Spośród 56 zgłoszonych marszałkowi Senatu kandydatur na ławników Sądu Najwyższego trzeciej kadencji, 43 spełnia wymogi formalne - uznała we wtorek senacka komisja. Wśród 13, które wymogów nie spełniły, znaleźli się wszyscy kandydaci Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”.


- Osoby te nie załączyły zdjęć i zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych i ustawą o SN te kandydatury musimy odrzucić - mówił przewodniczący senackiej komisji praw człowieka i praworządności Marcin Karpiński (Lewica), odnosząc się do kandydatur zgłoszonych przez to stowarzyszenie.
W początkach czerwca Senat rozpoczął procedurę wyboru 30 ławników do Sądu Najwyższego na kolejną kadencję. Kadencja ławników trwa cztery lata, nowa rozpocznie się 1 stycznia 2027 r. i zakończy 31 grudnia 2030 r.
Kandydaci na ławników Sądu Najwyższego zgłaszani są marszałkowi Senatu - mogą ich zgłaszać stowarzyszenia oraz organizacje społeczne i zawodowe, z wyłączeniem partii politycznych, albo co najmniej 100 obywateli mających czynne prawo wyborcze. Termin zgłaszania kandydatów na ławników SN trzeciej kadencji upłynął 30 czerwca br.
Jak wynikało z przekazanej PAP przez Senat kilkanaście dni temu informacji, spośród 56 zgłoszonych kandydatów - 28 zgłosił Komitet Obrony Demokracji. Z kolei 9 kandydatur zgłosiło Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, którego prezesem jest były wiceminister sprawiedliwości z czasów rządów PiS Łukasz Piebiak. Kolejnych 7 kandydatur na ławników zostało zgłoszonych przez grupy obywateli. Pozostałe kandydatury zgłosiły inne organizacje, w tym m.in.: Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Archidiecezji Krakowskiej; Ochotnicza Straż Pożarna w Radziejowicach czy Stowarzyszenie „Mieszkańcy razem” z Izabelina.

Po zebraniu zgłoszeń marszałek Senatu kieruje je wraz z dołączonymi dokumentami do senackiej komisji praw człowieka i praworządności. Komisja następnie wskazuje marszałkowi Senatu kandydatów, których zgłoszenia zostały wniesione w terminie i spełniają wymogi formalne, a także przedstawia Senatowi projekt uchwały stwierdzającej pozostawienie bez dalszego biegu zgłoszeń wniesionych po upływie terminu lub niespełniających wymogów formalnych. Uchwałę o pozostawieniu bez dalszego biegu zgłoszeń niespełniających wymogów Senat podejmuje na posiedzeniu plenarnym.
We wtorek odbyło się posiedzenie komisji poświęcone formalnej ocenie kandydatur. Za spełniające wymogi uznano 43 zgłoszenia, w tym te złożone przez Komitet Obrony Demokracji oraz 6 spośród 7 zgłoszonych przez grupy obywateli.
Komisja uznała zaś, że łącznie 13 kandydatur nie spełniło wymogów - jedna wpłynęła już po terminie, zaś inne nie miały np. właściwej reprezentacji lub kompletnej dokumentacji. Ta ostatnia sytuacja dotyczyła 9 kandydatur „Prawników dla Polski”, gdyż nie zostały do nich załączone zdjęcia. Tymczasem - zgodnie z ustawą o ustroju sądów - do zgłoszenia muszą być dołączone dwa zdjęcia.
- Tutaj procedury konwalidacji nie ma. Niestety tak zadecydował ustawodawca - powiedział przewodniczący Karpiński.
Co do zgłoszeń spełniających wymogi, w kolejnym kroku procedury wyboru ławników SN marszałek Senatu zasięgnie od komendanta głównego Policji informacji o kandydatach, a następnie przekazuje je senackiej komisji.
Po ponownym posiedzeniu komisja przedstawia Senatowi listę kandydatów oraz opinie o nich sformułowane w oparciu o posiadane dokumenty, a - w razie potrzeby - także o przesłuchania kandydatów. „Termin na wybór przez Senat ławników Sądu Najwyższego upływa 31 października 2026 r.” - informował Senat.
Przed czterema laty - jesienią 2022 r. - Senat wybrał na czteroletnią kadencję 30 ławników, z których 26 było zgłoszonych przez Komitet Obrony Demokracji. Tych ponad 20 ławników odmawia orzekania w składach z udziałem sędziów powołanych po 2017 r. w procedurze przed Krajową Radą Sądownictwa po zmianach wprowadzonych za rządów PiS.
Poprzednia I prezes SN Małgorzata Manowska składała w minionych latach wnioski do Senatu o odwołanie większości z tych ławników, które uzasadniała niewykonywaniem przez nich obowiązków - Senat nie uwzględniał tych wniosków.
W końcu maja prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa SN. Wkrótce potem Rada Ławnicza SN reprezentująca większość ławników mijającej kadencji oceniła w uchwale, że Kapiński „nie był i nie jest legalnym sędzią Sądu Najwyższego”, wobec czego nie można uznać, by „został obrany legalnie I prezesem SN”.
Z kolei prezes Kapiński apelował na początku lipca br. do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, aby „zbliżająca się procedura wyboru ławników Sądu Najwyższego została przeprowadzona z należytą powagą i świadomością jej konsekwencji dla obywateli i SN, tak aby odbudowywać zaufanie do państwa”.
Jak przypominał I prezes SN, „doświadczenia lat 2023–2025 nakazują przypomnieć, że znaczna większość ławników obecnej kadencji odmawia albo odmawiała wykonywania obowiązków orzeczniczych”. „Problem ten nie ma charakteru incydentalnego” - zaznaczał.
„W celu odbudowy zaufania do wymiaru sprawiedliwości niezbędne jest, aby kandydaci na ławników nie byli kojarzeni z żadną stroną sceny politycznej ani organizacjami, którym przypisuje się jednoznaczne konotacje polityczne” - podkreślał prezes Kapiński.
Ławnicy w Sądzie Najwyższym pojawili się w 2018 r. po wejściu w życie uchwalonej w czasach PiS ustawy o SN. Ławnicy uczestniczą w SN w rozpoznawaniu skarg nadzwyczajnych oraz spraw dyscyplinarnych m.in. sędziów. Ławników wybiera Senat w głosowaniu jawnym.
Marcin Jabłoński (PAP)
mja/ ugw/





























































