REKLAMA

Minister zdrowia ogłosił nową strategię walki z pandemią

2020-11-03 15:00, akt.2020-11-03 21:19
publikacja
2020-11-03 15:00
aktualizacja
2020-11-03 21:19
Minister zdrowia ogłosił nową strategię walki z pandemią
Minister zdrowia ogłosił nową strategię walki z pandemią
/ Ministerstwo Zdrowia

Dopuszczenie testu antygenowego do stwierdzenia przypadku COVID-19 oraz automatyczna kwarantanna dla domowników osób z pozytywnymi wynikami testu, to - jak zaznaczył we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski - dodatkowe rozwiązania w walce z pandemią wprowadzane w ramach strategii 3.0.

Minister zdrowia poinformował na konferencji prasowej, że od wtorku dostępna jest na stronie internetowej resortu zdrowia trzecia edycja strategii walki z pandemią.

Dopuszczony do weryfikowania zachorowania na COVID-19 został test antygenowy (dotąd wymagany był test PCR). Do wykonania takiego testu nie jest potrzebne laboratorium, a jego wynik można otrzymać w 15 minut. Obecna generacja tych testów - podkreślił szef MZ - spełnia już wszystkie wymagania WHO, a także polskich ośrodków naukowych.

Szef resortu zdrowia poinformował, że testy antygenowe zostaną skierowane na SOR-y i izby przyjęć, tam, gdzie kluczowa jest szybka diagnoza pacjenta "covidowego". Obecnie przeprowadzanych jest nawet 70 tysięcy testów dziennie.

Drugie rozwiązanie to wprowadzenie automatycznej kwarantanny dla domowników osoby z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem - obecnie na kwarantannie znalazło się już ponad pół miliona osób. "To ogromna rzesza osób, z którą poradzić sobie musi Inspekcja Sanitarna" - powiedział Niedzielski. Podkreślił, że instytucja ta przez wiele lat była bardzo niedofinansowana i teraz to się zmieni.

"Nie chcemy, aby oczekiwanie na telefon od Inspekcji Sanitarnej przedłużało okres rozpoczęcia kwarantanny; jednym z już wdrożonych rozwiązań jest wprowadzenie automatycznej kwarantanny" - powiedział. Oznacza to, że wszyscy domownicy osoby, u której stwierdzony zostanie COVID-19, automatycznie podlegają kwarantannie. Minister podkreślił, że cały czas należy w takiej sytuacji spodziewać się telefonu z Inspekcji Sanitarnej, gdyż istnieje obowiązek przeprowadzenia śledztwa epidemicznego.

Opieka na poziomie podstawowym u pacjentów skąpo i bezobjawowych

W Małopolsce będziemy testowali system opieki domowej nad pacjentem covidowym z użyciem pulsoksymetru; będziemy to rozwiązanie chcieli rozszerzyć na cały kraj - powiedział we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Szef resortu zdrowia powiedział na konferencji prasowej we wtorek, że obok systemu izolatoriów rząd chce wprowadzić system opieki domowej nad pacjentami covidowymi. Poinformował, że w Małopolsce zostanie przeprowadzony pilotaż wykorzystania w tym celu pulsoksymetru. Jak mówił, urządzenie to "razem z telefonem z odpowiednią aplikacją będzie zestawem pozwalającym na prowadzenie opieki nad pacjentem".

Niedzielski zaznaczył, że pulsoksymetr mierzy poziom natlenienia krwi, który "jest podstawowym parametrem pozwalającym określić, czy pacjent znajduje się w stanie zagrożenia, czy wymaga interwencji".

"Istotą użycia tego narzędzia jest monitorowanie pacjenta, żeby w odpowiednim momencie wychwycić chwilę, kiedy pacjent potrzebuje już nie opieki domowej, ale opieki o bardziej intensywnym charakterze" - powiedział Niedzielski.

"W Małopolsce będziemy testowali to rozwiązanie. Do Małopolski już trafiło 1500 pulsoksymetrów, one będą dystrybułowane poprzez Pocztę Polską do osób (z dodatnim wynikiem na obecność koronawirusa - PAP) wskazywanych przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej" - powiedział szef MZ.

Zaznaczył, że po przeprowadzeniu pilotażu w Małopolsce rząd chce to rozwiązanie rozszerzyć na cały kraj. Jak mówił, dane z pulsoksymetrów i aplikacji będą przesyłane poprzez telefon do centrum monitorowania, które powstanie "być może centralnie", w którym będzie zespół złożony z lekarza i personelu pomocniczego.

"W przypadku odchylenia odczytu z tego urządzenia - a będziemy prosili, aby te odczyty były robione co trzy godziny - można było reagować, skontaktować się z pacjentem, potwierdzić ryzyko, które jest sygnalizowane elektronicznie i oczywiście wprowadzić takiego pacjenta do systemu lecznictwa covidowego" - powiedział Niedzielski.

Odtwarzamy bazę izolatoriów; plan na najbliższy czas to dojście do 10 tys. łóżek

Chcemy rozbudować podstawową opiekę nad pacjentem covidowym, jednym z tego elementów są izolatoria; odtwarzamy ich bazę - powiedział we wtorek szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Jak zaznaczył, "plan na najbliższy czas" to dojście do tego, by było w nich 10 tys. łóżek.

Minister zdrowia na konferencji prasowej podkreślał, że każdy miesiąc walki z pandemią miał odmienne największe wyzwania. Jak mówił, we wrześniu było to rozróżnienie pacjenta z koronarwirusem od tego z grypą lub inną infekcją, a w październiku okazała się nim eskalacja zachorowań i rozbudowa szpitalnej infrastruktury.

W listopadzie - stwierdził - ta rozbudowa "dochodzi powoli do swoich granic" i trzeba zastanowić się nad innymi metodami ochrony systemu zdrowia.

"I tutaj naszą propozycją sformułowaną w strategii jest sformułowanie modelu piramidy prowadzenia pacjenta covidowego, który składa się z dwóch poziomów: szpitalnego (...) a teraz chcemy rozbudować fundament tej piramidy, czyli podstawową opiekę nad pacjentem covidowym" - powiedział minister zdrowia.

Zaznaczył, że jednym z jej elementów są izolatoria. "My odtwarzamy bazę izolatoriów, którą mieliśmy na początku pandemii, bo w sezonie wiosenno-letnim doszliśmy do takiego poziomu 6 tys. łóżek w izolatoriach, co my już odtworzyliśmy, a w tej chwili plan na najbliższy czas (...) to jest dojście do 10 tys. łóżek w izolatoriach" - powiedział.

Niedzielski dodał, że "te łóżka są po to, by zwiększyć możliwości wypisywania pacjentów ze szpitali covidowych, które zapewniają najbardziej intensywną opiekę dla pacjenta, który jest w stanie najcięższym".

Automatyczna kwarantanna dla osób skierowanych na test oraz bliskich osób zakażonych koronawirusem

Osoby skierowane na test na obecność SARS-CoV-2 oraz osoby mieszkające pod jednym dachem z osobą zakażoną zostają z automatu objęte kwarantanną - to nowe rozwiązanie, które wprowadził rząd. Według ministra zdrowia Adama Niedzielskiego ma ono uprościć procedurę kwarantanny.

Minister zdrowia przypomniał na wtorkowej konferencji prasowej, że na kwarantannie przebywa obecnie ponad 500 tys. osób. "To jest ogromna rzesza ludzi, to jest też ogromna rzesza, z którą musi sobie poradzić inspekcja sanitarna, która - jak wszyscy wiemy - była bardzo niedoinwestowana, przez wiele lat była traktowana +po macoszemu+, nie miała potencjału i okazji do tego, żeby się rozwinąć" - stwierdził Niedzielski.

Podkreślił, że rząd stara się wesprzeć sanepid. Jedną z wprowadzonych zmian ma być - według niego - uproszczenie procedury kwarantanny dla osób zakażonych koronawirusem oraz ich bliskich. "Nie chcemy, żeby czekanie na telefon od inspekcji przedłużało na przykład okres rozpoczęcia kwarantanny, tylko jednym z rozwiązań, które już zostały wdrożone w rozporządzeniu epidemicznym, była automatyczna kwarantanna. Jeżeli ktoś z domowników ma dodatni wynik, to wtedy z automatu wszyscy zostajemy w domu, z automatu wszyscy mamy kwarantannę" - wyjaśnił minister zdrowia.

Z automatu kwarantannę ma także - jak dodał - osoba skierowana na wykonanie testu na obecność SARS-CoV-2.

Niedzielski tłumaczył, że wprowadzony w przypadku kwarantanny automatyzm będzie przeciwdziałał sytuacji, w której ktoś jest w stanie "zawieszenia". "Chodzi o to, żeby była pewność, że jeżeli ktoś z domowników jest chory, ma potwierdzony test, to państwo automatycznie trafiacie na kwarantannę. Oczywiście należy się spodziewać telefonu sanepidu, bo cały czas istnieje obowiązek przeprowadzenia śledztwa epidemicznego, ale jak tylko ktoś z domowników ma dodatki wynik, to zostańmy w domu" - apelował szef MZ. 

Pojawia się nadzieja na wyhamowanie pandemii

Pojawia się nadzieja na wyhamowanie pandemii, a dynamika przyrostu zachorowań na koronawirusa spowalnia - powiedział na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

"(...) Jesteśmy w sytuacji, że pojawia się nadzieja na wyhamowanie pandemii" - powiedział Niedzielski.

Dodał, że nie należy ogłaszać zwycięstwa w walce z pandemią, a obywatele powinni tym bardziej przestrzegać zasad dystansu i higieny.

"Mamy dzisiaj liczbę zachorowań ponad 19,3 tys. To jest liczba większa niż to co zostało odnotowane wczoraj. (...) Ten wzrost w stosunku do dnia poprzedniego jest bardzo niewielki, jest niewiele większy niż 10 proc. To jest pewnego rodzaju zauważalna zmiana" - powiedział.

Jako kolejny pozytywny sygnał Niedzielski wskazał niższą liczbę skierowań od lekarzy POZ na testy w kierunku COVID-19.

"W poniedziałek (...) mieliśmy 60 tys. zleceń (na test z POZ - PAP). W poprzedni poniedziałek tych zleceń było 70 tys., nie mamy podwojenia, ani odbudowania liczby z poprzedniego tygodnia, co jest kolejnym pozytywnym, znakiem wskazującym na pewne wyhamowywanie pandemii" - powiedział.

Odnosząc się do 7-dniowej średniej zachorowań, Niedzielski wskazał, że we wtorek odnotowano "bardzo wyraźny spadek" wskaźnika, który wpisuje się w trend spadku dynamiki przyrostu zachorowań, co oznacza, że pandemia nadal wzrasta, ale coraz wolniej.

Poprosimy wojsko o pomoc przy informowaniu o wolnych łóżkach dla chorych na COVID-19

Często mamy do czynienia ze niezrozumiałym ukrywaniem dostępnych łóżek dla chorych na COVID-19, poprosimy wojsko o wsparcie w zakresie administrowania informacją o wolnych łóżkach i o to, aby do każdego szpitala został skierowany żołnierz - powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Niedzielski mówił na wtorkowej konferencji prasowej, że często mamy do czynienia "z pewnym niezrozumiałym ukrywaniem łóżek (dla chorych na COVID-19), które faktycznie są dostępne, a niekoniecznie dyrektor, czy kierujący jednostką chce tego pacjenta przyjmować".

"Dlatego będziemy chcieli tutaj zastosować rozwiązanie takie bardziej obiektywne, poprosimy wojsko o wsparcie w zakresie administrowania informacją o wolnych łóżkach" - zapowiedział szef MZ.

"Będziemy zwracali się do ministra (obrony narodowej) Mariusza Błaszczaka (...), aby do każdego szpitala została skierowane osoba - żołnierz czy wojsk terytorialnych, czy armii operacyjnej, który będzie odpowiadał za aktualizowanie tego systemu" - powiedział Niedzielski.

Jak dodał, w tym tygodniu zostanie wprowadzone "rozwiązanie na poziomie rozporządzenia ministra zdrowia", które będzie zobowiązywało do odświeżania zawartości systemu o wolnych łóżkach co najmniej co 3 godziny, a nie jak do tej pory raz dziennie.

Ważne, czy system jest w stanie przyjmować nadal nowych pacjentów

Rząd idzie drogą środka. Czy będę nowe obostrzenia, zależy nie tylko od dziennej liczby zachorowań, ale także od liczby hospitalizowanych i zgonów. Ważne, czy system jest w stanie przyjmować nadal nowych pacjentów" – powiedział we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Na antenie Polsat News szef resortu zdrowia pytany był, czy premier nie ogłosi w najbliższych dniach pełnego lockdownu. Minister Niedzielski podkreślił, że wyniki pokazują zwolnienie procesu pandemii, to znaczy, że mamy mniejsze przyrosty, ale – jak zaznaczył – nadal są to przyrosty.

"Jesteśmy na razie na poziomie 20 tys. zachorowań dziennie. To oznacza, że do systemu szpitalnego będzie dopływało 2-4 tys. osób dziennie, tak więc nawet jeśli ta liczba się ustabilizuje, to nie zdejmuje ona ciężaru z systemu opieki zdrowotnej i trzeba zrobić wszystko, żeby ten ciężar się redukował" – powiedział Niedzielski.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że rząd idzie drogą środka. Wyjaśnił, że sytuacja nie zależy tylko od jednego parametru, który często jest podawany, a więc od dziennej liczbie zachorowań.

"Ważne jest również, czy system jest w stanie przyjmować nadal nowych pacjentów, czy ta struktura jest wydolna" – powiedział.

Podkreślił, że trzeba również patrzeć, ile jest zajętych łóżek. "Jeżeli poziom hospitalizacji przekroczy 30 tys., to wtedy rzeczywiście trzeba dokonywać lockdownu gospodarki, bo nie mamy więcej infrastruktury" – powiedział minister zdrowia. Dodał, że "liczy się także liczba zgonów, bo ona też pokazuje, na ile sobie radzimy z pandemię".

Pytany, czy wzrost liczby zgonów nie z powodu COVID-19 nie jest wskazówką w opracowywaniu kierunków strategii, szef resortu zdrowia odpowiedział, że sytuację monitoruje i diagnozuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego.

"Pierwsze wnioski pokazują, że mamy odczynienia ze wzrostem liczby zgonów. Nie można go jednak jednoznacznie przypisać do zachorowań covidowych. Dotyczą one grupy ludzi w wieki 65 plus" – powiedział Niedzielski. Zaznaczył, że z tej analizy wynikają także zalecenia skierowane do seniorów, zostańcie w domu, ograniczcie kontakty szczególnie z osobami w młodszym wieku, które w sposób bezobjawowy mogą przechodzić zachorowanie.

W ocenie szefa resortu zdrowia wzrost zgonów w ostatnim czasie wynika nie tylko z utrudnionego dostępu do służby zdrowia, ale także pokazuje pewien szerszy mechanizm.

"Do sierpnia było ich znacznie mniej niż w roku poprzednim" – zauważył. Stwierdził, że może to być efekt wiosennego lockdownu, odłożony w czasie i związany z ograniczeniem świadczeń medycznych.

Minister zdrowia powiedział również, że z badań wynika, że najgorzej pandemię odczuwa najmłodsza grupa wiekowa.

"Część frustracji związanych z pandemią ma teraz upływ w związku z akcjami protestacyjnymi. Nie można powiedzieć, że cały ten okres przebywania w izolacji, ograniczenia kontaktów nie odbija się na naszej psychice" – ocenił Niedzielski.

Pytany o plany związane ze zwalnianiem osób z kwarantanny, szef resortu zdrowia wyjaśnił, że kwarantanna i izolacja to realne narzędzia walki z pandemią.

"Nie idziemy w kierunku odchodzenia z kwarantanny, tylko budowania takich warunków, które albo pozwalają zwolnić się z kwarantanny, albo powodują automatyzm podejmowania decyzji" – powiedział Niedzielski. Jako przykład wskazał np. fakt, że zgodnie z nową strategią walki z COVID-19 nie trzeba czekać na telefon z sanepidu, ale jeżeli jeden z domowników ma pozytywny wynik testu, to automatycznie reszta członków idzie na kwarantannę. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa, Rafał Białkowski, Magdalena Gronek

mgw/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Komentarze (19)

dodaj komentarz
artureg
Za darmo przedstawię wam strategię, możecie korzystać.
1. Testujemy wyłącznie pacjentów objawowych.
2. Wzmacniamy szpitale i dofinansowujemy lekarzy, nawet z zagranicy.
3. Odmrażamy całą gospodarkę i szkolnictwo.
4. Ograniczamy aktywność seniorów i chronimy DPSy.
5. Edukujemy społeczeństwo na temat
Za darmo przedstawię wam strategię, możecie korzystać.
1. Testujemy wyłącznie pacjentów objawowych.
2. Wzmacniamy szpitale i dofinansowujemy lekarzy, nawet z zagranicy.
3. Odmrażamy całą gospodarkę i szkolnictwo.
4. Ograniczamy aktywność seniorów i chronimy DPSy.
5. Edukujemy społeczeństwo na temat czystości i zachowania dystansu.
nellington
"To jest ogromna rzesza ludzi, to jest też ogromna rzesza, z którą musi sobie poradzić inspekcja sanitarna, która - jak wszyscy wiemy - była bardzo niedoinwestowana, przez wiele lat była traktowana +po macoszemu+, nie miała potencjału i okazji do tego, żeby się rozwinąć" - stwierdził Niedzielski.

W
"To jest ogromna rzesza ludzi, to jest też ogromna rzesza, z którą musi sobie poradzić inspekcja sanitarna, która - jak wszyscy wiemy - była bardzo niedoinwestowana, przez wiele lat była traktowana +po macoszemu+, nie miała potencjału i okazji do tego, żeby się rozwinąć" - stwierdził Niedzielski.

W zasadzie to płomienni patrioci co wstają z kolan rządzą już szósty rok. Więc jak coś to pretensje do Jarka i kolegów.
ruhe
Wmawianie ludziom, że wirus jest bezobjawowy, i że przenoszą go dzieci, nie dało pożądanych efektów, to ciągle za mało. Teraz trzeba forsować taką liczbę testów robionych wątpliwej jakości metodami, żeby prędzej czy później każdemu móc udowodnić, że jest chory, a covidowa ustawa załatwi resztę (wywózka do Wmawianie ludziom, że wirus jest bezobjawowy, i że przenoszą go dzieci, nie dało pożądanych efektów, to ciągle za mało. Teraz trzeba forsować taką liczbę testów robionych wątpliwej jakości metodami, żeby prędzej czy później każdemu móc udowodnić, że jest chory, a covidowa ustawa załatwi resztę (wywózka do obozu koncentracyjnego i przymusowe szczepienie).
meryt
"Dopuszczony do weryfikowania zachorowania na COVID-19 został test antygenowy (dotąd wymagany był test PCR). Do wykonania takiego testu nie jest potrzebne laboratorium, a jego wynik można otrzymać w 15 min"

"Drugie rozwiązanie to wprowadzenie automatycznej kwarantanny dla
"Dopuszczony do weryfikowania zachorowania na COVID-19 został test antygenowy (dotąd wymagany był test PCR). Do wykonania takiego testu nie jest potrzebne laboratorium, a jego wynik można otrzymać w 15 min"

"Drugie rozwiązanie to wprowadzenie automatycznej kwarantanny dla domowników"
thumb1
powołajcie ministerstwo ds rozwoju pandemii z sasinem goownomidasem na czele, po tygodniu nikt nie będzie wiedział nic o żadnej plandemii.
petrolnuts
Nie wspomniano o jeden bardzo ważnej strategii (a przynajmniej mi to umknęło):
Lekarze i pielęgniarki chorzy na covid NIE IDĄ na kwarantannę! Oni pracują dalej. Zarażając kolejne osoby w szpitalach.
Prosiłbym o informację czy z policją jest podobnie.
samsza
kwarantanna jest dla zdrowych, nie ściemniaj
iwonka50
Ile już milionów a niedługo miliardów zł poszło na te d...ne testy? Na leczenie raka zawsze brakuje, na leczenie dzieci z wadami brakuje ale na testy na wirusa, który powoduje 0,13% śmiertelność wg najnowszych danych WHO, nie. I do tego rachunek za zarżnięcie gospodarki.
meryt
CA 72.4 (market nowotworów jajnika, żołądka) 50-60zł , CEA (antygen karcynoembrionalny) 40-50 zł, PSA (marker raka prostaty) 40-50 zł, CA 50 (marker nowotworów przełyku) 60-70 zł."

"Szybki Test anty-SARS-CoV-2 IgM/IgG" 55 z"
iwonka50 odpowiada meryt
Podstawowy test na Covid, czyli test PCR wymazowy - 400 zł, zapomniałeś dodać.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki