REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak działają testy antygenowe, które będą wykorzystywane do stwierdzania koronawirusa

2020-11-01 08:12
publikacja
2020-11-01 08:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Szybkie testy antygenowe będą wykorzystywane do stwierdzania zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 obok testów PCR. Mają pomóc m.in. w szybszej diagnostyce pacjentów na SOR-ach czy w innych placówkach ochrony zdrowia.

Jak działają testy antygenowe, które będą wykorzystywane do stwierdzania koronawirusa
Jak działają testy antygenowe, które będą wykorzystywane do stwierdzania koronawirusa
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział w piątek, że testy antygenowe będą taką samą podstawą do stwierdzenia zakażenia SARS-CoV-2 jak testy PCR.

"Przyjmujemy, że testy antygenowe, które są wykonywane dla pacjenta objawowego, są taką samą podstawą stwierdzenia koronawirusa jak testy PCR-owe" – podał Niedzielski. "Chcemy na większą skalę wprowadzić testowanie testami antygenowymi. Zastanawiamy się nad wprowadzeniem tego na SOR-y i izby przyjęć (...). Chcemy również wykorzystać to w nocnej pomocy lekarskiej. To jest bardzo ważna zmiana, która umożliwi szybkie testowanie bez konieczności potwierdzania testem PCR-owym" – wyjaśniał minister.

Strategia walki z epidemią w zakresie testowania zmienia się w Polsce podobnie jak w innych krajach UE. 28 października KE przedstawiła rekomendację w sprawie europejskiej strategii szczepień przeciwko nowemu koronawirusowi, której elementem ma być m.in. wykorzystanie szybkich testów antygenowych. Poinformowała o tym przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

KE podała, że mobilizuje 100 mln euro w ramach instrumentu wsparcia w sytuacjach nadzwyczajnych, aby kupić szybkie testy antygenowe i dostarczyć je państwom członkowskim.

Wakacje na giełdzie

"Dzięki szybkim testom antygenowym będziemy mogli w szpitalach szybko odróżnić pacjenta zakażonego koronawirusem od pacjentów, którzy nie są zakażeni" – wskazał w piątek członek Rządowej Rady Medycznej ds. Epidemiologicznych prof. Andrzej Horban.

Prof. Horban wskazał, że na obecnym etapie epidemii jest dużo osób wykazujących objawy chorobowe, a test antygenowy w przypadku osoby z objawami ma pozwolić na podobnie skuteczną diagnostykę co testy PCR.

Wymaz do przeprowadzenia szybkiego testu antygenowego pobiera się z nosogardzieli. Badanie wykrywa białka wirusa, które stymulują organizm do wytwarzania przeciwciał przeciwko wirusowi. Nie wymaga ono wysokospecjalistycznej aparatury. Jest to szybki test, który daje wynik po kilkunastu do kilkudziesięciu minutach. Wykorzystywany jest do badania przesiewowego pacjentów z objawami, obecnie m.in. w SOR-ach i izbach przyjęć.

Prawidłowo wykonane testy PCR, które wykrywają wirusowe RNA przy użyciu techniki zwanej reakcją łańcuchową polimerazy, wykrywają zakażone osoby w niemal 100 proc. przypadków, jednak na ogół wymagają wyszkolonego personelu, odczynników i drogiej aparatury, a wyniki dają po upływie godzin.

Testy antygenowe są znacznie szybsze – dają wyniki w mniej niż 30 minut – i tańsze, jednak nie są tak czułe jak PCR, które mogą wychwycić nawet śladowe ilości wirusa SARS-CoV-2. Typowy test antygenowy zaczyna się od wymazu z tylnej części nosa lub gardła (chociaż firmy opracowują zestawy wykorzystujące łatwiejsze i bezpieczniejsze do pobrania próbki śliny). Próbka z wymazem jest mieszana z roztworem, który "rozbija" wirusa i uwalnia jego białka. Mieszanka trafia na pasek papieru zawierający przeciwciało przystosowane do wiązania białek wirusa. Pozytywny wynik testu to fluorescencyjna poświata lub ciemny pasek.

Test antygenowy wykrywa specyficzne białka (antygeny) obecne na powierzchni wirusa i może identyfikować osoby u szczytu infekcji, z wysokim poziomem wirusa w organizmie. Test taki nie musi być przetwarzany w laboratorium. Jednak gdy typowy test PCR może wykryć pojedynczą cząsteczkę RNA w mikrolitrach roztworu, testy antygenowe wymagają próbki zawierającej tysiące cząstek wirusa na mikrolitr, aby dać wynik pozytywny. Przy małej ilości wirusa w organizmie test może dać wynik fałszywie ujemny.

Niektórzy specjaliści obawiają się, że testy antygenowe pominą cześć osób zakaźnych i spowodują wybuchy epidemii w krajach, które w dużej mierze opanowały sytuację.

Dla innych ekspertów niższa czułość testów antygenowych jest zaletą, bo bywają zakażone osoby z pozytywnym wynikiem testu PCR, które nie są już w stanie przenosić wirusa na innych. Tym samym testy antygenowe pozwoliłyby skoncentrować się na osobach najbardziej zakaźnych, z wysokim poziomem wirusa i szybkim izolowaniu ich od społeczności. (PAP)

Autor: Tomasz Więcławski

twi/ joz/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bartekmula
Działają bardzo dobrze. Ja z rodzina zrobiłem sobie taki test na koronowirusa kupując go ze strony https://tanitest.pl i potem potwierdziłem drugim innej firmy. Wynik był ten sam.
secundus
jak działają? a no działają tak dobrze, że na podkarpaciu wynik jest 111%

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,ile-testow-na-covid-19-wykonuje-sie-w-wojewodztwach---26-10-2020-,artykul,65700546.html

jak bardzo można napluć ludziom w twarz aby się obudzili?
ajwaja
Testy opatentowali Rothschild & Co., NWO przed 16 laty na Corone
Idealne narzedzie przymusowo pozamykac kogo trzeba, skutecznosc < 45 %
ajwaja
""Atomic Bombshel (bomba)l: Rothschilds opatentował testy biometryczne Covid-19 w 2015 roku. I 2017.
Nie ma co do tego wątpliwości, ponieważ informacje te pochodzą z oficjalnych rejestrów patentowych w Holandii i USA. A my mamy całą dokumentację

Jak pokazaliśmy w poprzednich ekspozycjach, cała Covidiocracy to
""Atomic Bombshel (bomba)l: Rothschilds opatentował testy biometryczne Covid-19 w 2015 roku. I 2017.
Nie ma co do tego wątpliwości, ponieważ informacje te pochodzą z oficjalnych rejestrów patentowych w Holandii i USA. A my mamy całą dokumentację

Jak pokazaliśmy w poprzednich ekspozycjach, cała Covidiocracy to maskarada i symulacja od dawna przygotowana przez Bank Światowy MFW The Rothschilds i ich lemmings, przy współpracy z Rockefeller.
Nasze najnowsze odkrycia uzupełniają te poprzednie rewelacje""

Przewidziano metodę pozyskiwania i przekazywania danych biometrycznych (np. oznaki życiowe) użytkownika, w której dane są analizowane w celu ustalenia, czy użytkownik cierpi na infekcję wirusową, taką jak COVID-19. Metoda ta obejmuje użycie pulsoksymetru w celu uzyskania co najmniej pulsu i odsetka nasycenia tlenem we krwi, który jest transmitowany bezprzewodowo do smartfona. W celu zapewnienia dokładności danych, do pomiaru ruchu smartfonu lub użytkownika wykorzystywany jest przyspieszeniomierz w obrębie smartfonu. Po uzyskaniu dokładnych danych, są one wysyłane do chmury (lub hosta), gdzie są wykorzystywane (samodzielnie lub wraz z innymi objawami życiowymi) w celu określenia, czy użytkownik cierpi na infekcję wirusową (lub może cierpieć na taką infekcję), taką jak COVID-19. W zależności od konkretnych wymagań, dane, ich zmiany lub określenie mogą być wykorzystane do ostrzeżenia personelu medycznego i podjęcia odpowiednich działań.""

https://beforeitsnews.com/eu/2020/10/atomic-bombshell-rothschilds-patented-covid-19-biometric-tests-in-2015-and-2017-2662102.html

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki