REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Rosja coraz bardziej prowokuje. Tusk ostrzega przed „wymagającymi miesiącami”

2026-09-29 10:38
publikacja
2026-09-29 10:38
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Donald Tusk przyznał, że najbliższe tygodnie i miesiące będą dla Polaków wymagające ze względu na coraz bardziej agresywną postawę Rosji wobec Ukrainy i rosyjskie działania coraz bliżej polskiej granicy. Jesteśmy skoncentrowani, by nie zdarzyło się nic złego po polskiej stronie - dodał.

Rosja coraz bardziej prowokuje. Tusk ostrzega przed „wymagającymi miesiącami”
Rosja coraz bardziej prowokuje. Tusk ostrzega przed „wymagającymi miesiącami”
/ Kancelaria Premiera

Szef rządu zaznaczył, że w poniedziałek jeden z rosyjskich dronów spadł w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku.

- Każdej nocy czy każdej doby wielokrotnie musimy podrywać nasze lotnictwo, ponieważ ataki Rosji w pobliżu polskiej granicy, właśnie na przejścia graniczne i na infrastrukturę w pobliżu granicy, nabrały już charakteru permanentnego - powiedział premier we wtorek przed posiedzeniem rządu.

Premier zapewnia o gotowości służb i państwa

Zapewnił, że rząd i służby są "bardzo skoncentrowane, by nic złego nie zdarzyło się po polskiej stronie". - Przed nami bardzo wymagające tygodnie i miesiące związane z coraz bardziej agresywną postawą Rosji wobec Ukrainy i niestety te agresywne działania Rosji wobec Ukrainy są coraz bliższe naszej granicy - wskazał Tusk.

Jednocześnie zwrócił uwagę na bardzo dobrą współpracę ze stroną ukraińską. - Możemy liczyć, tak jak było tej nocy, na natychmiastowe informowanie, na działania Ukraińców, którzy starają się nie tylko informować, że coś leci w stronę Polski, ale też likwidować to zagrożenie jeszcze nad Ukrainą - podkreślił premier.

Scammingout

Kolejny dzień, kolejne alerty 

W poniedziałek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podczas rosyjskiego nalotu na Ukrainę rozesłało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza na terenie woj. lubelskiego. Do naruszenia polskiej przestrzeni nie doszło. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego ppłk Jacek Goryszewski przekazał jednak, że dron uderzył w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, po ukraińskiej stronie granicy.

Niedługo później wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował na X, że odrzutowy dron uderzył ok. 2 km od polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Dorohusku. O uderzeniu drona w pobliżu granicy z Polską poinformowały także ukraińskie media. 

Tusk: Prowokacje są pernamentne 

Działania Rosji wobec Ukrainy są coraz bliższe polskiej granicy, ataki Rosji na infrastrukturę w pobliżu granicy nabrały już charakteru permanentnego - poinformował we wtorek premier Donald Tusk.

"Przed nami bardzo wymagające tygodnie i miesiące związane z coraz bardziej agresywną postawą Rosji wobec Ukrainy i niestety te agresywne działania Rosji wobec Ukrainy są coraz bliższe naszej granicy. Wczoraj drony uderzyły już bardzo blisko polskiej granicy, około tysiąca metrów od przejścia drogowego" - powiedział Tusk przed budżetowym posiedzeniem rządu.

Dodał, że każdej doby Polska musi wielokrotnie podrywać swoje lotnictwo.

"Ponieważ ataki Rosji w pobliżu polskiej granicy, właśnie na przejściach granicznych, na infrastrukturę w pobliżu granicy, one już nabrały takiego charakteru permanentnego, jesteśmy bardzo skoncentrowani, żeby nie zdarzyło się nic złego po polskiej stronie" - dodał szef rządu.

Podkreślił, że szczególnie w ostatnich dniach współpraca ze stroną ukraińską jest "wzorowa".

"I możemy liczyć, tak jak było tej nocy, na natychmiastowe informowanie, na działania Ukraińców, którzy starają się nie tylko informować, że coś leci w stronę Polski, ale też likwidować to zagrożenie jeszcze nad Ukrainą. W ostatnich dniach muszę powiedzieć, ta współpraca była szczególnie intensywna i oczywiście z pozytywnym wpływem na nasze bezpieczeństwo" - powiedział Tusk. 

Premier o paliwach: Liczę na podpis Prezydenta pod ustawą 

Premier Donald Tusk powiedział przed wtorkowym posiedzeniem rządu, że liczy na podpis prezydenta pod pakietem ustaw towarzyszących budżetowi na 2027 r., w tym zmianami w podatku PIT. Jak dodał, bardzo by chciał, aby decyzje prezydenta służyły ludziom.

Szef rządu podkreślił, że parlament powinien jak najszybciej rozpocząć prace nad projektem budżetu oraz ustawami towarzyszącymi.

„Na końcu potrzebny jest podpis prezydenta. Słyszę też sygnały, że nie wszystkim tam podoba się idea, aby ludzie płacili trochę niższe podatki. Bardzo bym chciał, żeby decyzje prezydenta jednak służyły ludziom. Nie muszą służyć rządowi» – powiedział Tusk.

Premier zaznaczył, że proponowane zmiany podatkowe mają objąć około 3,5 mln podatników i przynieść im oszczędności sięgające nawet 3,6 tys. zł rocznie na podatnika.

Rząd chce zabrać się za PIT

Tusk zapowiedział zmiany w skali podatku dochodowego od osób fizycznych w połowie sierpnia tego roku.

We wtorek Tusk przypomniał, że projekt zakłada podniesienie pierwszego progu podatkowego z 120 tys. zł do 130 tys. zł przy zachowaniu 12-proc. stawki PIT. Wprowadzona ma zostać także nowa, pośrednia stawka 24 proc. dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Dochody przekraczające 150 tys. zł byłyby nadal objęte 32-proc. stawką podatku.

„To oznacza, że ci, którzy zarabiali powyżej 120 tys. zł, nie będą od razu wpadać w najwyższy próg podatkowy» – wskazał premier.

Według Tuska efektem zmian będzie zmniejszenie o połowę liczby osób objętych najwyższą, 32-proc. stawką PIT. Udział takich podatników ma spaść z 14 proc. do 7 proc.

Za zmiany w PIT zapłacą przedsiębiorcy w CIT

Premier podkreślił, że obniżki podatków zostały zaprojektowane w sposób neutralny dla budżetu państwa. Jak wyjaśnił, mają zostać sfinansowane poprzez podwyższenie podatku CIT dla największych i najbogatszych firm.

„Szukaliśmy sposobów jak najbardziej odpowiedzialnych. Biorąc pod uwagę potrzeby obronne państwa, wzrost wydatków na zdrowie i inne zobowiązania, to jest na ten czas to, co jest możliwe» – powiedział szef rządu.

Tusk ocenił, że proponowane rozwiązania będą „realnym i efektywnym obniżeniem podatków» dla milionów Polaków. Wyraził nadzieję, że argument dotyczący korzyści dla podatników będzie wystarczający do uzyskania podpisu prezydenta.

„Bardzo na to liczę, chyba że jestem naiwny, ale to niedługo wszyscy zobaczymy» – dodał premier.

We wtorek Rada Ministrów zajmuje się projektem ustawy budżetowej na 2027 r. Zgodnie z konstytucją, rząd musi przyjąć ostateczny projekt budżetu i przesłać go do Sejmu przed końcem września. Z kolei do prezydenta ustawa budżetowa powinna trafić w ciągu czterech miesięcy od dnia przekazania jej projektu Sejmowi. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.

Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu siedmiu dni. Zgodnie z przyjętym pod koniec sierpnia przez rząd projektem budżetu, wydatki państwa w 2027 r. wyniosą 977,6 mld zł, dochody 695 mld zł, zaś deficyt nie może przekroczyć 282,6 mld zł.

Rząd zajmuje się również zmianami w ustawach podatkowych. Przede wszystkim chodzi o projekt, który zakłada podwyższenie pierwszego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł. Ponadto proponuje się wprowadzenie nowego progu obejmującego dochody w przedziale od ponad 130 do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. Dochody powyżej 150 tys. zł miałyby zostać objęte stawką 32 proc. (PAP)

pif/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (2)

dodaj komentarz
tomitomi
przetłumaczą na Polski , co p-o wiedział tfussssk :

- prądu będzie mniej i drożej !
- gazu będzie mniej i drożej !
- paliwa będzie mniej i drożej !
- ciepła będzie mniej i drożej !

takie to będą wymagające miesiące !

Powiązane: Zmiany w PIT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki