Po co komu związki zawodowe?

Jedni wychwalają pod niebiosa działalność związków zawodowych, inni nie zostawiają na nich suchej nitki. Jedni mówią, że dobrze służą pracownikom, inni, że szkodzą gospodarce, a nawet, że wysługują się politykom. Gdzie jest prawda?

W najnowszym "Pulsie Biznesu do słuchania" rozmawiamy zarówno z gorącymi zwolennikami funkcjonowania polskich organizacji związkowych, jak i z nieprzejednanymi ich przeciwnikami.

Andrzej Adendarski z KIG przypomina historię negocjacji, w których nieraz związkowi liderzy „walili pięścią w stół”, a prof. Juliusz Gardawski z SGH opowiada o związkowcach z Niemiec, którzy przyjeżdżali do nas, aby poznać stawiane za wzór polskie związki. Rafał Woś staje po stronie pracowników zastraszanych przez pracodawców, a Jeremi Mordasewicz, po stronie pracodawców szantażowanych przez pracowników-związkowców.

Na koniec z Andrzejem Józefczykiem, działaczem związkowym z JSW, rozmawiamy o takiej organizacji związkowej, jaką chciałby mieć za partnera każdy pracodawca i odpowiedzialnych, doświadczonych liderach, którzy nie tylko potrafią w imię dobra firmy, nakłonić swych kolegów, by zrezygnowali na jakiś czas z części wynagrodzenia, a nawet umieją znaleźć inwestora dla przedsiębiorstwa.

Bartek Mayer

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 3 kasanowaistara

Zwiazki zawodowe to element destruktywny. Szczegolnie widoczne jest to w krajach biednych, jak Polska, gdzie sprawiaja ze nie oplaca sie inwestowac bo zaraz otaczaja cie nieroby wywierajac presje i zwiekszajac koszty twoich inwestycji. To jest na prawde bardzo prosta kalkulacja - im wiecej zwiazkow zawodowych, tym mniej inwestycji a zatem mniej pracy a zatem mniej pieniedzy, mniejszy PKB etc.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 2 jasiek2017

PiSowi sa potrzebno do walki z opozycja. W nagrode szefowie Solidarnosci zostaja poslami czy radnymi PiS.
Uklad od 20 lat. Zreszta co sie dziwic skoro na czele S stoi zomowiec a PiSem rzadza komunisci. Jak to mowil "jojo" Brudzinski ? Komunisci i zlodzieje !

! Odpowiedz
1 2 and00

Nie ZOMOwiec a konfident
i nie stoi a stał
i to było dawno temu

Reszta z takim samym sensem

! Odpowiedz
0 0 loosac

I nie od 20 lat a od 30 lat.

! Odpowiedz
10 4 prs

Zkolonizowany antypolski portal...

Zaorano by ludzi bez zwiazkow.
BHP pewnie tez zle!
Pampersy zamiast kibli tez lepsze, co..

! Odpowiedz
2 1 loosac

Jak ktoś się godzi być niewolnikiem -to jego sprawa. Jak ktos sam siebie nie szanuje to nikt go nie bedzie szanowac.

! Odpowiedz
7 10 jasiek2017

Proste zasady dla ZZ

1) Obowiazkowo siedziba ZZ poza przedsiebiorstwem wynajeta na koszt ZZ

2) Wszelkie pensje i inne koszty dzialalnosci ZZ oplacane tylko i wylacznie ze skladek czlonkow danego ZZ

3) Rozliczenia podatkowe dla ZZ identyczne jak dla firm.

4) Wszelkie skladki tylko na konto bankowe ZZ

5) Zakaz organizowania strajkow na terenie firmy lub w innym miejscu (np przed brama wjazdowa do firmy), ktore wplywalyby negatywnie na dzialalnosc przedsiebiorstwa.

6) Wszelka dzialalnosc ZZ, ktora wplynelaby negatywnie na dzialanie przedsiebiorstwa bylaby kosztowo obliczana a ZZ musialby ponosic koszty strat dla danej firmy

7) Zarzad itp ZZ nie bylby pracownikami przedsiebiorstwa tylko firmy, ktora zalozyliby sami w celu reprezentowania pracownikow.

Zapewne cos by sie jeszcze znalazlo ale na szybko to tyle

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 24 zenonn

Związki zawodowe powinny być poza przedsiębiorstwami.
Kierownictwo finansowane ze składek członków. Spotkania związkowe poza przedsiębiorstwem w czasie wolnym od pracy.
Finansowanie zarządu związku przez przedsiębiorstwo wymusza patologie. W niektórych zakładach związkowców jest więcej niż pracowników. Związek siedzi w kieszeni prezesa kogo reprezentuje?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 16 wizytator

Udział pracowników w związkach zawodowych w krajach UE Polska jak zwykle na szarym końcu, jakieś 15%. Francja podobnie ALE przykładowo w 2010 r. w strajkach udział wzięło według szacunków policji 1,5 mln osób, porównując do protestów w Polsce, które gromadzą co najwyżej kilkadziesiąt tysięcy.Dodajmy do tego że po II wojnie światowej, w ramach realizowania tzw. partycypacji pracowniczej Francja wprowadziła instytucje komitetów przedsiębiorstw, które powinny być powołane we wszystkich przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 50 osóba, a te z kolei są silnie powiązane ze związkami zawodowymi.Za realizację partycypacji pracowniczej odpowiadają również tzw. delegaci personelu, którzy po reformie z 2005 r. są wybierani przez całą załogę raz na cztery lata, w zakładach zatrudniających powyżej 10 osób. Reprezentują oni pracowników w sporach z pracodawcami i sprawują kontrolę nad przestrzeganiem prawa pracy.
My jesteśmy w ciemnej ... i jeszcze szłyszę tu jakieś głodne kawałki po co to komu. Faktem jest, że polskie związki to też w części patologia, ale to już jest nasza wina. Generalnie na świecie prawa pracownika są chronione i egzekwowane. U nas "fajnie" by było dla pracodawcy pozamiatać wszystkie prawa pod dywan, płacić grosze, siedzieć po 10-12h w pracy i sie nie odzywać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 23 forfun

po to żeby kacperek mógł śmigać po bałtyku :)
ktoś musi na to płacić składki

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne