REKLAMA

Ceny ogródków działkowych nadal szaleją, ale działkowcem można zostać taniej

Marcin Kaźmierczak2026-03-27 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-03-27 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 5 tys. zł w Lublinie do 30 tys. zł w Warszawie – tyle co najmniej trzeba przeznaczyć, by kupić prawa do ogródka działkowego w największych polskich miastach – wynika z analizy Bankier.pl. Maksymalne stawki wpisywane w ogłoszeniach z nawiązką przekraczają 300 tys. zł. Co ciekawe, najdrożej wcale nie jest w Warszawie.

Ceny ogródków działkowych nadal szaleją, ale działkowcem można zostać taniej
Ceny ogródków działkowych nadal szaleją, ale działkowcem można zostać taniej
fot. Joanna Borowska / / FORUM

Ile kosztuje ogródek działkowy ROD?

Jeszcze sześć lat temu, zanim nastąpił pandemiczny boom na ROD-y, prawo do użytkowania działki, również w największych polskich miastach, można było nabyć nawet za kilka tysięcy złotych. Obecnie tylko w pięciu miastach wojewódzkich można znaleźć pojedyncze oferty dotyczące odstąpienia prawa do ogródka działkowego za mniej niż 10 tys. zł. Najczęściej ceny najtańszych działek, najczęściej 3-arowych, zaczynają się od kwot przekraczających 20 tys. zł.

Jeśli jednak interesuje nas działka w dużym mieście, dobrej lokalizacji i dobrym stanie, ceny wahają się od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. zł.

Obecnie najwyższy próg wejścia dla osób chcących zostać działkowcem notuje się w Warszawie, gdzie – zgodnie z informacjami zawartymi na portalach ogłoszeniowych – najtańsze działki kosztują 30 tys. zł. Co najmniej 20 tys. zł, by kupić prawo do działki, trzeba wydać w Poznaniu, Krakowie, Gdańsku, Białymstoku, Katowicach, Bydgoszczy, Toruniu i Szczecinie.

Ceny ofertowe ogródków działkowych w największych miastach

Miasto

Najniższa cena [w zł]

Najwyższa cena [w zł]

Warszawa

30 000

279 000

Poznań

28 500

385 000

Kraków

28 000

199 000

Gdańsk

25 000

320 000

Białystok

25 000

150 000

Katowice

25 000

170 000

Bydgoszcz

25 000

140 000

Toruń

23 900

240 000

Szczecin

20 000

348 000

Olsztyn

19 000

150 000

Rzeszów

18 900

99 000

Łódź

13 500

90 000

Kielce

10 900

99 000

Opole

9200

125 000

Zielona Góra

7000

130 000

Wrocław

6000

70 000

Gorzów Wielkopolski

5500

88 000

Lublin

5000

149 000

Źródło: Bankier.pl na podstawie serwisów ogłoszeniowych (stan na 24.03.2026)

Ogródki wyceniane na mniej niż 10 tys. zł można znaleźć jedynie w Opolu, Zielonej Górze, Wrocławiu, Gorzowie Wielkopolskim i Lublinie.

Wakacje na giełdzie

Na portalach ogłoszeniowych można znaleźć także oferty opiewające na ponad ćwierć miliona złotych. Wówczas ogłoszenia dotyczą najczęściej jednak nie lichych altan, trawników i obsadzonych rabat, a położonych na nich tzw. całorocznych domów, choć zgodnie z prawem, na ogrodach działkowych mieszkać nie można.

Najdroższe oferty dotyczą ogródków zlokalizowanych w Poznaniu, Szczecinie i Gdańsku, przy czym obecnie najwyższą wycenę (385 tys. zł) ma działka zlokalizowana na poznańskim Chartowie.

Choć działka mierzy 350 m2, a kluczowe informacje w ogłoszeniu dotyczą „całorocznego”, murowanego domu o powierzchni 35 mkw. (a więc budowane w oparciu o zgłoszenie) z użytkowym poddaszem.

Działki jak kawalerki

Wraz z galopującymi cenami praw do ogródków działkowych przyjęło się mówić, że te najdroższe kosztują tyle, co kawalerki. Sprawdźmy zatem, jak najwyższe stawki wpisywane w ogłoszeniach mają się do średnich cen mieszkań.

Ceny najdroższych ogródków działkowych

a powierzchnia mieszkania

Miasto

Najwyższa cena

[w zł]

Średnia cena mieszkania z rynku wtórnego

[w zł/mkw.]

Liczba metrów kwadratowych do kupienia

Szczecin

348 000

9272

37,5

Poznań

385 000

10 636

36,2

Gdańsk

320 000

13 392

23,9

Katowice

170 000

8188

20,8

Bydgoszcz

140 000

7957

17,6

Olsztyn

150 000

8683

17,3

Warszawa

279 000

16 750

16,7

Białystok

150 000

9372

16,0

Lublin

149 000

9951

15,0

Zielona Góra

130 000

8875

14,6

Opole

125 000

8955

14,0

Kraków

199 000

14 898

13,4

Kielce

99 000

8086

12,2

Łódź

90 000

8038

11,2

Rzeszów

99 000

10 494

9,4

Wrocław

70 000

12 546

5,6

Źródło: Bankier.pl na podstawie serwisów ogłoszeniowych i Narodowego Banku Polskiego

Biorąc pod uwagę stawki z portali ogłoszeniowych i średnie ceny transakcyjne na rynku wtórnym notowane w IV kw. 2025 r. przez Narodowy Bank Polski, najdroższe działki zlokalizowane w Szczecinie wystarczyłyby na odpowiednio 37,5 i 36,2 mkw.

W Warszawie za kwotę dyktowaną za najdroższy ogródek działkowy można by kupić przeciętnie niespełna 17 mkw. mieszkania. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja we Wrocławiu, gdzie z uwagi na wciąż wysoką podaż ogródków działkowych, najwyższa oferta opiewająca na 70 tys. zł, równa jest nieco ponad 5,5 mkw. mieszkania kupowanego po przeciętnej cenie notowanej w stolicy Dolnego Śląska.

Prawo użytkowanie to nie własność

Co najistotniejsze, nie jest ważne czy oferta opiewa na kilka, kilkanaście czy nawet kilkaset tysięcy złotych, czy dotyczy pustej działki, czy też parceli zabudowanej dwupiętrowym „całorocznym” domem, czy w tytule ma „sprzedam”, czy „oddam”, w każdym przypadku przedmiotem transakcji jest prawo użytkowania, a nie prawo własności. Umowa jest niczym innym jak przekazaniem prawa dzierżawy do danego terenu, co oznacza de facto jedynie zmianę jednej ze stron dotychczasowej umowy zawartej z ROD-em.

Przed skuszeniem się na przynajmniej z pozoru, tańszą ofertę, warto także zapoznać się z miejskimi planami zagospodarowania przestrzennego, by nie okazało się, że okazjonalnie kupioną działką będziemy się cieszyć krótko, ponieważ przez teren danego ogrodu w nieodległej przyszłości poprowadzi np. obwodnica lub wyrosną na nim stawiane przez deweloperów bloki.

Jak zostać działkowcem?

Najprostsza i najtańsza droga, by zostać działkowcem i mieć „własną” oazę zieleni w mieście, to przejęcie prawa użytkowania od innego członka rodziny. Na taki przywilej może sobie pozwolić jednak niewielu.

Prawo użytkowania można także nabyć, zgłaszając się do jednego z ponad 4,6 tys. ogrodów działkowych dysponujących ok. 900 tys. działek. Jak wynika z informacji Polskiego Związku Działkowców, najłatwiej o to w okręgach opolskim, pilskim, sudeckim (okolice Wałbrzycha), zielonogórskim, gorzowskim, lubelskim i świętokrzyskim. W większości przypadków mowa jednak przede wszystkim o ogrodach oddalonych od większych miast.

O tym, w jaki sposób przejąć prawo do użytkowania działki i ile to kosztuje, pisaliśmy szerzej tutaj.

Nabycie ogródka działkowego – koszty i opłaty

Obojętne, czy prawo do działki nabywamy od członka rodziny, po zmarłym współmałżonku czy kupujemy na rynku wtórnym, do odstępnego dla poprzedniego działkowca trzeba doliczyć wpisowe i opłatę inwestycyjną. Wpisowe, zgodnie ze statutem Polskiego Związku Działkowców, nie może przekroczyć wartości infrastruktury ogrodowej, która znajduje się na działce.

Z kolei opłata inwestycyjna może wynieść maksymalnie 25 proc. minimalnego wynagrodzenia. Obecnie opłata inwestycyjna to maksymalnie 1202 zł, czyli przeszło dwukrotnie więcej niż przed pandemicznym boomem na działki ROD.

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
UOKiK wjechał do Biura Informacji Kredytowej. Prezes BIK: nie mamy nic do ukrycia
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
ozz198
Niestety w komentarzach w Internecie widać, że Polacy nie rozumieją idei RODów. "Bo to nie własność, bo to komuchy, bo to należy oddać deweloperom".
Ludzie, jaką alternatywą dla ROD jest działka na własność za 20x wyższą cenę, 10x dalej od miasta? Żadną.
ROD to wspaniałe rozwiązanie dla rodzin z dziećmi, które chcą
Niestety w komentarzach w Internecie widać, że Polacy nie rozumieją idei RODów. "Bo to nie własność, bo to komuchy, bo to należy oddać deweloperom".
Ludzie, jaką alternatywą dla ROD jest działka na własność za 20x wyższą cenę, 10x dalej od miasta? Żadną.
ROD to wspaniałe rozwiązanie dla rodzin z dziećmi, które chcą mieszkać w mieście i jednocześnie mieć namiastkę własnego ogrodu w weekendy. Nie trzeba wydawać 300 tysięcy na działkę bez niczego, tylko 10 razy mniej za bezterminową dzierżawę i masz swój ogród, najczęściej niedaleko mieszkania. Doedukujcie się ludzie trochę i przestańcie pisać brednie.
Ja mam mieszkanie w kredycie i działkę ROD z której korzystam w weekendy w sezonie. Działka budowlana "za miastem" bez niczego za 20x więcej pieniędzy nie jest ŻADNĄ alternatywą.
sterl
Ogródka działkowego nie można kupić , to jest zakup altanki i prawa do dzierżawy nie wprowadzajcie ludzi w błąd. Dzierżawę PZD może w każdej chwili wypowiedzieć i żaden sąd w tym nie pomoże takie jest prawo i wtedy możesz sobie zabrać swoją altankę albo ci ją wycenią na 100 zł. Z tym że po otrzymaniu wypowiedzenia nie masz prawa Ogródka działkowego nie można kupić , to jest zakup altanki i prawa do dzierżawy nie wprowadzajcie ludzi w błąd. Dzierżawę PZD może w każdej chwili wypowiedzieć i żaden sąd w tym nie pomoże takie jest prawo i wtedy możesz sobie zabrać swoją altankę albo ci ją wycenią na 100 zł. Z tym że po otrzymaniu wypowiedzenia nie masz prawa wstępu na działkę i zabranie altanki musisz uzgodnić z PZD ROD itp. W tej cenie można kupić 1 ha gruntu na własność na wsi pod lasem ale frajerów kupujących dzierżawę , czyli maść na szczury jak na razie nie brakuje.
sterl
Gdy miasto chce odzyskać grunty których jest właścicielem na których stoją RODy ,wtedy zarządy szybko wypowiadają umowy dzierżawy i pozbywają się dzierżawców za grosze odszkodowań za altanki, bo miasto im wypłaca kilkanaście razy więcej. Pretekst nie ma znaczenia brudna altanka nieskoszona trawa, za rzadko bywasz i ślimaki wchodzą Gdy miasto chce odzyskać grunty których jest właścicielem na których stoją RODy ,wtedy zarządy szybko wypowiadają umowy dzierżawy i pozbywają się dzierżawców za grosze odszkodowań za altanki, bo miasto im wypłaca kilkanaście razy więcej. Pretekst nie ma znaczenia brudna altanka nieskoszona trawa, za rzadko bywasz i ślimaki wchodzą do sąsiada, coś zawsze się znajdzie ale wcale nie jest konieczny mają prawo wypowiedzieć w każdej chwili i bez powodu, a już na pewno gdy chorujesz i zalegasz ze składkami.
sterl odpowiada sterl
Zawsze ktoś może wybijać szyby w altance... i źle wygląda....
ozz198
Przecież wszyscy marzą o hektarze gruntu pod lasem na wsi godzinę od miasta. Tacy jak Ty nie rozumieją, że dzierżawa działek to wspaniałe rozwiązanie dla rodzin z dziećmi których nie stać na własną działkę z domem i nie chcą się budować 30 km od miasta tylko chcą dwa razy w tygodniu z dziećmi pójść na działkę, uprawiać warzywa albo Przecież wszyscy marzą o hektarze gruntu pod lasem na wsi godzinę od miasta. Tacy jak Ty nie rozumieją, że dzierżawa działek to wspaniałe rozwiązanie dla rodzin z dziećmi których nie stać na własną działkę z domem i nie chcą się budować 30 km od miasta tylko chcą dwa razy w tygodniu z dziećmi pójść na działkę, uprawiać warzywa albo odpoczywać. Za naprawdę niewielkie pieniadze masz prawie-własny ogród. Jaką alternatywą jest hektar niezabudowanej, nieuzbrojonej ziemii "pod lasem"? Żadną.
ozz198 odpowiada sterl
Bajki opowiadasz z tym wypowiadaniem umów. Dowiedz się najpierw jakie są fakty, a nie propagandę deweloperską szerzysz.
blind-oln odpowiada ozz198
Fakty są takie, jak napisał. U mnie w mieście w ROD dzieje się to samo.
ozz198 odpowiada blind-oln
A u mnie nie. No to jakie są fakty w końcu? Twoje czy moje?
bha
Niby wszędzie Rosną i Niby szaleją ceny?.Ciekawe

Powiązane: Rodzinne ogrody działkowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki