REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Opodatkowanie niezdrowej żywności zyskuje coraz więcej zwolenników

2020-02-06 12:07
publikacja
2020-02-06 12:07
Dodaj Bankier.pl w Google

Opłata cukrowa to nie tylko przemawianie do kieszeni konsumentów, ale też zwracanie im uwagi, że ilość cukru w niektórych napojach jest ogromna – powiedział PAP dr Michał Sutkowski z Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Dodał, że chodzi też o uświadamianie, że otyłość to nie tylko problem kosmetyczny, ale przede wszystkim zdrowotny.

fot. / / Shumee

We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów. Zakłada on m.in. wprowadzenie opłat od napojów słodzonych i energetycznych.

Zdaniem dr Sutkowskiego takie opłaty to jedno z narzędzi kształtowania pozytywnych postaw zdrowotnych. "To jest nie tylko przemawianie do kieszeni konsumentów, ale zwracanie im uwagi, że ilość cukru w niektórych napojach jest ogromna. To jest też próba zwrócenia uwagi producentom tych napojów. Co więcej, skutek jest często taki, że zmniejszają oni ilość cukru w napojach. Więc efekt jest od razu widoczny" – powiedział.

Dodał, że nakładanie dodatkowych opłat na niezdrową żywność zyskuje coraz więcej zwolenników na świecie. Jednocześnie – według niego – planowana u nas opłata cukrowa nie zamyka problemu i dyskusji. "Można też zwrócić uwagę na dużą ilość soli i tłuszczy trans w niektórych produktach" – zauważył.

Jak mówił, dla większości ludzi otyłość to problem kosmetyczny. "Nie rozumiemy natomiast, jak to jest potężny problem zdrowotny – nie tylko dla osób, które takich produktów nadużywają, ale dla nas wszystkich, dla całej gospodarki. Od 59 do 64 proc. mężczyzn i od 49 do 62 proc. kobiet, w zależności od statystyk, ma nadwagę i otyłość. Odsetek nastolatków z nadwagą i otyłością jest jednym z największych na świecie. Musimy coś z tym zrobić, bo doganiamy Amerykanów, niedługo przegonimy południe Europy. Ten problem jest ogromny z punktu widzenia zdrowia publicznego, nowotworów, chorób układu krążenia, cukrzycy" – wyliczał.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z projektem, opłata od napojów słodzonych ma się dzielić na część stałą i zmienną. Opłata stała to 50 gr za litr napoju z dodatkiem cukru lub substancji słodzącej, dodatek 10 gr za litr napoju z dodatkiem substancji aktywnej (kofeina lub tauryna), opłata zmienna to 5 gr za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100 ml – w przeliczeniu na litr napoju.

Dochody z opłaty od napojów słodzonych będą wpływać do NFZ i muszą być przeznaczone na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym oraz na świadczenia opieki zdrowotnej związanej z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia świadczeniobiorców z chorobami rozwiniętymi na tle niewłaściwych wyborów i zachowań zdrowotnych, w szczególności z nadwagą i otyłością.

117 mln zł z opłaty rocznie będzie trafiać na rzecz Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, tj. na finansowanie zajęć szkolnych dla dzieci i młodzieży w ramach profilaktyki pierwotnej. W pierwszym roku działania ustawy, która ma wejść w życie w kwietniu, kwota będzie proporcjonalnie mniejsza.

Skierowany do Sejmu projekt przepisów wprowadza też opłaty od alkoholu sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml, czyli tzw. małpek. Odstąpiono natomiast od opłat za reklamy suplementów diety. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
carlito1
Ci zwolennicy dosalania nowych podatków to koledzy partyjni rozumiem???
karbinadel odpowiada (usunięty)
Moderator nie czytał klasyków? Czy to sztuczna inteligencja?

Powiązane: Zdrowa żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki