Plaga pracowniczych "gryp". Chorobą walczą o podwyżki

redaktor Bankier.pl

Luty to kolejny intensywny miesiąc przede wszystkim dla nauczycieli i listonoszy. Fiasko rozmów związkowców z minister oświaty Anną Zalewską bynajmniej nie uciszyły nastrojów. W kraju zapanowała również kolejna grypa, tym razem „grypa pocztowych gołębi”.

Jak co miesiąc prezentujemy na łamach Bankier.pl zapowiedzi strajków i protestów w nadchodzących dniach. W styczniu skupiliśmy się na sytuacji nauczycieli, w grudniu omówiliśmy plany zatrudnionych w Polskich Liniach Lotniczych LOT i poruszyliśmy kwestię referendum strajkowego w Biedronce.

Grypa pocztowych gołębi

Od 28 stycznia pracownicy Poczty Polskiej według informacji oddolnej inicjatywy „Listonosze Polska” przechodzą na zwolnienia lekarskie „w trosce o swoje zdrowie”. Braki kadrowe zauważyły już lokalne media. „Gazeta Wrocławska” w artykule dotyczącym protestu powołuje się na rozmowę z pracownikami poczty. „Chorujemy, bo bolą nas kolana i kręgosłup, a to z powodu obciążenia pracą - mówi Andrzej, listonosz. Pracuję na poczcie przeszło rok. Dostaję 1850 złotych netto miesięcznie. Wciąż zarabiamy niewiele więcej niż najniższa krajowa pensja. Trzy lata temu władze firmy obiecały, że nasze pensje wzrosną do poziomu średniej krajowej płacy. Ale minęło trzy lata, a z tych zapowiedzi na razie niewiele wynika. Owszem, poczta chwali się, że podniosła nam pensje. Ale też wzrosła najniższa płaca” - mówi w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” listonosz z Dolnego Śląska.

(fot. Daniel Dmitriew / )

Czego oczekują zatrudnieni? Przede wszystkim wzrostu wynagrodzeń, ale również przywrócenia zwolnionych dyscyplinarnie pracowników za udział w protestach oraz zmiany w organizacji doręczeń.

Lista postulatów pracowników Poczty Polskiej

1. Podwyżka wynagrodzenia o 1000 zł brutto dla pracowników eksploatacji;

2. Przywrócenie do pracy zwolnionych dyscyplinarnie za udział w protestach w 2017 roku: Rafała Czerskiego z Wołomina i Zbigniewa Trochimiaka z Wrocławia;

3. Reorganizacja i zmniejszenie rejonów dla służby doręczeń;

4. Prawidłowa ewidencji nadgodzin. Pracownicy służby doręczeń pracujący na rejonach, które wykazują obciążenie ponad 100% powinni mieć wypłacane nadgodziny;

5. Usunięcie z zakresu obowiązków w umowie o pracę sprzedaży artykułów handlowych i zaprzestania wywierania presji na pracownikach w celu zakupu towarów z własnych pieniędzy;

6. Usunięcia z zakresu obowiązków w umowie o pracę noszenia przez służbę doręczeń druków bezadresowych. Powinny być one w zakresie czynności dodatkowych dla osób chętnych i dodatkowo płatne;

7. Przestrzeganie regulaminu w zakresie nie wpisywania listów poleconych przez listonoszy, tylko przez odpowiednie do tego zatrudnione osoby;

8. Wypłacenie premii za okres świąteczno-noworoczny za 2017 rok (400 złotych brutto) oraz 2018 rok (400 złotych brutto) na każdego pracownika eksploatacji zatrudnionego w tym okresie;

9. Zakaz organizowania wigilii i imprez integracyjnych dla kierownictwa, dyrektorów, naczelników ze środków Funduszu Socjalnego;

10. Bony żywnościowe wypłacane przez cały rok dla listonoszy i listonoszek - wspólna stawka 10 zł. W przypadku “rozbiórek” podczas których listonosze wykonują dodatkową pracę, bony z rejonu “rozbieranego” mają trafiać do pracowników wykonujących “rozbiórkę”.

11. Przesyłki polecone zaliczające się do kategorii gabarytu B (nie mieszczące się do skrzynki pocztowej) mogą być awizowane od razu na urzędzie, a listonosze nie mogą być zmuszani do ich doręczania;

12. Zatrudnianie dodatkowych osób w okresie wakacyjnym w celu zabezpieczenia obsady;

13. Pracownik, który przeprowadza szkolenie nowo zatrudnionych osób na Poczcie otrzymuje 100 zł brutto premii za każdy dzień szkolenia;

14. Zachowanie Jubileuszówki, która ma być zabrana w 2020 roku.

Źródło: Związek Syndykalistów Polski

Jak podaje Związek Syndykalistów Polski, od poniedziałku, 28 stycznia, kilkadziesiąt miast dotknęła już epidemia „Grypy pocztowych gołębi”. Listonosze "chorują" między innymi w takich miastach, jak: Częstochowa, Dzierżoniów, Szczecin, Słupsk, Zielona Góra, Gliwice, Świdnica, Brzeg, Opole, Wadowice, Suwałki, Trzebinia, Lewin Brzeski, Łomianki, Tczew, Mikołów, Dniepro, Ścinawa, Świebodzice, Andrychów. Biuro prasowe PP w przesłanym Bankier.pl komunikacie zaprzecza problemom. - Poczta Polska funkcjonuje płynnie i bez zakłóceń. Wszystkie usługi świadczone przez spółkę są realizowane w zwyczajnym trybie. Nie odnotowujemy wzmożenia absencji chorobowych. Odsetek pracowników przebywających na zwolnieniu lekarskim jest standardowy dla sezonu zimowego nie przekracza poziomu, którego nie bylibyśmy w stanie uzupełnić rezerwami - mówi w rozmowie z Bankier.pl rzecznik. 

Jednocześnie Solidarność zrzeszona w Poczcie Polskiej opublikowała na swojej stronie propozycję podwyżek na nadchodzący rok. Związkowcy w stanowisku w  sprawie wzrostu wynagrodzeń postulują podniesienie płacy o 350 zł brutto miesięcznie od 1 lutego 2019 roku. Związkowcy zauważają również, że sytuacja w wynagrodzeniach jest „dramatyczna”. „Obecna sytuacja w PP SA w kwestii wynagrodzeń jest dramatyczna, oddala się perspektywa osiągnięcia poziomu wynagrodzenia średniej krajowej, zapowiadanego w strategii Poczty Polskiej. Widoczny jest olbrzymi problem z zatrudnianiem, na tym poziomie wynagrodzeń, nowych pracowników, pracownicy z długoletnim stażem pracy poszukują nowych form zatrudnienia, odchodzą z firmy” - czytamy w stanowisku Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej.

Innego zdania jest pracodawca. - Pierwsze systemowe podwyżki w Poczcie Polskiej rozpoczęły się w 2016 r. Ubiegłoroczna, lipcowa podwyżka była szóstą, którą otrzymali pracownicy w latach 2016–2018. Łącznie w tym czasie ich pensje zasadnicze wzrosły prawie o 700 zł, a z pochodnymi, z uwzględnieniem premii czasowo-jakościowej i premii zadaniowej, o ok. 1200 zł. W miarę możliwości finansowych spółka będzie wprowadzała podwyżki także w 2019 roku - wyjaśnia biuro prasowe Poczty Polskiej. I dodaje: "Pragniemy zapewnić, że Poczta Polska działa zgodnie z przepisami Kodeksu Pracy, a jako największy pracodawca w Polsce i instytucja zaufania publicznego jest szczególnie wrażliwa na wszelkie przypadki łamania prawa pracy i naruszania etyki zawodowej. Rozmowy dotyczące płac i warunków pracy prowadzone są, zgodnie z prawem, z przedstawicielami zakładowych organizacji związkowych".

Referendum strajkowe w TRW Częstochowa

W zakładzie TRW Częstochowa trwa spór zbiorowy – podaje Sekretariat Metalowców NSZZ „Solidarność”. 30 stycznia odbyło się drugie spotkanie mediacyjne, podczas którego dyrekcja zaproponowała podniesienie płacy zasadniczej pracowników produkcji o 210 zł brutto, dodatkową premię frekwencyjną 240 zł brutto co pół roku dla pracowników ze 100 proc. obecnością w pracy oraz wprowadzenie nagród jubileuszowych. Solidarność nie zaakceptowała propozycji.

„Zdaniem strony związkowej proponowana wysokość kwoty bazowej podwyżki dla pracowników produkcji jest poniżej oczekiwań pracowników. Spotkanie mediacyjne zakończyło się podpisaniem przez strony w obecności mediatora protokołu rozbieżności. Strona związkowa poinformowała pracodawcę, że następnym etapem toczącego się sporu zbiorowego jest przeprowadzenie przez NSZZ „Solidarność” w dniach 4 – 15 lutego br. referendum strajkowego w zakładach TRW Polska Sp. z o.o. w Częstochowie” – czytamy na stronie Sekretariatu Metalowców.

Taksówkarze nie składają broni

Taksówkarze zrzeszeni w Związku Zawodowym „Warszawski Taksówkarz” nie odpuszczają sprawy ich zdaniem nielegalnych przewoźników. Z końcem stycznia zapowiedziano, że zakończyły się kolejne spotkania w sprawie protestu i ruszyły przygotowania do akcji przeciwko nielegalnym przewoźnikom i przeciwko braku działań rządu oraz służb na tym polu. Jak dotąd nie podano szczegółów strajku. To nie pierwsza akcja tego związku zawodowego.

Pod koniec października ubiegłego roku taksówkarze zablokowali ulice Warszawy. – Naprawdę chcieliśmy w jak najmniejszym stopniu uprzykrzać życie warszawiakom, dlatego przejazd zaplanowaliśmy po porannym szczycie komunikacyjnym, a przed popołudniowym. Dodatkowo poprosiliśmy o asystę policji, żeby przejazd odbył się płynnie i nie blokował nadmiernie ulic Warszawy. Niestety, policja stwierdziła, że taki przejazd (w asyście policji, bo tego dotyczył wniosek) stanowi zagrożenie w ruchu drogowym. Więc jedziemy bez asysty policji, która powoduje zagrożenie. Zagrożenia nie będzie, natomiast będą dużo większe utrudnienia, za które przepraszamy. Chcieliśmy ich uniknąć – podał wówczas związek zawodowy „Warszawski Taksówkarz”, o czym pisaliśmy na łamach Bankier.pl.

Nauczyciele się nie poddają

Jak podaje Związek Nauczycielstwa Polskiego, 31 stycznia 2019 roku odbyła się kolejna tura rozmów w sprawie wzrostu wynagrodzeń nauczycieli w 2019 roku. ZNP przekazało, ze minister Anna Zalewska nie przedstawiła żadnej nowej propozycji wzrostu nauczycieli poza tą, która ujęła w rozporządzeniu – czyli wzrostu wynagrodzeń od 120 do 166 zł. ZNP przystaje przy oczekiwaniach placowych i utrzymuje żądanie wzrostu płac o 1000 zł brutto.

Przypomnijmy, że od grudnia trwa ogólnopolska akcja protestacyjna nauczycieli, a ZNP zachęca pracowników oświaty do „dbania o swoje zdrowie”. „Nauczyciele chcą protestować – tak wynika z ankiety przeprowadzanej przez ZNP od połowy listopada. W ankiecie zapytaliśmy nauczycieli o formę protestu, którą należałoby zorganizować w ramach walki o wyższe pensje. Wypełniło ją 230 181 osób. Najczęściej nauczyciele wskazywali na akcję podobną do protestu policjantów (93 tys.) oraz na strajk w formie strajku ogólnopolskiego, lokalnego, włoskiego (łącznie 102 137). Nauczyciele mogli też zaproponować inne rozwiązania protestacyjne, co też bardzo liczne zrobili” - podał Związek Nauczycielstwa Polskiego na swojej stronie internetowej.

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
12 33 skasowane_konto

nauczyciele to najbardziej płaczliwa grupa, najłatwiej pójść na l4 a powód się zawsze znajdzie. Eh. Naprawdę wielu się minęło z powołaniem.

! Odpowiedz
30 44 glos_rozsadku

Mam nadzieję, że ZUS zrobi kontrolę tym ludziom i zakwestionuje te zwolnienia oraz ukarze lekarzy za wypisywanie bzdurnych zwolnień.
A tak w ogóle to wszystko zasługa PISu, który wywołał inflację socjalem, a także wina mentalności: walka o płacę protestami to pozostałość po komuniźmie. W kapitaliźmie człowiek się poprostu zwalnia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 29 kzabor

Taksówkarze są śmieszni, może programiści powinni walczyć, że w IT mogą pracować tylko osoby po informatyce? Ale pięknie stawki by wzrosły :)

! Odpowiedz
9 32 bt5

Listonosze mieli zawsze dodatek od końcówek z rent i emerytur , ale wszyscy sobie porobili na konto i z tego niema. Paczki też że sklepów internetowych to większość jest za przedpłatą a nie pobraniem jak kiedyś gdzie było dużo z napiwków od pobrania. Samochód trzeba mieć swój. A ten ryczałt od poczty to śmiech przy kosztach napraw.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 6 glos_rozsadku

od 10 lat nie mają dodatków za emeryturki i paczki, a protestują teraz, więc to nie jest powodem. Powodem jest inflacja.

! Odpowiedz
0 3 jes odpowiada glos_rozsadku

Jak to, nie czytasz danych GUS'u? :)

! Odpowiedz
2 18 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.