Minister spraw zagranicznych Węgier Anita Orban przyznała w opublikowanym w piątek wywiadzie z portalem Valasz, że Budapeszt ma nadzieję wypłacić całość z sumy 10,4 mld euro przysługujących państwu w ramach unijnego Funduszu Odbudowy po pandemii.


„Ciężko pracujemy, aby rozwiązać temat do końca sierpnia. Przejęliśmy od poprzedników dokumentację dotyczącą funduszu w opłakanym stanie, a to ogromna kwota: oprócz 6,5 mld euro dotacji, mówimy o pożyczce w wysokości 3,9 mld euro z preferencyjnym oprocentowaniem. Naszym celem jest wypłacenie wszystkich 10,4 mld euro. Jestem przekonana, że się uda” - zaznaczyła Orban.
Minister dodała, że „nastawienie urzędników Komisji Europejskiej jest pozytywne, wiedzą, że te środki trafiają do narodu węgierskiego, i widzą również stan węgierskiej gospodarki”. Zaznaczyła, że kluczową sprawą jest opracowanie wystarczającej liczby projektów, które miały rozdysponować unijne środki.
"Żadna partia opozycyjna nie odniosła w Europie tak wielkiego sukcesu"
Szefowa węgierskiej dyplomacji skomentowała też niedawną wizytę premiera Petera Magyara i części jego rządu w Polsce oraz współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Odpowiadając na pytanie, czy Donald Tusk może być postrzegany jako mentor Magyara, zwróciła uwagę, że węgierski premier „jest w Europie tak wielką gwiazdą, jak w kraju”. „Żadna partia opozycyjna nie odniosła w Europie tak wielkiego sukcesu od dekad. W tym sensie jest on politykiem odnoszącym największe sukcesy w UE. I Donald Tusk również to przyznaje” - zaznaczyła Orban.
Komentując relacje wewnątrz Grupy Wyszehradzkiej, podział na duety Magyar-Tusk oraz Babisz-Fico (premierzy Czech i Słowacji Andrej Babisz i Robert Fico), podkreśliła, że „istnieje poważny zamiar wznowienia współpracy po impasie ostatnich lat”.

Według Orban, Grupa Wyszehradzka opiera się zarówno na interesach, jak i wartościach. Są poważne zamiary, by wznowić jej działalność po impasie ostatnich lat - powiedziała szefowa węgierskiej dyplomacji. Zaznaczyła, że kluczową rolę będzie tu odgrywała Polska jako „największe państwo V4 i znaczący gracz na arenie europejskiej”. Dodała, że Polska w ostatnich latach znacznie rozwinęła się gospodarczo i widzi tutaj pole do współpracy, m.in. w dziedzinie infrastruktury czy energetyki.
„Jestem przekonany, że odbudowa relacji węgiersko-polskich, które w ostatnich latach zostały fatalnie nadszarpnięte przez poprzedni rząd Węgier, będzie miała pozytywny wpływ na współpracę wyszehradzką jako całość” - podsumowała Orban.
Węgry są otwarte na uregulowanie relacji dwustronnych
Polityk odniosła się też do stosunków między Budapesztem a Kijowem, mówiąc, że Węgry są „otwarte na uregulowanie relacji dwustronnych, ale uważają za niezbędne uregulowanie kwestii praw edukacyjnych i językowych społeczności węgierskiej na Zakarpaciu”.
„Nie będziemy kontynuować prac nad innymi kwestiami, takimi jak przystąpienie Ukrainy do UE, dopóki nie pojawią się konkretne rezultaty. Nie zadowolimy się ogólnikowymi obietnicami” - podkreśliła Orban.
Szefowa węgierskiej dyplomacji przyznała też, że „jeśli pojawi się potrzeba omówienia jakiegoś tematu na szczeblu ministrów spraw zagranicznych”, spotka się z szefem rosyjskiej dyplomacji Sergiejem Ławrowem. „Rosja jest ważnym graczem regionalnym, chcemy pragmatycznych relacji” - dodała.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ adj/





























































