REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PiS stawia warunek: referendum albo projekt wyjścia z ETS

2026-07-21 13:25
publikacja
2026-07-21 13:25

Wspieramy inicjatywę prezydenta Karola Nawrockiego dot. przeprowadzenia referendum ws. polityki klimatycznej UE – poinformował wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. Zapowiedział, że jeśli senatorowie nie zgodzą się na referendum, to PiS złoży projekt ustawy o wyjściu Polski z systemu ETS.

PiS stawia warunek: referendum albo projekt wyjścia z ETS
PiS stawia warunek: referendum albo projekt wyjścia z ETS
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Szef gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker zapowiedział , że w tym tygodniu do Senatu RP ponownie trafi wniosek o przeprowadzenie referendum ws. polityki klimatycznej UE. Z pierwszym wnioskiem Karol Nawrocki wyszedł w maju. Postulował, aby odbyło się ono 27 września. Pytanie miało brzmieć: „Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

Przemysław Czarnek podczas wtorkowej konferencji prasowej w Będzinie podkreślił, że jest przekonany, iż większość Polaków opowiedziałaby się w referendum przeciwko polityce klimatycznej UE. Wskazał, że ze względu na wysokie ceny energii tracą na niej wszystkie kraje wspólnoty, w tym Polska.

– Co jest tego przyczyną? No właśnie ten nieszczęsny ETS, którego płacimy najwięcej proporcjonalnie, ponieważ nasza energetyka opiera się na węglu i będzie się opierać na węglu. Dlatego, że jest to nasz zasób, to jest nasze bogactwo i nie rozumiemy, dlaczego mielibyśmy z tego rezygnować na wniosek kogoś, kto węgla nie ma – powiedział Czarnek.

Zdaniem polityka w Polsce nie będzie taniego prądu bez wyjścia z systemu ETS. Zapowiedział, że jeśli senatorzy nie zgodzą się na przeprowadzenie referendum, to jego ugrupowanie złoży projekt ustawy o wyjściu Polski z systemu ETS.

– Nas dekarbonizacja nie interesuje – podkreślił Czarnek. Jednocześnie zaznaczył, że PiS zamierza dywersyfikować źródła energii w Polsce w oparciu o energetykę atomową oraz „odnawialne źródła energii, stabilne, dyspozycyjne 24 godz. na dobę, takie jak elektrownie wodne, geotermia czy biogaz”.

Wakacje na giełdzie

Czarnek poinformował, że podczas wtorkowej wizyty w woj. śląskim spotka się m.in. z przedstawicielami branży górniczej. Zasygnalizował, że będzie to pierwsze z serii roboczych spotkań z przedstawicielami polskiego górnictwa i energetyki.

Celem systemu ETS jest ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Firmy działające na terenie UE, które emitują zanieczyszczenia, muszą za to płacić. Uprawnienia do emisji mogą kupować na aukcjach.

Komisja Europejska zaproponowała, aby w ramach reformy systemu ETS kraje członkowskie UE przeznaczały co najmniej 50 proc. przychodów z aukcji na dekarbonizację. Zapowiedziała również zwiększenie liczby darmowych uprawnień dla przemysłu do 2030 r. (PAP)

pato/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (54)

dodaj komentarz
mba_tomy
Po czytaniu niektórych komentarzy jestem za kolejnym referendum, aby wyborcy też byli poddawani takim badaniom.
hardmentol
Rude się boją Polescape bo ich guru będzie emeryturę z PE oddawał.
mba_tomy
Są momenty, gdzie z chęcią bym poparł Polescape. Po kilku latach od ucieczki z Unii wróciłbym do Polski z emeryturą unijną, aby żyć tu jak król. Niemcy nie musieli by jechać do Tajlandii, czy Wietnamu, aby za kilka centów spełniać swe marzenia.

Rudy i tak by pobierał dalej emeryturę z PE.
jan888
Przez całe lata PIS aprobował politykę klimatyczną UE, rząd Morawieckiego zgodził się na Zielony Ład (skrajnie niekorzystny dla Polski), ale po odsunięciu od koryta PISowcy zmienili śpiewkę i teraz są "za a nawet przeciw" temu co sami przyklepali. PIS to partia pozbawionych kręgosłupa moralnego patologicznych kłamców i Przez całe lata PIS aprobował politykę klimatyczną UE, rząd Morawieckiego zgodził się na Zielony Ład (skrajnie niekorzystny dla Polski), ale po odsunięciu od koryta PISowcy zmienili śpiewkę i teraz są "za a nawet przeciw" temu co sami przyklepali. PIS to partia pozbawionych kręgosłupa moralnego patologicznych kłamców i manipulantów.
f_kruggeri
System nie został wprowadzony jedną decyzją polityczną, lecz stanowił efekt wieloletniego procesu wdrażanego przez kolejne polskie rządy - kamienie milowe:
2004 rok (Rząd Marka Belki – SLD): Polski Sejm przyjął ustawę o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. 3 grudnia 2004 roku parlament jednogłośnie zaimplementował
System nie został wprowadzony jedną decyzją polityczną, lecz stanowił efekt wieloletniego procesu wdrażanego przez kolejne polskie rządy - kamienie milowe:
2004 rok (Rząd Marka Belki – SLD): Polski Sejm przyjął ustawę o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych. 3 grudnia 2004 roku parlament jednogłośnie zaimplementował przepisy unijne, umożliwiając formalny start systemu w Polsce równolegle z resztą wspólnoty od 1 stycznia 2005 roku.
2007 rok (Rząd Jarosława Kaczyńskiego – PiS): Na szczycie Rady Europejskiej prezydent Lech Kaczyński oraz premier Jarosław Kaczyński wyrazili zgodę na tzw. pakiet klimatyczno-energetyczny 3x20, zobowiązujący UE m.in. do redukcji emisji gazów cieplarnianych o 20% do 2020 roku. Decyzja ta przypieczętowała trwałe funkcjonowanie ETS jako głównego instrumentu realizacji tych celów.
2008 rok (Rząd Donalda Tuska – PO-PSL): Zatwierdzono szczegółowe ramy funkcjonowania ETS w fazie II (2008–2012) i fazie III (od 2013 roku). Kluczowym elementem negocjacji było przyjęcie 2005 roku jako roku bazowego dla redukcji emisji (zamiast postulowanego przez Polskę roku 1989), a także stopniowe odchodzenie od darmowych pozwoleń na rzecz zakupu uprawnień na aukcjach.
2014 rok (Rząd Ewy Kopacz – PO-PSL): Polska zgodziła się na cele klimatyczne do 2030 roku, które przewidywały dalsze kurczenie się liczby bezpłatnych uprawnień dla elektroenergetyki i przyspieszenie redukcji emisji, co stanowiło podstawę do późniejszych reform wdrożonych m.in. w 2018 roku za rządu Mateusza Morawieckiego.
Geneza wprowadzenia Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (EU ETS) w Polsce wiąże się bezpośrednio z procesem akcesji do Unii Europejskiej oraz koniecznością realizacji globalnych zobowiązań klimatycznych wynikających z Protokołu z Kioto z 1997 roku. Polska, decydując się na wejście do UE, zobowiązała się do przyjęcia całego unijnego dorobku prawnego (acquis communautaire), którego kluczowym elementem w obszarze ochrony środowiska była dyrektywa ustanawiająca system ETS z 2003 roku.
Żadne państwo członkowskie Unii Europejskiej nie może jednostronnie zrezygnować z systemu ETS, ani z jego tradycyjnej wersji (ETS1), ani z nowej (ETS2). Udział w unijnym rynku uprawnień do emisji jest obowiązkowym elementem prawa wspólnotowego. Jedynym prawnym sposobem na całkowite opuszczenie systemu ETS jest wystąpienie danego kraju z Unii Europejskiej, tak jak uczyniła to Wielka Brytania po brexicie.

Co z tego co powyżej jest nieprawdą? Czego nie rozumiem?
mba_tomy
Troszkę zabrakło dość istotnych informacji.

2008 i 2014 (Reformy systemu i darmowe uprawnienia): Premier Donald Tusk wynegocjował dla Polski tzw. derogacje, czyli pulę darmowych uprawnień dla polskiej energetyki węglowej, co miało opóźnić uderzenie cenowe systemu. Następnie w 2014 roku premier Ewa Kopacz zaakceptowała ramy
Troszkę zabrakło dość istotnych informacji.

2008 i 2014 (Reformy systemu i darmowe uprawnienia): Premier Donald Tusk wynegocjował dla Polski tzw. derogacje, czyli pulę darmowych uprawnień dla polskiej energetyki węglowej, co miało opóźnić uderzenie cenowe systemu. Następnie w 2014 roku premier Ewa Kopacz zaakceptowała ramy polityki klimatycznej na lata 2021–2030, które zakładały dalsze stopniowe ścinanie darmowych uprawnień.

2018 (Zaostrzenie ETS): Rząd premiera Mateusza Morawieckiego przyjął unijną reformę systemu ETS na lata 2021–2030. Wprowadziła ona szybsze redukowanie liczby uprawnień na rynku (o 2,2% rocznie zamiast 1,74%). To właśnie ta reforma, w połączeniu z mechanizmem rezerwy rynkowej (MSR), wywołała gwałtowny wzrost cen uprawnień z około 5-6 euro do poziomu kilkudziesięciu euro za tonę CO₂.

Podczas szczytu Rady Europejskiej w dniach 10–11 grudnia 2020 roku polski rząd, reprezentowany przez premiera Mateusza Morawieckiego, wyraził zgodę na zaostrzenie unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych do co najmniej 55% do 2030 roku (w porównaniu z poziomem z 1990 roku). Poprzedni cel, uzgodniony w 2014 roku, zakładał redukcję o 40%. Decyzja ta miała bezpośrednie i kluczowe przełożenie na system EU ETS oraz polską gospodarkę.

Zgoda bez weta: Decyzje na szczycie zapadały w drodze konsensusu. Polska miała możliwość zablokowania tych zapisów (weta), lecz premier Mateusz Morawiecki zdecydował się poprzeć nowe cele klimatyczne w zamian za ustępstwa finansowe.Powiązanie z budżetem UE: Zgoda na cel 55% była elementem szerszego pakietu negocjacyjnego. Polska odblokowała wtedy unijny Budżet Długoterminowy (2021–2027) oraz Fundusz Odbudowy (NextGenerationEU), zabezpieczając dla kraju ogromne środki finansowe.

Decyzja z grudnia 2020 roku ostatecznie przypieczętowała kurs całej Unii Europejskiej na neutralność klimatyczną do 2050 roku, co zmusiło polski sektor energetyczny do radykalnego przyspieszenia inwestycji w odnawialne źródła energii (OZE) oraz atom.

Jest tego więcej, ale i tak mało kto to przeczyta. I wyrobionych zdań nie zmieni.
mba_tomy
Żadne państwo nie może zrezygnować z ETS. Fajnie to opisałeś. Dlatego przerażają mnie pomysły niektórych partii. Referendum będzie jednoznaczne z chęcią opuszczenia Unii. A pomysły na powrót do węgla, to w takiej sytuacji śmiech przez łzy.

Wyjście z Unii to oczywiście zwrot wszystkich otrzymanych środków...
hardmentol odpowiada mba_tomy
I zwrot podatków z których te środki otrzymaliśmy. Szach mat. Tylko Polescape.
mba_tomy odpowiada hardmentol
Polescape. Myślisz, że można tak sobie wyjść bez żadnych konsekwencji? Spalić wszystkie mosty i umowy? Nie jesteśmy potęgą gospodarczą jak Wielka Brytania, ani nie mamy jej położenia. Oni wyszli zgodnie z regułami, a mimo to już chcą wrócić do wspólnoty.

Zróbmy Polescape i co dalej? Cała nasza gospodarka opiera się na firmach
Polescape. Myślisz, że można tak sobie wyjść bez żadnych konsekwencji? Spalić wszystkie mosty i umowy? Nie jesteśmy potęgą gospodarczą jak Wielka Brytania, ani nie mamy jej położenia. Oni wyszli zgodnie z regułami, a mimo to już chcą wrócić do wspólnoty.

Zróbmy Polescape i co dalej? Cała nasza gospodarka opiera się na firmach zagranicznych, głównie niemieckich. Sami nie jesteśmy w stanie nawet samochodu zbudować (Izera), firmy typowo polskie padły, a jedyne o czym gadają PiS-owi bohaterowie to siła węgla. Śmiech. A Konfederacja? Królem Polski będzie Jezus, nie będzie podatków, bo nie będzie pracy. Modlitwa pomoże? A może wrócimy do braci Rosjan i pokochamy Białorusinów? Dla Chin jesteśmy niczym, więc tam się nie pchajmy.

Aha, czemu wyklikałeś sobie tylko 9 polubień? Wyklikaj 300, wszyscy będą zachwyceni.
kaczyslaw_
*** to ma teraz syndrom Kalego. Jak *** doić krowę to było dobrze, ale jak ktoś inny doić krowę to trzeba zabronić doić krów.

Powiązane: Karol Nawrocki

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki