Pomimo problemów gospodarczych i rosnącego zmęczenia w społeczeństwie rosyjskim przywódca Rosji Władimir Putin nie chce przyznać się, że popełnił błąd, dokonując inwazji na Ukrainę - powiedział agencji AFP były premier Rosji Michaił Kasjanow (2000-2004).


Były premier Rosji za rządów Putina, który opuścił swój kraj w proteście przeciw rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ocenił, że Putin popełnił błąd, do którego nie może się przyznać, decydując się na zaatakowanie sąsiedniego kraju.
Uwierzył w raporty swoich służb, według których Ukraina była słaba - powiedział w rozmowie z francuską agencją prasową w Paryżu podczas konferencji zorganizowanej przez francuską organizację Rosja-Wolność.
Jego zdaniem Putinowi zdaje się obecnie, że wygrywa w wojnie z Ukrainą. Kasjanow zaapelował także do państw europejskich, aby dostarczyły Ukrainie więcej broni przeciwlotniczej, przewidując zintensyfikowanie przez Rosję ataków zimą.
„On nie jest tak silny, jakim się wydaje”. Były premier Rosji bezlitośnie obnaża słabości Putina
Kasjanow od 2022 roku żyje na uchodźstwie w stolicy Łotwy, Rydze. Zdradził, że nadal utrzymuje kontakty z rosyjską elitą. - Wszyscy chcą, aby wojna się skończyła. W każdym razie zdecydowana większość - powiedział.
- Różnica polega na tym, w jaki sposób miałaby się ona zakończyć: niektórzy chcą, aby wojna skończyła się zwycięstwem, inni chcą porażki Putina, a jeszcze inni chcą po prostu, aby się skończyła niezależnie od wyniku - wyjaśnił.

Jednocześnie „nie widzi żadnych oznak chęci do rewolty” w rosyjskim społeczeństwie. Nawet mimo licznych ofiar wojny i wzrostu kosztów życia.
Tłumaczy, że „Rosjanie żyją z wysoką inflacją od 30 lat”, więc przyzwyczaili do trudnych warunków. „W tym państwie, które stało się praktycznie totalitarne, tylko naprawdę duża mobilizacja mogłaby doprowadzić do manifestacji” - przekazał AFP Kasjanow.
Największym błędem Zachodu i Europejczyków jest to, że za bardzo boją się Putina. On nie jest tak silny, jakim się wydaje - powiedział.
Dodał, że Putin chce, aby ludzie „uwierzyli, że jest psychopatą”, kiedy, jego zdaniem, przywódca Rosji jest jedynie „kalkulującym cynikiem”.
Uciekł z Rosji, teraz ujawnia nastroje na szczytach władz
Kasjanow powiedział w rozmowie z AFP, że mimo coraz liczniejszych ataków hybrydowych Rosji na państwa europejskie, nie wierzy, że Putin zdecyduje się na otwartą wojnę z Europą.
Jego zdaniem jest jedynie prowokatorem, co potwierdza tylko jego przeszłość w KGB. Dlatego stara się popchnąć Zachód do reakcji, którą będzie mógł przedstawić jako bezpośredni atak wymierzony w Rosję.
Kasjanow był premierem za pierwszej prezydentury Putina w latach 2000-2004. Wcześniej, w latach 1999-2000, piastował stanowisko ministra finansów. Później stał się zagorzałym krytykiem Kremla. Opuścił Rosję w 2022 roku.(PAP)
awm/ zm/
































































