REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obligacje "antyinflacyjne" trzymają się mocno. Zmierzch rządowej alternatywy dla lokat

Maciej Kalwasiński2023-01-03 10:20analityk Bankier.pl
publikacja
2023-01-03 10:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Sprzedaż obligacji oszczędnościowych spadła w grudniu do najniższego poziomu od ponad dwóch lat. Rządowa alternatywa dla lokat jest zdecydowanie gorsza od oferty bankowej, a bardzo wysoka inflacja zniechęca do zakupów "obligacji Morawieckiego". Nadal jak świeże bułeczki schodzą za to papiery "antyinflacyjne".

Obligacje "antyinflacyjne" trzymają się mocno. Zmierzch rządowej alternatywy dla lokat
Obligacje "antyinflacyjne" trzymają się mocno. Zmierzch rządowej alternatywy dla lokat
fot. Virrage Images / / Shutterstock

W ostatnim miesiącu minionego roku Ministerstwo Finansów pozyskało raptem ok. 2 mld zł ze sprzedaży detalicznych obligacji skarbowych - wynika z danych z Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. Po okresie boomu na rządowe papiery nie ma już śladu, a żeby znaleźć niższy wynik, musimy się cofnąć do listopada 2020 r.

Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

Drastycznie spadła popularność obligacji trzymiesięcznych oraz "obligacji Morawieckiego". W grudniu 2021 r. oszczędzający ulokowali w pierwszych papierach 1,8 mld zł, w grudniu 2022 r. było to już zaledwie ok. 80 mln zł. Polacy przestali "rolować" zapadające papiery - co trzy miesiące kupować nową serię za środki z odkupu serii zapadłej - ponieważ ich oprocentowanie utrzymywane jest na bardzo niskim poziomie 3 proc. (w skali roku) w porównaniu do kilkunastoprocentowej inflacji CPI oraz 7-8 proc. oferowanych deponentom przez banki. W tym świetle nieprzesadnie korzystnie prezentują się również obligacje roczne i dwuletnie, których oprocentowanie zależy od stopy referencyjnej NBP, wynoszącej obecnie 6,75 proc.

Sporym zainteresowaniem inwestorów nadal cieszą się za to "obligacje antyinflacyjne", czyli te papiery, których oprocentowanie jest od drugiego roku zależne od inflacji CPI raportowanej przez GUS. Od października odpowiadają łącznie za ok. 75 proc. sprzedaży.

W grudniu oszczędzający ulokowali w "czterolatkach" ok. 1,1 mld zł, a w "dziesięciolatkach" przeszło 400 mln zł. W pierwszym przypadku jest to wynik porównywalny do rezultatów ubiegłorocznych, w drugim - nawet lepszy, choć zdecydowanie gorszy niż w okresie wakacyjnego boomu. Po raz pierwszy od niemal 8 lat "dziesięciolatki" odpowiadały za przeszło 20 proc. sprzedanych papierów. Polacy prawdopodobnie wykorzystywali ostatni moment na wykorzystanie rocznego limitu IKE, co przy łącznej niskiej sprzedaży obligacji detalicznych podbiło udział "dziesięciolatek".

Wakacje na giełdzie

Warto przy tym pamiętać, że obligacje "antyinflacyjne" nie gwarantują pełnej ochrony przed erozją wartości kapitału w obliczu błyskawicznego tempa wzrostu cen. W pierwszym roku inwestycji oprocentowanie papierów jest stałe - wynosi odpowiednio 7 proc. i 7,25 proc., a w kolejnych latach jest ustalane poprzez dodanie niewielkiej marży (1 proc. albo 1,25 proc.) do raportowanej przez GUS inflacji CPI. Ponadto od zysku odprowadzany jest 19-proc. podatek Belki. W okresie bardzo wysokiej inflacji inwestorzy mają więc niemal gwarancję realnej straty (przy nominalnym zysku). W przypadku tak prostego i bezpiecznego produktu finansowego w okresie realnie ujemnych stóp procentowych oraz turbulencji na rynkach finansowych wydaje się to jednak i tak przyzwoity wynik.

Dane Ministerstwa Finansów wskazują, że mimo malejącej sprzedaży obligacji detalicznych w ostatnich miesiącach istotnie - i być może trwale - wzrosła liczba ich nabywców. Od czerwca do listopada utrzymywała się powyżej poziomu 50 tys. osób miesięcznie, podczas gdy w 2021 r. było to średnio ok. 33 tys. osób. Nowi inwestorzy są młodsi i chętniej kupują przez internet. Udział osób do 35 rż. zwiększył się w listopadzie do 9,3 proc. z 4,1 proc. rok wcześniej, a internetu - do 60 proc. z 31 proc.

Obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa i ich charakterystyka. Papiery styczniowe sprzedawane są na takich samych warunkach jak październikowe. Można je również nabyć w oddziałach Banku Pekao (z wyjątkiem obligacji rodzinnych). Kliknij w tabelę, aby ją powiększyć.

Kliknij, aby powiększyć tabelę (Bankier.pl)
Źródło:
Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
quedarlor
Albo trzeba było "zagrać w ruletkę", przewidzieć inflację dzisiaj i kupić obligacje rok temu (czyli de facto sfinansować kolejne rozdawnictwo i przyczynić się do nakręcania inflacji), albo nie kupować i i tak tracić kasę przez inflację.

Wybór jak między dżumą a cholerą.
itso_rift
no tak nie jest inflacja właśnie uzdrawia podmioty rynkowe firmy, gospodarstwa domowe mogą opchać towary które im zalegały bo paradoksalnie zaczyna brakować pieniądza :)

paradoksalnie ''każda podwyżka spotyka się z negatywną reakcją konsumentów'' to cos pozytywnego każdego rodzaju rynku no może poza tymi co
no tak nie jest inflacja właśnie uzdrawia podmioty rynkowe firmy, gospodarstwa domowe mogą opchać towary które im zalegały bo paradoksalnie zaczyna brakować pieniądza :)

paradoksalnie ''każda podwyżka spotyka się z negatywną reakcją konsumentów'' to cos pozytywnego każdego rodzaju rynku no może poza tymi co osiągają ujemne ceny ten sygnał od razu trafi do firm w postaci ''różnica pomiędzy przychodami a kosztami'' a to i tak pikuś przy niepewności jaką serwuje nam inflacja, która skłania nas do podejmowania interesujących decyzji
no za tą kuracje odmładzającą oczywiście się płaci więcej ale jest to cena niższa od negatywnych skutków dla podmiotów gospodarki mowa o 2 fazach koniunktury przy czym samo to unikanie jest jeszcze bardziej katastrofalne konsekwencje bo to nie jedyny cykl gospodarczy z jakim mamy do czynienia. Niema co tu wnikać o przyczynach takiego postępowania ludzi u władzy bo wiadomo ze chodzi o utrzymanie sie przy korycie ale to jest w ogóle i tak pikuś w porównaniu do ''Na podstawie ww. źródeł kryzys to: punkt zwrotny do zmiany na lepsze lub gorsze;'' i z tego lepszego jesteśmy okradani i dreptamy w miejscu żeby elity i otaczające ich przyjemniaczki kurczowo trzymające władzą uprawiały swoje patologie
itso_rift odpowiada itso_rift
oczywiście jeszcze trzeba mieć odpowiednio adekwatne dostosowane do sytuacji i przede wszystkim i nade wszystko dobro narodu (nie państwa! choć jedno wynika z drugiego nie odwrotnie jak nam to serwują politycy) i jego przyszłości. ...cele polityczne i na litość boską nie udawaną polemikę z narodem na poziomie pożółkłego plastiku oczywiście jeszcze trzeba mieć odpowiednio adekwatne dostosowane do sytuacji i przede wszystkim i nade wszystko dobro narodu (nie państwa! choć jedno wynika z drugiego nie odwrotnie jak nam to serwują politycy) i jego przyszłości. ...cele polityczne i na litość boską nie udawaną polemikę z narodem na poziomie pożółkłego plastiku
to trzeba zwyczajnie zamieść i zakopać jak mamy się traktować poważnie i oczekiwać ze inni będą nas traktować poważne
socjalistyczneg
Ufam państwu.
Ci, co kupili obligacje II RP, też ufali...
q-tas
Jakby państwo przestało spłacać obligacje to waluta takiego kraju spadła by tak, że nie miałoby znaczenia czy masz tę samą kasę w banku czy w akcjach. Przepadła by z podobnym skutkiem.
itso_rift odpowiada q-tas
opisujesz tylko kolejny stopień bezczelności elit i ich zacnych przydupasów
simonsoft8
dzisiaj obligacje poszły w górę, prawdopodobnie kupuje jp morgan by uprzedzić jakieś zboczenia rynków
bha
Cóż.... Bez krótkowidztwa i udawania jarząbka od dawna - zwykłe konta dziesiątków milionów osób powinny być już od lat jakoś w miarę uczciwie oprocentowane!!!!. A nie latami praktycznie za FREE obraca system dziesiątkami miliardów zł swoich przecież wieloletnich klientów. To takie w białych rękawiczkach żerowanie na pieniądzach ludzi.Cóż.... Bez krótkowidztwa i udawania jarząbka od dawna - zwykłe konta dziesiątków milionów osób powinny być już od lat jakoś w miarę uczciwie oprocentowane!!!!. A nie latami praktycznie za FREE obraca system dziesiątkami miliardów zł swoich przecież wieloletnich klientów. To takie w białych rękawiczkach żerowanie na pieniądzach ludzi. A lokaty czy konta oszczędnościowe oczywiście w zdrowym systemie mamony????, powinny tylko dodatkowo motywować i mobilizować ludzi do ich jeszcze większego oszczędzania!!!!!!!!!!!!!!!.Ps.W zdrowym systemie.Niestety
zoomek
Pieniądz złoty i masz naturalną deflację wynikającą a postępu, nic nie musisz mieć oprocentowanego.
itso_rift odpowiada zoomek
wtenczas nie masz żadnego postępu tylko kryzys głód i ubóstwo i wzrost przestępczości

a co ta twoja złota moneta udoskonali w systemie ? dziś tez nie musisz mieć na procencie ale masz opcje do dywersyfikaci portfela

ogólnie ma racje bha aktualną ekonomie jak i twoje nowatorskie pomysły bez uzasadnienia i systemy można
wtenczas nie masz żadnego postępu tylko kryzys głód i ubóstwo i wzrost przestępczości

a co ta twoja złota moneta udoskonali w systemie ? dziś tez nie musisz mieć na procencie ale masz opcje do dywersyfikaci portfela

ogólnie ma racje bha aktualną ekonomie jak i twoje nowatorskie pomysły bez uzasadnienia i systemy można tylko porównać do czasu średniowiecza czy konkwisty

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki