Policjanci z KWP w Łodzi prowadzą postępowanie administracyjne zmierzające do cofnięcia Zbigniewowi Ziobrze wydanego pozwolenia na broń. Wszczęto je z urzędu - poinformowała PAP kom. Edyta Machnik, rzeczniczka KWP w Łodzi. Były minister sprawiedliwości, poseł PiS, ma takie pozwolenie dla celów obrony osobistej.


Komisarz Edyta Machnik poinformowała we wtorek PAP, że „postępowanie administracyjne w kierunku cofnięcia Zbigniewowi Z. pozwolenia na broń wszczęte zostało 24 lutego br. w KWP w Łodzi.
Postępowanie wszczęto z urzędu, a obecnie trwają czynności administracyjne zmierzające do skutecznego doręczenia wyżej wymienionemu zawiadomienia o wszczęciu tego postępowania - powiedziała PAP rzeczniczka łódzkiej policji.
Wcześniej policja zasłaniała się przepisami postępowania administracyjnego nakazującymi zachowanie tajemnicy i możliwością udostępniania informacji o szczegółach postępowania jedynie organom uprawnionym.
ReklamaZobacz także
Sprawa posiadania broni palnej przez Zbigniewa Ziobrę pojawiła się w przestrzeni publicznej w 2023 r. po tym, jak w sieci pojawiły się zdjęcia ówczesnego ministra sprawiedliwości z konferencji prasowej w Kopalni Węgla Brunatnego „Bełchatów” z pistoletem widocznym za paskiem.
Ziobro pytany wtedy przez dziennikarzy o posiadana broń oświadczył, że posiada pistolet Glock 26 i ma uprawnienia do posiadania broni do obrony osobistej, bo ma status pokrzywdzonego w śledztwie dotyczącym zlecenia jego zabójstwa.
Chodziło o sprawę Jana S. zwanego „królem dopalaczy”. Jak informowała wtedy prokuratura, za zabójstwo ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Jan S. oferował 100 tys. zł, a miał je planować przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywnego.
Zdaniem prokuratury, Jan S. chciał w ten sposób doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję i handel dopalaczami, a samego Ziobrę oskarżał o to, że „zepsuł mu interes”. Mężczyzna prowadził bowiem w Holandii firmę zajmującą się importem i eksportem materiałów chemicznych.
Jan S. miał też podżegać do zabójstwa prokuratora, który prowadził przeciwko niemu postępowanie dotyczące handlu dopalaczami oraz funkcjonariuszy z wydziału narkotykowego Komendy Stołecznej Policji, którzy rozpracowywali grupę przestępczą handlującą dopalaczami.
Proces Jana S. „króla dopalaczy”, oskarżonego m.in. o podżeganie do zabójstwa Zbigniewa Ziobry dobiega końca przed warszawskim sądem okręgowym. Kolejny termin rozprawy sąd wyznaczył na 15 kwietnia.(PAP)
jus/ mro/ par/

























































