REKLAMA

"Najniebezpieczniejsza jesień od lat". Kreml patrzy na spór w Warszawie

2026-09-22 15:44, akt.2026-09-22 19:24
publikacja
2026-09-22 15:44
aktualizacja
2026-09-22 19:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger ocenił we wtorek w „Handelsblatt”, że nadchodząca jesień będzie najniebezpieczniejszą od pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. Oznaką słabości, którą - jego zdaniem - może wykorzystać Kreml, jest spór prezydenta i premiera Polski.

"Najniebezpieczniejsza jesień od lat". Kreml patrzy na spór w Warszawie
"Najniebezpieczniejsza jesień od lat". Kreml patrzy na spór w Warszawie
fot. imageBROKER.com / / Shutterstock

„Uważam, że od napaści Rosji na Ukrainę cztery i pół roku temu czeka nas najniebezpieczniejsza jak dotąd jesień” - powiedział Ischinger. Według byłego niemieckiego dyplomaty, na Kremlu mogą się zastanawiać, czy w Europie nie otwiera się okno czasowe, okres słabości, który Rosja mogłaby wykorzystać nie tylko do dezinformacji, ale też do militarnych gróźb.

„Handelsblatt” ocenił, że „z perspektywy Władimira Putina Stany Zjednoczone wystrzelały swoją amunicję na Bliskim Wschodzie, władza kanclerza Friedricha Merza słabnie, a prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi zostało kilka miesięcy urzędowania”. Ischinger dodał do tej listy sytuację w Polsce.

I proszę nie zapominać o niezgodzie w polskim rządzie między prezydentem a premierem. Na Kremlu wszystko to z pewnością nie zostanie odczytane jako wzmocnienie europejskiej siły odstraszania - powiedział.

Ischinger skrytykował przy tym pojęcie „wojny hybrydowej”. Jego zdaniem zaciera ono „wojenny charakter” działań Rosji. Zauważył, że niektórzy wolą określenie „wojna w cieniu”.

Pytany o kryzys CDU i kanclerza Merza oraz wzrost poparcia dla prawicowej AfD, Ischinger ocenił, że bezpieczeństwo Europy jest zagrożone w stopniu niespotykanym od czasów zimnej wojny. „Niemcy nie mogą się chwiać” - podkreślił. Dodał, że jako największe państwo Unii Europejskiej i największy europejski członek NATO Niemcy muszą wykazać się przywództwem.

Scammingout

Szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zaznaczył, że receptą na wzrost poparcia dla AfD jest więcej polityki europejskiej i więcej politycznego przywództwa.

Ischinger bronił zapowiedzi Merza z 2025 roku, by uczynić Bundeswehrę najsilniejszą konwencjonalnie armią Europy. Uważa jednak, że kanclerz powinien był od razu dodać, że Niemcy robią to nie dla zwiększenia własnej potęgi, lecz by wypełniać zobowiązania wobec NATO i UE. „Także bez AfD u niektórych sąsiadów istnieją wywodzące się z XX wieku obawy przed niemiecką potęgą militarną, częściowo podsycane przez zainteresowane strony” - powiedział. Rząd federalny musi - według niego - traktować to poważnie i wykazać się wyczuciem.

Ischinger zaapelował też, by zwiększone wydatki na obronność w większym stopniu rozdysponowywać w wymiarze europejskim. „Przy dużym projekcie część środków mogłaby trafić np. do firm we Włoszech, w Estonii czy Danii. Przecież w dłuższej perspektywie chcemy skonsolidowanego europejskiego sektora zbrojeniowego, a nie utrwalenia rozdrobnienia na 27 odrębnych przemysłów” - wskazał.

Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)

ipa/ kj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki