Po blisko 350 latach obecności na rynku niemiecki browar Eichbaum zakończy działalność. Choć przez ostatnie miesiące podejmowano próby uratowania firmy, nie udało się znaleźć rozwiązania, które pozwoliłoby kontynuować produkcję. W efekcie pracę straci około 240 osób - podaje Business Insider.


Problemy finansowe browaru Eichbaum, założonego w 1679 roku, narastały od dłuższego czasu. Pod koniec października 2025 roku właściciele złożyli wniosek o upadłość do sądu rejonowego w Mannheim w Badenii-Wirtembergii. Firma utraciła płynność finansową i nie była już w stanie regulować swoich zobowiązań ani prowadzić dalszych negocjacji z wierzycielami. Mimo to początkowo liczono jeszcze na znalezienie inwestora lub innego sposobu na uratowanie przedsiębiorstwa.
Sprzedaż marki i zwolnienia nie uratowały browaru
W ramach działań naprawczych Eichbaum sprzedał markę napoju słodowego Karamalz koncernowi Veltins. Wartość transakcji nie została ujawniona. Przeprowadzono również redukcję zatrudnienia – liczba pracowników zmniejszyła się z około 290 do 240. Jednak wszystkie te działania okazały się niewystarczające.
Na sytuację browaru wpłynął także spadek sprzedaży. Firma eksportowała swoje piwa do ponad 60 krajów, jednak popyt na zagranicznych rynkach zaczął maleć. Również w Niemczech branża od lat zmaga się ze spadającą konsumpcją piwa, co przełożyło się na wyraźny spadek przychodów.
Cała załoga do zwolnienia
W poniedziałek zarząd przekazał pracownikom ostateczną decyzję o zakończeniu działalności. Jak poinformowano, dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa nie jest już możliwe.

Likwidacja browaru oznacza zwolnienie całej załogi, czyli około 240 zatrudnionych. Pracę straci także około 30 osób, które wcześniej zgodziły się przejść do spółki transferowej. Ostatecznie taki podmiot nie zostanie jednak utworzony. Przedstawiciele związków zawodowych zaapelowali o szybkie rozpoczęcie rozmów dotyczących pakietu socjalnego oraz wsparcia dla zwalnianych pracowników.
KW






























































