Facebook oferował 3 mld dolarów za serwis Snapchat służący do przesyłania zdjęć, które po chwili znikają. Władze Snapchatu odrzuciły jednak propozycję giganta.

Źródło: Thinkstock
Snapchat odniósł sukces dzięki trafieniu w niszę na, jak mogłoby się wydawać, bardzo ciasnym rynku serwisów społecznościowych. Oferowana przez niego usługa – możliwość wysyłania znajomym zdjęć „z datą ważności” – trafiła w gusta szczególnie młodszych użytkowników, którzy nie chcą pozostawiać po sobie śladów w sieci.
Zdaniem amerykańskich analityków chęć przejęcia Snapchatu była kolejną próbą uratowania przez Facebooka pozycji w tej właśnie grupie użytkowników. W ostatnich miesiącach ukazało się kilka raportów pokazujących, że amerykańscy nastolatkowie powoli nudzą się największa siecią społecznościową świata, a w poszukiwaniu nowości trafiają m.in. na Snapchat.
W ubiegłym roku firma Marka Zuckerberga wyłożyła 800 mln dolarów na zakup popularnego wśród młodzieży Instagrama – serwisu pozwalającego na udostępnianie zdjęć. Za Snapchat, który zatrudnia zaledwie kilkunastu pracowników, Facebook oferował aż 3 mld dolarów w gotówce. Wiadomo, że oferta spotkała się z odmową, jednak przedstawiciele obu spółek odmówili udzielenia komentarza amerykańskim mediom.
| »Nabici w Facebooka, czyli małpy na Wall Street |
/mz


























































