Oczywiście mowa o zdeklarowanych przeciwnikach Unii Europejskiej, czyli Lidze Polskich Rodzin i Samoobronie. Nikt im nie broni mieć innego zdania na temat naszego członkostwa w UE - pisze w swoim komentarzu Arkadiusz Dawidowski. W jego opinii mogą oni twierdzić, że rząd dąży do kolejnej Targowicy i mogą nawet mówić, że całą Polskę wykupią Niemcy lub Bóg wie kto jeszcze. Takie jest prawo demokracji - pisze publicysta Życia. Każdy wyraża poglądy, które uważa za słuszne.
Nawet jeśli nie ma nic rozsądnego do zaproponowania. Zastanowić się trzeba tylko nad gestami, których się używa, bo one dużo mówią o człowieku. Co można powiedzieć o polskich eurosceptykach? Tylko jedno: nie potrafią się pięknie różnić. - czytamy w Życiu. Przy okazji jednak wystawiają swojemu ukochanemu krajowi jak najgorszą opinię. Można nie lubić szefa polskiej dyplomacji Włodzimierza Cimoszewicza, ale trzeba mieć szacunek do gościa, którego się zaprasza. O ile dobrze pamiętam, jest takie polskie powiedzenie: gość w dom, Bóg w dom - pisze Arkadiusz Dawidowski na łamach Życia.
Źródło:IAR


























































