Iran wystrzelił sześć rakiet w kierunku amerykańskiej bazy Al Udeid w Katarze - poinformował w poniedziałek portal Axios. Media donosiły o wybuchach w okolicy katarskiej stolicy Ad-Dauhy. Według Reutersa nad bazą działają systemy obrony przeciwlotniczej.


Wcześniej baza Al Udeid została ewakuowana - podawała telewizja Fox.
Na chwilę przed wybuchami "Wall Street Journal" podawał, że Amerykanie spodziewają się ataku odwetowego ze strony Iranu. Przestrzeń powietrzna nad Katarem jest zamknięta.
Biały Dom i Pentagon są świadome i z bliska monitorują potencjalne zagrożenia dla bazy Al Udeid w Katarze - przekazał mediom wysoki rangą urzędnik Białego Domu.
Wiadomość taką Biały Dom przekazał m.in. agencji Reutera i Fox News. Według Fox News Iran wystrzelił sześć rakiet balistycznych, a siły USA uruchomiły systemu obrony powietrznej Patriot.

Rozpoczęto operację odwetową "Zapowiedź zwycięstwa", której celem są bazy USA w Katarze oraz Iraku - podała w poniedziałek irańska agencja Tasnim. Wcześniej Reuters przekazał, że w okolicy stolicy kataru Ad-Dauhy usłyszano wybuchy.
Irańska armia twierdzi, że trafiła w bazę wojskową USA Al Udeid w Katarze z "dewastującym i potężnym" skutkiem. W oświadczeniu zaznaczono, że ataki na terytorium Iranu nie pozostaną bez odpowiedzi.
Przeczytaj także
Po irańskim ostrzale amerykańskiej bazy Al Udeid w Katarze władze tego kraju poinformowały, że zastrzegają sobie prawo do odpowiedzi. W irańskim ataku rakietowym - zgodnie z doniesieniami źródeł katarskich - nie ma żadnych ofiar śmiertelnych.
O takim komunikacie ze stron władz w Ad-Dausze poinformował Reuters.
Agencja cytuje też komunikat władz w Tehranie, w którym te deklarują, że ich ostrzał nie miał na celu stworzenia zagrożenia dla "przyjaznego i braterskiego" Kataru.
Izraelskie źródła informowały o 10 irańskich rakietach wystrzelonych w kierunku bazy Al Udeid w Katarze oraz jednej - w kierunku niesprecyzowanej bazy USA w Iraku.
Do tej pory nie ma potwierdzonych informacji o irańskim ostrzale innych baz USA w regionie. Władze Bahrajnu nakazały jednak swoim mieszkańcom pozostanie w domach.
Iran skontaktował się z Katarem i uprzedził go o ataku na amerykańską bazę Al Udeid, aby ograniczyć ofiary - przekazał w poniedziałek amerykański dziennik "New York Times", powołując się na trzech irańskich urzędników. Źródła izraelskie poinformowały, że Iran wystrzelił dziesięć rakiet w kierunku bazy USA w Katarze.
"NYT", cytując irańskich urzędników, podał, że Teheran "musiał przeprowadzić atak odwetowy na USA, ale w taki sposób, aby dać wszystkim stronom możliwość ucieczki".
Przedstawiciele irańskich władz zwrócili uwagę w rozmowie z "NYT", że jest to podobna strategia do tej zastosowanej w 2020 r., gdy Iran poinformował z wyprzedzeniem Irak, że uderzy rakietami balistycznymi w amerykańską bazę w tym kraju w ramach odwetu za zabicie wysokiego rangą irańskiego generała.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa wiedziała zawczasu o planowanym irańskim ataku na amerykańską bazę Al Udeid w Katarze - podał w poniedziałek portal Axios. Według Pentagonu w ataku nie ucierpiał nikt z amerykańskiego personelu.
Wysokiej rangi źródło poinformowało agencję Reutera, że Iran poinformował USA dwoma kanałami dyplomatycznymi o atakach kilka godzin przed ich przeprowadzeniem. Teheran powiadomił też zawczasu Katar.
CNN: Trump nie planuje odpowiedzi na irański odwet
Biały Dom spodziewał się irańskiego ataku odwetowegp na bazę w Katarze, a prezydent Donald Trump nie chce na niego odpowiadać zwiększając zaangażowanie militarne USA w regionie - podała w poniedziałek stacja CNN. Podobne informacje przekazał "New York Times".
Jak powiedział CNN wysokiej rangi przedstawiciel Białego Domu, Trump "nie chce większego zaangażowania militarnego w regionie". Rozmówca dodał jednak, że prezydent wciąż może podjąć inną decyzję po spotkaniu ze swoim zespołem ds. bezpieczeństwa narodowego.
"New York Times" podaje, że według urzędników administracji Trumpa, prezydent nie zamierza odpowiadać na irański odwet, który określili jako "teatralny".
CNN potwierdził wcześniejsze informacje, że USA spodziewały się irańskiego ataku, i że była to odpowiedź podobna do odwetu Teheranu za zabicie generała Kasema Sulejmaniego w 2020 roku, kiedy również doszło do ataku rakietowego na bazy USA na Bliskim Wschodzie, który również nie spowodował ofiar śmiertelnych.
Potwierdził to również w poniedziałek przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, który powiedział, że otrzymał tego poranka informacje wywiadowcze, i że ostrzelanie bazy w Katarze to był "atak, który był spodziewany".
Trump dotąd nie odniósł się do irańskiego ataku. Zamieścił jedynie wpis na swojej platformie społecznościowej, w którym oskarżył media o kłamstwa dotyczące skutków sobotnich uderzeń na irańskie obiekty atomowe.
Odwet na atak na obiekty nuklearne
Teheran zapowiedział odwet na USA po przeprowadzeniu przez Amerykanów ataków na obiekty nuklearne w Iranie nocą z soboty na niedzielę. Władze w Waszyngtonie przestrzegły Iran przed takimi działaniami.
"Jakikolwiek odwet ze strony Iranu przeciwko Stanom Zjednoczonym spotka się z siłą znacznie większą niż ta, której byliśmy świadkami dziś wieczorem" - ostrzegł prezydent USA Donald Trump. "Iran powinien zastosować się do tych słów" - powiedział w niedzielę szef Pentagonu Pete Hegseth. Również przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine ostrzegł, że jeśli Iran podejmie decyzję o odwecie, będzie to zły wybór. Gen. Caine poinformował też o wzmocnieniu ochrony żołnierzy w regionie Bliskiego Wschodu, w tym w Iraku i Syrii.
"Amerykanie muszą otrzymać odpowiedź na swoją agresję" – powiedział z kolei w niedzielę prezydent Iranu Masud Pezeszkian.
Liczba amerykańskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie szacowana jest na około 40 tys. Część z nich obsługuje systemy obrony powietrznej, samoloty myśliwskie i okręty wojenne, które mogą wykrywać i zestrzeliwać nadlatujące pociski przeciwnika.
mobr/ kar/





























































