Szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił we wtorek, że jego rozpoczynająca się wizyta w Algierii ma silny komponent gospodarczy. Dodał, że algierscy partnerzy są otwarci na współpracę w kwestiach energetyki i rolnictwa. Według szefa MSZ, wśród tematów rozmów będzie sytuacja geopolityczna w regionie i na Bliskim Wschodzie.


We wtorek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski przybył do Algierii z trzydniową wizytą. To pierwsza wizyta szefa polskiej dyplomacji w tym kraju od 2017 roku. Sikorski spotka się z prezydentem Algierii Abdelmadjidem Tebboune, szefem algierskiego MSZ Ahmedem Attafem oraz z przedstawicielami Polonii.
Polski biznes rusza do Afryki Północnej
Ministrowi podczas wizyty towarzyszą m.in.: wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona, wiceprezes zarządu spółki Grupa Azoty Zakłady Azotowe Kędzierzyn Agnieszka Kurpińska, dyrektor wykonawczy ds. Handlu Produktami Petrochemicznymi ORLEN Mariusz Bogacki oraz zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Karolina Florek.
Szef MSZ w rozmowie z dziennikarzami zwrócił uwagę na ważny komponent gospodarczy wizyty, mając na uwadze obecność w delegacji przedstawicieli resortu aktywów państwowych i spółek takich jak Orlen. Podkreślił, że Algieria to dziesiąty producent gazu na świecie, 16. - ropy naftowej. Jak zauważył, algierscy partnerzy są otwarci na współpracę w zakresie "zarządzania tymi zdolnościami".
Sikorski zaznaczył, że Algieria modernizuje też swoje siły zbrojne, ma znaczącą część uzbrojenia, które "obsługują nasze firmy”. - Jest więc też możliwość zaprezentowania naszej oferty - dodał.

Jak podkreśla MSZ, wśród celów wizyty są wzmocnienie współpracy w energetyce, rolnictwie, turystyce, cyfryzacji, nauce i sporcie, oraz omówienie sytuacji geopolitycznej w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Rozmowy, jak podał MSZ, będą dotyczyły m.in. sytuacji regionalnej i międzynarodowej, podpisana zostanie także umowa o współpracy między Akademią Dyplomatyczną i jej algierskim odpowiednikiem Instytutem ds. dyplomacji i relacji międzynarodowych.
Sikorski: Polska nie przeprasza za twardą politykę migracyjną
Sikorski był pytany, czy wśród tematów rozmów będzie także kwestia rosyjskiej agresji na Ukrainę. - Mamy w tej chwili dwie de facto krwawe wojny, których nie chcieliśmy, za które płacimy w sensie gospodarczym. Algieria jest oczywiście partnerem Rosji jeszcze od czasów Związku Radzieckiego i też to, co grupa Wagnera i inni wyrabiają w Afryce - jak rozumiem to się algierskim partnerom nie podoba - odpowiedział minister.
Pytany, czy tematem jego rozmów w Algierii mogą być też kwestie związane z migracją, szef polskiej dyplomacji podkreślił, że to zjawisko na Morzu Śródziemnym wpływa także na państwa naszego regionu. - Więc mamy interes w tym, aby Afryka Północna była stabilna, by się bogaciła, a ludzie znajdowali miejsca pracy u siebie, a nie dawali się wykorzystywać przez mafie szmuglujące ludzi i narażające ich na niebezpieczeństwa na Morzu Śródziemnym - podkreślił.
Polska nie przeprasza za to, że mamy twardą politykę migracyjną i jesteśmy za tym, by granice zewnętrzne były pod ścisłą kontrolą - zaznaczył Sikorski.
W czerwcu 2024 r. Sikorski i Attaf spotkali się w Warszawie. Szef polskiego MSZ podkreślał wówczas, że podczas tego spotkania potwierdzili z szefem MSZ Algierii wolę ożywienia polsko-algierskich relacji, szczególnie w dziedzinie energetyki. „Algieria okazała się solidnym partnerem dla całej Europy w dziedzinie energetycznej, jest jednym z największych producentów gazu ziemnego na świecie, to także kraj, który realizuje ambitne projekty w dziedzinie energii odnawialnej np. zielonego wodoru" - mówił wtedy Sikorski. (PAP)
wni/ par/






























































