REKLAMA
PIT 2023

Jak zostać działkowcem? Chętnych nie brakuje

2019-05-19 15:15, akt.2023-05-01 13:07
publikacja
2019-05-19 15:15
aktualizacja
2023-05-01 13:07

Polsce wraca moda na ogródki działkowe. Chętnych jest znacznie więcej niż wolnych działek, a stawki dyktowane za prawa do użytkowania biją kolejne rekordy. Wyjaśniamy, jak zostać działkowcem i jakie opłaty trzeba ponieść, by cieszyć się własnym skrawkiem zieleni w mieście.

Jak zostać działkowcem? Chętnych nie brakuje
Jak zostać działkowcem? Chętnych nie brakuje
fot. Andrzej Bogacz /

Jak zostać działkowcem?

Najprostsza i najtańsza droga, by zostać działkowcem i otrzymać do użytkowania mały kawałek ziemi w mieście lub na jego obrzeżach, to przejęcie prawa użytkowania od innego członka rodziny. To jednak luksus niewielu.

Prawo użytkowania można także nabyć, zgłaszając się do jednego z ponad 4,6 tys. ogrodów działkowych dysponujących ok. 900 tys. działek. Wolnych gruntów jest jednak jak na lekarstwo. Jak wynika z szacunków Polskiego Związku Działkowców to raptem od 1 do 2 proc. spośród wszystkich działek. Co więcej, wolne działki są zwykle położone w mało atrakcyjnych lokalizacjach, a dodatkowo same w sobie są mało atrakcyjne, bo zaniedbane.

O ogródki działkowe najłatwiej w wyludniających się okręgach, m.in. na zachodzie Polski – w woj. zachodniopomorskim, lubuskim, opolskim czy dolnośląskim, a więc w miejscach, gdzie ogrody działkowe zakładane przez zakłady pracy nie zostały sprzedane po 1989 r.

Ich pula jednak systematycznie się zmniejsza. Jak informują przedstawiciele okręgowych zarządów PZD, tradycyjnie wraz z wiosną rozdzwoniły się telefony od chętnych, by zostać działkowcem. Od trzech lat, a więc od pandemicznej wiosny 2020 r., telefonów jest więcej niż w poprzednich latach, a listy kolejkowe znacząco się wydłużyły.

Zgodnie z danymi lubelskiego okręgowego zarządu PZD w tamtejszych ogrodach działkowych listy kolejkowe wydłużyły się przeciętnie do ok. 70 osób. W ten sposób na nabycie prawa użytkowania można czekać latami.

Działki w cenie - nawet kilkaset tysięcy złotych za prawo użytkowania

Trzecią drogą, aby zdobyć kawałek gruntu pod kwiatową rabatę, warzywniak lub piknikowy koc jest skorzystanie z jednej z setek ofert odstąpienia prawa użytkowania. W tym przypadku jednak trzeba mieć odłożone od kilkunastu tysięcy złotych, a jeśli interesuje nas działka w dużym mieście, dobrej lokalizacji i dobrym stanie, ceny wahają się od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych.

Jeszcze przed trzema laty, zanim nastąpił pandemiczny boom na ROD-y prawdo do użytkowania działki, również w największych polskich miastach, można było nabyć nawet za kilka tysięcy złotych. Obecnie kilkanaście tysięcy złotych to próg, od którego zaczynają się stawki dyktowane za najmniej zadbane parcele o powierzchni ok. 3 arów.

Jak wynika z ogłoszeń zamieszczonych w serwisie OLX, żeby zyskać prawo do działki leżącej w Warszawie, trzeba liczyć się z wydatkiem co najmniej 20 tys. zł. Ogródki z zadbanymi domkami, nasadzeniami czy doprowadzoną energią elektryczną i powierzchni ok. 3-4 arów wyceniane są zwykle na ok. 50 tys. zł.

Wśród ofert można znaleźć jednak 4-arowe działki odstępowane za ponad 100 tys. zł. W takim przypadku wraz z prawem do działki oferowany jest m.in. kilkudziesięciometrowy, ogrzewany domek modułowy, z oddzielną toaletą, a nawet kuchnią. Tego typu działki oferowane są najczęściej jako „całoroczne”, choć zgodnie z prawem, na ogrodach działkowych mieszkać nie można.

Nabycie ogródka działkowego – koszty i opłaty

Co istotne, w ofertach dotyczących ogródków działkowych należących do ROD bardzo często pojawiają się informacje o ich „sprzedaży”. Nabywając działkę, warto pamiętać, że nie kupujemy jej na własność, a jedynie nabywamy prawo do jej użytkowania. Tereny ROD-u stanowią natomiast własność Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego lub stowarzyszeń ogrodowych. Umowa „kupna-sprzedaży” działki z dotychczasowym właścicielem jest niczym innym, jak przekazaniem prawa dzierżawy do danego terenu, co oznacza zmianę strony dotychczasowej umowy zawartej z ROD-em.

Do odstępnego dla poprzedniego działkowca trzeba doliczyć wpisowe i opłatę inwestycyjną. Jednak przy obowiązujących stawkach dodatkowe opłaty mogą nie robić wielkiego wrażenia.

Wpisowe, zgodnie ze statutem Polskiego Związku Działkowców, nie może przekroczyć wartości infrastruktury ogrodowej, która znajduje się na działce. Z kolei opłata inwestycyjna może wynieść maksymalnie 25 proc. minimalnego wynagrodzenia. Obecnie opłata inwestycyjna to maksymalnie 872 zł - o 120 zł więcej niż w 2022 r.

Wraz z lipcową podwyżką najniższej krajowej do 3600 zł brutto, maksymalny wymiar opłaty inwestycyjnej wzrośnie do 900 zł.

Opłaty za użytkowanie działki

Za użytkowanie działki będziemy musieli płacić raz w roku tzw. opłatę ogrodową. Jej wysokość zależy od metrażu działki. Może być też oparta o ryczałt powiększony w zależności od metrażu. W jej skład wchodzą najczęściej koszty partycypacyjne, za zarządzanie (najczęściej kilka lub kilkanaście groszy za mwk), utrzymanie porządku i czystości, na zakup energii elektrycznej, cele publiczno-prawne (np. wywóz odpadów), remonty, konserwacje, cele gospodarcze i inwestycyjne.

Nabycie działki od innego działkowca

Umowa notarialna to najpopularniejszy sposób, aby zostać działkowcem. Kwota, za którą nabywamy prawo do użytkowania, to wynagrodzenie dla poprzedniego działkowicza za znajdujące się na działce nasadzenia, urządzenia czy altanę.

Po sporządzeniu umowy należy złożyć wniosek do zarządu danego ROD, który musi zatwierdzić przeniesienie praw do działki. Stowarzyszenie ogrodowe ma na to dwa miesiące. Może jednak odmówić zatwierdzenia przeniesienia praw do działki. Wskazuje wówczas inną osobę, na rzecz której może nastąpić takie przeniesienie. Osoba wybrana przez zarząd ROD musi złożyć oświadczenie o gotowości zapłaty na rzecz działkowca kwoty wskazanej we wcześniejszym wniosku.

Nabycie działki od zarządu ROD

W przypadku podpisania umowy dzierżawy działki nie trzeba udawać się do notariusza. Działkowicz prawa do działki uzyskuje z dniem podpisana umowy. Tego typu umowę z ROD może zawrzeć także małżonek działkowca, który żąda ustanowienia prawa do działki wspólnie ze współmałżonkiem, pod warunkiem, że nie posiada już prawa do innej działki.

Nabycie działki po zmarłym współmałżonku

Działka nie podlega dziedziczeniu. Po śmierci użytkującego ją działkowca jej dysponentem zostaje zarząd ROD. Zgodnie ze statutem PZD w skład masy spadkowej wchodzą nasadzenia, urządzenia znajdujące się na działce i obiekty – np. altana.

Pierwszeństwo w dochodzeniu praw do użytkowania działki po śmierci działkowca ma współmałżonek, który w ciągu 6 miesięcy od śmierci współmałżonka może złożyć oświadczenie, że chce skorzystać z tego prawa. Dopiero gdy nie złoży takiego wniosku, roszczenie o ustanowienie prawa do działki przechodzi na inne bliskie osoby – np. dzieci i wnuki, które na złożenie wniosku mają 3 miesiące.

Aby oszczędzić czasu na procedury, warto nabyć prawa do działki jeszcze za życia współmałżonka. W tym przypadku trzeba złożyć wniosek do zarządu ROD, po rozpatrzeniu którego podpisywana jest umowa dzierżawy działkowej.

Nabycie działki przez osobę bliską po zmarłym samotnym

W przypadku śmierci działkowca niepozostającego w związku małżeńskim prawo do działki mogą nabyć osoby bliskie – dzieci, wnuki, prawnuki, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa lub osoby pozostające z działkowcem w stosunku przysposobienia.

Aby nabyć prawo do działki po zmarłym, należy złożyć do zarządu ROD wniosek o zawarcie umowy dzierżawy działkowej. Musi to nastąpić nie później niż 6 miesięcy od dnia śmierci działkowca. Do umowy należy załączyć akt zgonu. Następnie, po upływie co najmniej 6 miesięcy od śmierci działkowca, podpisywana jest umowa z nowym dzierżawcą działki. W przypadku zgłoszenia się kilku uprawnionych, o ustanowieniu prawa do działki zadecyduje sąd, który pod uwagę weźmie m.in. czy dana osoba korzystała działki razem ze zmarłym.

Podatek od zbycia prawa do działki

Zbywając prawo do użytkowania działki, sprzedajemy jedynie nasadzenia, urządzenia i obiekty znajdujące się na niej, a nie sam areał. Kwota otrzymana za zbycie praw do działki to nic innego, jak przychód, za który trzeba zapłacić podatek dochodowy od osób fizycznych. Jednak zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jest to przychód z odpłatnego zbycia innych rzeczy, który podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych jedynie w przypadku, gdy osiągnięto go przed upływem pół roku od nabycia poszczególnych rzeczy.

Jeżeli więc wyposażenie działki, za które otrzymujemy wynagrodzenie, zbywając prawa do działki, powstały wcześniej niż pół roku od dnia uzyskania przychodu, nie ma obowiązku zapłaty podatku.

Źródło:
Tematy
Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Kredyt hipoteczny własny kąt 0% prowizji (RRSO: 9,83%)

Komentarze (16)

dodaj komentarz
kriskul
Dziś szukałam info czy som orki które się żywią planktonem
Ostatnio widziałem w tel
A z Rodos to orka dla mięsożerców
Sama trawa to mit
Trzeba wiekzzej orki. Niż zwarzywsmi
Pozatym som nOrnice, turkucie, jak mokro slimakii czasem myszy
No i krety
Pozdrawiam Rodos walczące
To coś więcej niż Rodos greczace
Dziś szukałam info czy som orki które się żywią planktonem
Ostatnio widziałem w tel
A z Rodos to orka dla mięsożerców
Sama trawa to mit
Trzeba wiekzzej orki. Niż zwarzywsmi
Pozatym som nOrnice, turkucie, jak mokro slimakii czasem myszy
No i krety
Pozdrawiam Rodos walczące
To coś więcej niż Rodos greczace
Jest zabawa jest ;-)
tomasz_jk
Fajny duży dom można sobie na takiej działce wybudować i mieszkać cały rok.
brat_ramzesa
Domek do 35m2 powierzchni, w przypadku murowanego nie wyższy niż 5m, drewniany nie wyższy niż 4m. Co do mieszkania cały rok, to wg. regulaminu nie wolno, ale ludzie i tak mieszkają. Ważne, żeby był dostęp do wody i to przez cały rok, bo większość ROD-ów w zimie zakręca wodę.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
kryzysio
Pod warunkiem że sąsiad nie leje Roundupu na sąsiedniej działce, bo mu przeszkadza trawa.
sel
Na działce ROD nie wolno mieszkać!!! to jest najlepsza podstawa do natychmiastowego wypowiedzenia dzierżawy bez możliwości odwołania i sprzedaży altany komuś innemu..
sel
Co za bzdury, nie ma czegoś takiego jak kupno działki w PZD, ROD , jesteś łaskawie dzierżawcą i to za 3zł za 1m2 rocznie ,a za tyle można kupić grunt rolny na własność np w po za miastem i robić z nim co się chce. bo działkę jak nie skosisz , chorujesz i nie ma cię na działce, zarząd może ci w każdej chwili wypowiedzieć dzierżawę Co za bzdury, nie ma czegoś takiego jak kupno działki w PZD, ROD , jesteś łaskawie dzierżawcą i to za 3zł za 1m2 rocznie ,a za tyle można kupić grunt rolny na własność np w po za miastem i robić z nim co się chce. bo działkę jak nie skosisz , chorujesz i nie ma cię na działce, zarząd może ci w każdej chwili wypowiedzieć dzierżawę i pozbawić cię twojej działki z dnia na dzień . A choruje prędzej czy później każdy... .Nawet nie masz prawa sprzedać swojej altanki tylko zrobią ci ewentualnie licytację na której nikogo nie będzie i sprzedadzą za 200zł , wiem bo tak zrobili. Odwołanie do Sądu nic nie dało , bo Sąd stwierdził że Zarząd ma prawo subiektywnie sobie oceniać czy działka jest prawidłowo użytkowana jako że jest właścicielem tego gruntu i decydować komu chce dzierżawić. Na wezwanie żeby skosić w ciągu 7 dni skosiłem , zapłaciłem bieżącą opłatę , a trzy dni później wysłali wypowiedzenie z możliwością odwołania się tylko do Sądu, bo takie obowiązuje w tym zakresie prawo, a sąd orzekł jw. Niby skąd mają działki do dzierżawy? , albo porzucone , albo zabrane ... tak czy owak od frajerów.
sel
Oczywiście na własnym gruncie pod miastem zawsze możesz sobie postawić altanę do 35m2 i nikomu nic do tego, a nie jak w ROD ,że za rzadko bywasz , że gałęzie na działce , a altanka nie pomalowana i nie pozamiatana i już mogą ci zabrać , bo wypowiedzą dzierżawę , wtedy już nie masz prawa sam sprzedać, a im większa i solidniejsza Oczywiście na własnym gruncie pod miastem zawsze możesz sobie postawić altanę do 35m2 i nikomu nic do tego, a nie jak w ROD ,że za rzadko bywasz , że gałęzie na działce , a altanka nie pomalowana i nie pozamiatana i już mogą ci zabrać , bo wypowiedzą dzierżawę , wtedy już nie masz prawa sam sprzedać, a im większa i solidniejsza altana tym pewniejsze że jak tylko będą mogli to zabiorą, a jak zachorujesz to przecież nie będziesz latał kosić co tydzień, a wezwanie do skoszenia będą ci co miesiąc wysyłać żeby udowodnić że z niej nie korzystasz i to na twój koszt.
greatmongo
Tylko, ze w ROD za te cene masz ochrone, wywiezienie smieci, porzadek i PRZEDE WSZYSTKIm wszystko w zasiegu autobusu miejsskiego.

Twoj wpis jest po prostu glupi!.


Oczywiscie, ze mozesz gdzies na wschodzie Polski 4 godziny od Warszawy kupic kawalek ziemii za 50 tys. Tylko co z tego?

Tu chodzi o miejsce gdzie
Tylko, ze w ROD za te cene masz ochrone, wywiezienie smieci, porzadek i PRZEDE WSZYSTKIm wszystko w zasiegu autobusu miejsskiego.

Twoj wpis jest po prostu glupi!.


Oczywiscie, ze mozesz gdzies na wschodzie Polski 4 godziny od Warszawy kupic kawalek ziemii za 50 tys. Tylko co z tego?

Tu chodzi o miejsce gdzie mozesz wpasc po pracy, o 17 z niej wydziesz, o 17:30 jestes na swojej dzialce. Piwko walisz, drzewko posadzisz i do domu na 20.

Gdzie to wszystko masz za 20-30 tys?

Powiązane: Rodzinne ogrody działkowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki