Pierwsze rysy na ryku pracy. Zatrudnienie przestało rosnąć?

Liczba zatrudnionych w sektorze dużych przedsiębiorstw zmalała w sierpniu o 7,6 tysięcy – poinformował Główny Urząd Statystyczny. W szybkim tempie wciąż rosły nominalne płace.

(Pexels)

Liczba zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw spadła w sierpniu o 7,6 tysięcy i była o 2,6% wyższa niż przed rokiem – poinformował GUS.  To rozczarowujący wynik, ponieważ ekonomiści spodziewali się dynamiki zatrudnienia na poziomie 2,7% rdr. Czyli przynajmniej utrzymania poziomu zatrudnienia z lipca.

(Bankier.pl na podstawie danych GUS.)

To najgorszy sierpniowy wynik od 2011 roku. Choć trzeba wziąć poprawkę na fakt, że to statystycznie słaby miesiąc na polskim rynku pracy. W ostatnich latach sierpień przyniósł spadek liczby zatrudnionych także w 2018 (o 2 tys.) oraz w 2016 (o 1 tys.). Nie zmienia to faktu, że roczny bezwzględny przyrost zatrudnienia w sierpniu (+160,5 tys.) był najmniejszy od maja 2016 roku. To może być sygnał, że fenomenalna koniunktura na polskim rynku pracy powoli dobiega końca.

Wciąż za to szybko rosły płace. Przeciętne wynagrodzenie brutto było w lipcu o 6,8% wyższe niż przed rokiem i wyniosło 5 125,26 złotych – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Rynkowy konsensus zakładał wzrost przeciętnej płac o 6,7% rdr, a zatem dane wpasowały się w oczekiwania ekspertów. W lipcu dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 7,4% rdr.

(Bankier.pl na podstawie danych GUS.)

Równocześnie wysokiej nominalnej dynamice płac od kilku miesięcy towarzyszy wysoka inflacja cenowa. Według GUS w sierpniu koszyk dóbr konsumpcyjnych był o 2,9% droższy niż przed rokiem. Zatem po uwzględnieniu inflacji realny wzrost przeciętnej płacy w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 3,29% i był to drugi najniższy wynik w ciągu ostatnich 2 lat.

Zaznaczmy, że tzw. średnia krajowa to kwota przed potrąceniem podatków od pracy („składek na ZUS i zaliczki na PIT"). Ponadto dotyczy tylko firm niefinansowych zatrudniających ponad 9 pracowników. Statystyki te obejmują więc niespełna 40% pracujących. Dodatkowo z innych badań wiemy też, że ok. 2/3 zatrudnionych otrzymuje pensje niższe od tzw. średniej krajowej.

Lepiej opisujący realia polskiego rynku pracy raport o medianie wynagrodzeń GUS publikuje tylko co 2 lata. Najnowsze dane zostały upublicznione pod koniec listopada 2017 i dotyczyły stanu na październik 2016 roku. Z tego opracowania wynika, że połowa zatrudnionych pracowników otrzymywała do 3510,67 zł brutto, czyli około 2512 zł netto (tzn. "na rękę").

KK

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 4 adam.1983

To że tak się dzieje to akurat nie jest dziwne, nawet taki jest cel rządu - wzbudzić innowacyjność itak będzie się działo, część stanowisk nisko płatnych i prostych zastąpią automaty więc będą zwolnienia a część pracowników zastąpią koledzy poprzez dołożenie im obowiązków czyli skończy się olewactwo na niektórych stanowiskach ( szkoda że to nie będzie dotyczyło budżetówki ) czyli wzrośnie produktywność pracowników i część stanie się niepotrzebna. Zwolni się np 2 na dziesięciu pracowników obowiązki rozłoży na pozostałych 8 jednocześnie tym ośmiu dając podwyżkę w wysokości 10% pensji i firma finalnie wychodzi 1 etat to przodu
W statystykach zatrudnienie w kraju maleje ale rosną płace

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 41 mick63

Ok, na pewno propozycje rządu dot. podniesienia płacy czytaj dalsze obciążanie pracodawców z tytułu ZUS i podatku "pozytywnie " wpłynie na ilość umów o pracę i wysokość bezrobocia...

POWTARZAM TO PO RAZ KOLEJNY że nie dostaniecie żadnych 4000 tylko ok 2800 na rękę, resztę czyli ok 2200 (całkowity koszt utrzymania pracownika przy minimalnej to będzie ponad 5000) zabierze rząd. 1100 zł podwyżki w stosunku do dnia dzisiejszego ( dzisiaj 1640 na rekę 2023 ok 2800) "zje" inflacja bo podwyżki będą nieuniknione. W całym temacie WYGRANYM jest tylko rząd, pracownik wyjdzie mniej więcej na "0".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 21 bha

Rysy są na rynku już od dawna tylko skrzętnie ukryte ... Niestety mamy... Jesteśmy niechlubnym już od lat w Europie liderem pod względem ilości zawieranych umów śmieciowo-zleceniowych,o dzieło,na niepełnych etatach,czasowych,coraz bardziej w ogromie już branż i zawodów minimalnie minimalnych gołych płac i niestety coraz częściej i szerzej niepewnych na maxa szaro-czarnych toksycznych barw i klimatów zatrudniania .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 24 jarunia

Polsce by stała się 'Królestwem bożym" brakuje produktywności, czyli kilka procent rozumnych przedsiębiorców, pracowników i finansistów. Reszta to szary dym

! Odpowiedz
25 31 pluto85md

Pierwsza rysa byla w danych za maj, teraz rysa sie utrwala w swiadomosci co poniektorych. Przywrocenie wieku emerytalnego zadzialalo, pytanie co dalej. Uzyskanie zezwenia na prace dla obywatela Ukrainy w pomorskim trwa ponad 120 dni, zezwolenie wazne 9 miesiecy. Od stycznia 2020 na starcie w Niemczech zezwolenie w 14 dni na 2 lata. Nie jestem w tej sprawie fatalista, i wiem ze nie rzuca sie na ta opcje wszyscy Ukraincy, ale nalezy sie spodziewac juz braku naplywu kolejnych, co przy ubytku 200 tys w skali roku polskich pracownikow bedzie juz skutecznym hamulcem rozwoju. Jesli zas czesc imigrantow wyjedzie, to pewna jest inflacja produktow zywnosciowych i duzo powazniejsze problemy w budownictwie. Wzrost PKB 2020 to max 3%, a nie znane sa jeszcze nowe podatki, ktore beda glosowane po wyborach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
40 55 lubi01

Tych rys jest sporo więcej min.
- spada liczba aktywnych zawodowo
- zmniejsza się liczba atrakcyjnych miejsc pracy w sektorze prywatnym, w publicznym nie wiem choć tu rozdawane są według klucza partyjnego tzn pisowskiego
- realna inflacja jest dużo wyższa niż państwowa z GUSu, wiec realne płace są coraz mniejsze

! Odpowiedz
8 22 silvio_gesell

Demografia. Należy podawać procentowy udział zatrudnionych do populacji w wieku produkcyjnym.

! Odpowiedz
16 33 psokal

Świetny pomysł! Będzie można ocenić jak rządowe rozdawcnictwo wpływa na ilość osób na rynku pracy. GUS niedawno stwierdził że takie 500+ zmotywowało matki do poszukiwania zatrudnienia (sic!). Ale wolałbym jednak twarde dane liczbowe które sam zinterpretuję, bez pomocy partyjnych statystyków i dziennikarzy mediów publicznych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
34 26 silvio_gesell odpowiada psokal

Nie ma żadnego rządowego rozdawnictwa. 500+ jest finansowane z zadłużenia dzieci, a to one będą spłacały ten dług w podatkach. To jest kredyt a nie rozdawnictwo. Rozdawnictwo byłoby wtedy gdyby dawali bezrobotnym, którzy podatków nie płacą.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil