PGNiG jest przekonane, że wygra w postępowaniu arbitrażowym przeciwko Gazpromowi. Spółka spodziewa się wyroku w lipcu-sierpniu tego roku - poinformował podczas środowej telekonferencji prezes PGNiG Piotr Woźniak.
"Jesteśmy pewni, że wygramy (...)" - powiedział.
Poinformował, że pozyskana kwota będzie traktowana jako środki inwestycyjne, przeznaczone na CAPEX. Dodał, że nie są one jeszcze uwzględnione w przestawionym planie inwestycyjnym na 2017 r.
"(...) ale możliwa jest też dywidenda dla akcjonariuszy" - zasygnalizował.

Dodał, że ostateczne decyzje co do przeznaczenia kwoty będą podejmowane, gdy będzie wiadomo, jaki jest poziom odszkodowania.
"Będziemy to wiedzieć przed wrześniem. Spodziewamy się wyroku Trybunału na koniec sierpnia. W lipcu-sierpniu" - powiedział.
PGNiG złożyło w lutym 2016 r. pozew przeciw spółkom Gazprom i Gazprom Export w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym z siedzibą w Sztokholmie. Polska spółka domaga się obniżki cen gazu sprzedawanego nam w ramach długoterminowego kontraktu jamalskiego. Wcześniejsze negocjacje, prowadzone od 2014 r. nie przyniosły efektów.
Składając pozew do Sztokholmu polska spółka poinformowała, że prowadzone przez nią działania mają na celu "dostosowanie kontraktu długoterminowego z 1996 r. do sytuacji na europejskim rynku gazu ziemnego".
Zapytany o plany dywidendowe spółki, wiceprezes Michał Pietrzyk powiedział: "Tak jak informowaliśmy podczas ostatniej telekonferencji, jesteśmy gotowi wypłacić do 50 proc. rocznego zysku".
"Mamy w pamięci, że przeprowadziliśmy transakcję buybacku (...), więc będziemy próbować to uwzględnić w naszej rekomendacji dla akcjonariuszy" - dodał. (PAP)
pel/ morb/ ana/































































