REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Państwowa Inspekcja Pracy wykazała nieprawidłowości w wynagradzaniu pracowników spółki KGHM

2001-11-16 09:18
publikacja
2001-11-16 09:18
Dodaj Bankier.pl w Google
Według związków zawodowych, decyzje prezesa KGHM doprowadziły do nieuzasadnionych wydatków, sprzecznych z obowiązującymi przepisami prawa pracy, a w szczególności z Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy.

Prezydium Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego KGHM złożyło do prokuratury wniosek o wszczęcie postępowania przeciw Marianowi Krzemińskiemu, pełniącemu funkcję prezesa zarządu spółki. Według Ryszarda Zbrzyznego, przewodniczącego ZZPPM, przeprowadzona przez Państwową Inspekcję Pracy kontrola wykazała rażące nieprawidłowości i uchybienia w funkcjonowaniu biura zarządu. Chodzi tutaj m.in. o objęcie specjalnymi przywilejami płacowymi niektórych pracowników, co w efekcie naraziło firmę na straty finansowe - podkreśla Ryszard Zbrzyzny. Jego zdaniem decyzje prezesa doprowadziły do nieuzasadnionych wydatków, sprzecznych z obowiązującymi przepisami prawa pracy, a w szczególności z Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy KGHM. W efekcie straty poniesione z tego tytułu, Ryszard Zbrzyzny szacuje na ok. 500 tys. zł. Zmiany do regulaminu zostały już opracowane i po rozmowach ze związkami zawodowymi zostaną wprowadzone. Muszę jednak zaznaczyć, że regulamin w obecnym kształcie obowiązywał również za kadencji poprzedniego zarządu i dotychczas nie było zastrzeżeń do zawartych w nim zapisów - powiedział PG Jerzy Pietraszek, rzecznik prasowy KGHM.

Według Tomasza Gdowskiego, Okręgowego Inspektora Pracy we Wrocławiu, trudno racjonalnie wytłumaczyć niedopełnienie obowiązków zarządu wynikających z postanowień układu pracy. W załącznikach do układu brak jest jakichkolwiek wymogów kwalifikacyjnych dotyczących wykształcenia oraz stażu pracy, wymaganych na danym stanowisku (...). Ułatwiło to pracodawcy prowadzenie polityki kadrowej i płacowej, skutkując - nie mającym prawnego ani merytorycznego uzasadnienia uprzywilejowaniem - pewnych osób, w porównaniu do innych pracowników zatrudnionych na stanowiskach o podobnym charakterze. Konkretnym przejawem tego zjawiska było osiągnięcie przez te osoby bardzo wysokich zarobków - napisał po kontroli Tomasz Gdowski.

Jako jeden z przykładów, Ryszard Zbrzyzny wymienia zatrudnienie kierowcy - mechanika w randze dyrektora departamentu i pełnomocnika prezesa zarządu ds. zabezpieczeń (z miesięcznym wynagrodzeniem ok. 40 tys. zł). Podobnie wygląda sytuacja sekretarki (20 tys. zł) i kierowcy prezesa (30 tys. zł), zatrudnionych na podstawie kontraktów kierowniczych. Ponadto Państwowa Inspekcja Pracy zwróciła uwagę na wypłaty (zgodnie z terminologią zawartą w nieobowiązującym już regulaminie z 1995 roku), wysokich nagród określonych jako fundusz premiowy B. W ekstremalnych przypadkach kwota wypłat stanowiła równowartość ok. 1.000-1.500 proc. wynagrodzenia zasadniczego określonego w umowie o pracę.

Krzysztof Pączkowski
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki