ktora tez ma klopoty,
No to siadamy do stolu i robimy ciecia wydatkow,a nie podnosimy pensje,przez to barborki,trzynastki i czternastki….
Oczywiscie tym na scianie najmniej….
Ale cala reszta takich podwyzek jak reszta narodu nie potrzebuje…..
Bo jak co roku mamy dotowac powyzej 5 mld,to moze reszte branz tez np meblarska,ktora tez ma klopoty,bo tez oczywiscie wszystko dzwigneli o 100% i sie nie sprzedaje….???:)
sterl
"Sytuację uratował wówczas zlecony przez rząd import"
Bynajmniej , sytuację uratowała najcieplejsza zima od stu lat, a zakupy bardzo drogiego mułu z miałem węglowym za granicą pogrążyły górnictwo w Polsce i tak zmasakrowane importem z Rosji .
sterl
Kopalnie mają najwyższą sprzedaż gdy ceny spadły o 70% ? to co za dureń nie sprzedawał i dlaczego gdy węgiel był drogi?

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki