REKLAMA

Obowiązkowy wkład własny zmniejszy szansę na kredyt

2014-10-27 12:06
publikacja
2014-10-27 12:06
Obowiązkowy wkład własny zmniejszy szansę na kredyt
Obowiązkowy wkład własny zmniejszy szansę na kredyt
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

Nawet co piąty zainteresowany kredytem mieszkaniowym, czyli grubo ponad 30 tys. osób będzie miało problem z pożyczeniem pieniędzy na mieszkanie - wynika z ankiety przeprowadzonej wśród doradców Open Finance. Wszystko z powodu wymogu posiadania 10 proc. wartości kredytowanej nieruchomości od 2015 r.

Zgodnie z zaleceniami Komisji Nadzoru Finansowego od przyszłego roku bank nie pożyczy na mieszkanie więcej niż 90 proc. jego wartości. Klient będzie musiał mieć własne pieniądze na 10 proc. zakupu. Tymczasem kłopotem jest już 5-proc. wkład własny wymagany od tego roku, choć klienci są w stanie sobie z nim poradzić. Zdaniem doradców Open Finance przy 10 proc. wkładzie własnym 15-20 proc. zainteresowanych kredytem mieszkaniowym nie zgromadzi w krótkim czasie koniecznej sumy. Odejdą z kwitkiem i zostaną zmuszeni do przełożenia planów. Biorąc po uwagę roczną liczbę nowo udzielanych kredytów przed poważnym problemem stanie około 30 tys. osób.

Sposoby na wkład własny: od kredytu po drugą nieruchomość

Już teraz część pożycza w bankach pieniądze na wkład własny, ale kredyt na 5 proc. ceny nieruchomości to nie to samo co na 10 proc. Na dodatek jest to niezgodne z zaleceniami nadzoru finansowego, który zakazuje takich praktyk. Posiłkowanie się kredytami konsumpcyjnymi w dojściu do kredytu mieszkaniowego z pewnością od przyszłego roku stanie się jednak powszechniejsze. Zwiększy się dzięki temu ruch w bankach i to na najbardziej rentownych produktach.

Wzrośnie też rola rodzinnej pomocy finansowej. W nowych warunkach częściej stosowanym rozwiązaniem może też być włączenie pod zabezpieczenie kredytu dodatkowej nieruchomości. Wszystkim chętnym jednak się nie uda.

Wzrośnie rola MdM

Wzrost wymaganego wkładu własnego z pewnością spowoduje, że zwiększy się też znaczenie programu Mieszkanie dla Młodych, który za klienta opłaca od 10 do 15 proc. ceny mieszkania. Dzięki temu poprawi się wykorzystanie państwowych dopłat, co w tym roku nie wygląda najlepiej. MdM to nie jest jednak rozwiązanie dla każdego. Nowo nabywane mieszkanie musi pochodzić wyłącznie z rynku pierwotnego i mieścić się w określonej cenie, co często mocno ogranicza wybór.

W nowych warunkach, osoby bez oszczędności na zakup mieszkania z pewnością będą mniej wybredne i chętniej zaakceptują nawet kiepsko położone M, pod warunkiem, że będzie dofinansowane. Skorzystają na tym deweloperzy z ofertą lokali kwalifikujących się do programu pomocy.

...i mieszkań używanych

Wzrośnie też rola rynku wtórnego, szczególnie mieszkań w dobrym stanie nadającym się do natychmiastowego wprowadzenia. Spadnie bowiem chęć do zakupu nowych mieszkań w stanie deweloperskim, do których trzeba na wykończenie dołożyć po ok. 1 tys. zł na mkw.

Warto pamiętać, że poza wkładem własnym klient sporą sumę musi też mieć na opłaty transakcyjne i kredytowe, przeważnie jest to od 6 do 9 proc. wartości nieruchomości. W przypadku mieszkania za 300 tys. zł wraz z wkładem własnym potrzeba od 48 do 60 tys. zł.

W 2016 r. wkład własny rośnie do 15 proc., ale resztę ponad 10 proc. można ubezpieczyć

Obawy o dalsze podnoszenie wkładu własnego nie są na szczęście uzasadnione, bo kolejne wzrosty w 2016 r. do 15 proc. i w 2017 r. do 20 proc. można będzie objąć ubezpieczeniem brakującego wkładu. Klient bezwarunkowo będzie musiał mieć jednak 10 proc. wartości kredytowanej nieruchomości, który to obowiązek wchodzi w życie od stycznia 2015 r.

rok wartość (mld zł) liczba tys. sztuk
2007
55,9
314,3
2008
57,1
286,8
2009
38,7
189,2
2010
48,7
230,4
2011
49,2
231,2
2012
39,1
196,6
2013 36,5
176,9
I poł. 2014 18,4 87,44

Już dziś można się spodziewać, że wyższe wymagania, szczególnie w pierwszym roku ich obowiązywania przełożą się na spadek sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Jak pokazują dotychczasowe wyniki, nie będą temu w stanie zapobiec nawet niskie stopy procentowe. Od połowy 2013 r., gdy doliczany najczęściej do marży kredytów mieszkaniowych WIBOR 3M wynosił jedynie 2,7 proc. do połowy 2014 r. udzielonych zostało niecałe 179 tys. kredytów. Tymczasem za optymalną wartość dla rynku uznaje się liczbę około 200 tysięcy kredytów mieszkaniowych rocznie jak miało to miejsce np. w 2012 r.

Około połowy kredytów z niskim wkładem własnym

Klienci z dużymi pieniędzmi na wkład własny w bankach już byli. Jak wynika z danych Związku Banku Polskich w latach 2008 i 2009 kredytów na ponad 80 proc. wartości nieruchomości udzielano między 26 a 32 proc. W kolejnych latach było to już od 43 do 53 proc. W zeszłym roku, gdy wiele osób chciało zdążyć z kredytem przed wejściem w życie obowiązku posiadania 5 proc. wkładu własnego odsetek ten wynosił 53 proc. Po I połowie tego roku było to 52 proc. kredytów.

Halina Kochalska, Open Finance

Źródło:
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~moskiozo
Tylko, że od MDM-u i rynku wtórnego, przynajmniej w przypadku kawalerek, atrakcyjniejsze są choćby miniapartamenty, które pozwalają mniejszym kosztem nabyć coś własnego w porządnym, nowym standardzie. Bez nadmiernej biurokracji i zbędnych obostrzeń.
~fiord
Popieram.Niech ludzie upewnią się co do tego jak ciężko buduje się oszczędności a kredyt to duże ryzyko przerzucone w całości na klienta. Zysk natomiast tylko dla developera i hieny bankowej.By było na ku..y i dragi.
~Marek
Bardzo dobrze! Będzie mniej chętnych na kredyty, mniej mieszkań się sprzeda, a deweloperzy budują na potęgę. Ta bańka musi pęknąć. Do tego dojdzie dalsza emigracja, niż demograficzny i wymieranie starszego pokolenia i mieszkania z "odzysku". I nie można zapomnieć o wielce prawdopodobnej "rzezi" frankowców Bardzo dobrze! Będzie mniej chętnych na kredyty, mniej mieszkań się sprzeda, a deweloperzy budują na potęgę. Ta bańka musi pęknąć. Do tego dojdzie dalsza emigracja, niż demograficzny i wymieranie starszego pokolenia i mieszkania z "odzysku". I nie można zapomnieć o wielce prawdopodobnej "rzezi" frankowców i licytacjach komorniczych. (Podobnie z kredytami z RnS, które zaczną się "wysypywać" po zakończonym okresie dopłat oraz po wzroście stóp procentowych, które są w dalszym horyzoncie czasowym nieuniknione. Wszystkie racjonalne przesłanki wskazują na to, że spadek cen mieszkań za rok lub dwa będzie poważny!
~qwaq
W niecałe 4 lata po studiach byłem w stanie z żoną (ona pracowała tylko 2 lata) odłożyć ponad 20% wkładu własnego (praca w Polsce) - wynajmując wcześniej mieszkanie, bez pomocy finansowej rodziców, żyjąc na normalnym poziomie.Uważam, że zawsze się da odłożyć, tylko trzeba mieć samokontrolę wydatków. Jeżeli W niecałe 4 lata po studiach byłem w stanie z żoną (ona pracowała tylko 2 lata) odłożyć ponad 20% wkładu własnego (praca w Polsce) - wynajmując wcześniej mieszkanie, bez pomocy finansowej rodziców, żyjąc na normalnym poziomie.Uważam, że zawsze się da odłożyć, tylko trzeba mieć samokontrolę wydatków. Jeżeli ktoś ma problem z 5% nie powinienen brać się za kupowanie mieszkania na kredyt.
~gwito
to bardzo madre uregulowanie zasad udzielania kredytow hipotecznych. Uchroni to wiele osob przed nierozsadna decyzja i bankructwem. Wygranymi sa najemcy oraz kupujacy, przegranymi deweloperzy, banki i posrednicy nieruchomosci...
~tomek
jeśli ktoś nie potrafi oszczędzić 10% to jak zamierza odkładać przez 30 lat (w miesiącach lepszych, ale i tych gorszych) na ratę kredytu ?pytanie oczywiście jest retorycznetakie decyzje prowadzą do urealnienia rynku mieszkań zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnymja się z tego nie cieszę, ale są gospodarstwa domowe,jeśli ktoś nie potrafi oszczędzić 10% to jak zamierza odkładać przez 30 lat (w miesiącach lepszych, ale i tych gorszych) na ratę kredytu ?pytanie oczywiście jest retorycznetakie decyzje prowadzą do urealnienia rynku mieszkań zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnymja się z tego nie cieszę, ale są gospodarstwa domowe, których po prostu nie stać na kupno mieszkania czy budowę domu, ale uświadamiają to sobie dopiero kilka miesięcy po zaciągnięciu kredytu
~Antyeurosocjalista
To regulacja chroniąca wyłącznie interesy banksterów. W gospodarce wolnorynkowej taki nadmiar regulacji byłby niemożliwy, gdyż natychmiast pojawiłyby się konkurencyjne banki, oferujące kredyty na 100% czy 110% wartości nieruchomości . Niestety mamy eurosocjalizm i mafię właścicieli niewolników ustalającą co jest To regulacja chroniąca wyłącznie interesy banksterów. W gospodarce wolnorynkowej taki nadmiar regulacji byłby niemożliwy, gdyż natychmiast pojawiłyby się konkurencyjne banki, oferujące kredyty na 100% czy 110% wartości nieruchomości . Niestety mamy eurosocjalizm i mafię właścicieli niewolników ustalającą co jest dla nas "dobre", a co "złe". Wygranymi i to podwójnie są jedynie banki, które 1. praktycznie nic nie ryzykują, gdyż spadek wartości mieszkania o ponad 20% jest mało prawdopodobny 2. wzrośnie zainteresowanie znacznie wyżej oprocentowanymi kredytami konsumpcyjnymi na uzupełnienie wkładu własnego. Deweloperzy nie są przegrani, gdyż większość osób, która nie ma wkładu własnego, będzie skazana na takie nieruchomości od deweloperów, które mieszczą się w programie MDM.
~przeciwnikregulacji odpowiada ~tomek
Jak ktoś zmuszony wynajmować mieszkanie ma dodatkowo oszczędzić 10% wartości mieszkania? W normalnych warunkach rata kredytu zastąpiłaby płatność za najem. W tych warunkach będzie więcej pożyczek konsumpcyjnych i od parabanków na uzupełnienie wkładu własnego. Rekomendacje k..tasów z niewoli finansowej nijjak mają Jak ktoś zmuszony wynajmować mieszkanie ma dodatkowo oszczędzić 10% wartości mieszkania? W normalnych warunkach rata kredytu zastąpiłaby płatność za najem. W tych warunkach będzie więcej pożyczek konsumpcyjnych i od parabanków na uzupełnienie wkładu własnego. Rekomendacje k..tasów z niewoli finansowej nijjak mają się do potrzeb szarego człowieka, który będzie jak zwykle w Polsce, zmuszony wszelkimi sposobami obejść chore regulacje.
~QW odpowiada ~przeciwnikregulacji
Jeśli wynajmując mieszkanie, nie możesz oszczędzać, a rata kredytu jest taka sama jak wysokość czynszu, to w jaki sposób poradzisz sobie w przypadku gdy któreś z was straci pracę , wzrosną raty kredytu lub w przypadku jakiegokolwiek innego zdarzenia losowego? Ja mam w tej chwili żenująco niskie oszczędności (stać Jeśli wynajmując mieszkanie, nie możesz oszczędzać, a rata kredytu jest taka sama jak wysokość czynszu, to w jaki sposób poradzisz sobie w przypadku gdy któreś z was straci pracę , wzrosną raty kredytu lub w przypadku jakiegokolwiek innego zdarzenia losowego? Ja mam w tej chwili żenująco niskie oszczędności (stać na na pół roku spłacania kredytu życia bez odmawiania sobie niczego), a moim celem jest posiadanie oszczędności na minimum rok.Prawda jest taka że skoro nie stać Cię na wynajem i oszczędzanie nie stać Cię na kredyt.
~pa odpowiada ~Antyeurosocjalista
To dotacje z podatków w rodzaju RnS i MdM są problemem... I ratowanie banków, które najpierw dają kredyty byle komu na 120% LTV, a potem płaczą, że upadają i muszą dostać koło ratunkowe - znów z podatków. Tu wolnego rynku poszukaj, kolego.

Powiązane: Mieszkanie dla młodych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki