Marzec 2026 roku przyniósł serię podwyżek cen docelowych i rekomendacji dla Grupy Orlen, napędzanych rosnącymi marżami rafineryjnymi oraz napiętą sytuacją geopolityczną. Podczas gdy rynek obawia się skutków konfliktu w Iranie i blokady Cieśniny Ormuz, polski gigant energetyczny wyrasta na jednego z beneficjentów rynkowej niepewności.


Ostatnie tygodnie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie upływają pod znakiem dominacji Orlenu. Kurs akcji spółki zdążył już zyskać od początku roku 39% do 130,90 zł. To zaledwie 2,7% od historycznego szczytu z października 2017 r. Co prawda w piątek 13 marca cena akcji koncernu lekko zniżkował, ale w ostatnim czasie deklasuje stopę zwrotu indeksu WIG20, który w tym samym czasie zyskał zaledwie 3,3%.
Głównym motorem napędowym dla cen akcji Orlenu w ostatnim czasie są doniesienia z Bliskiego Wschodu. Zakłócenia logistyczne związane z konfliktem w Iranie wybiły ceny ropy i gazu na poziomy nieoglądane od lat, co bezpośrednio przekłada się na wyniki finansowe płockiego koncernu. Jego kapitalizacja jest już najwyższa w historii i przekracza 150 mld zł. W przeliczeniu na dolary to więcej niż rosyjski Gazprom, niegdyś hegemon na europejskim rynku dostaw gazu.
Analitycy ruszyli z wyceną Orlenu
Wydarzenia na Bliskim Wschodzie sprawiły, że analitycy domów maklerskich masowo rewidują swoje spojrzenie na akcje Orlenu w ostatnich dwóch tygodniach. Najpierw 4 marca BM Pekao podniosło rekomendację ze „sprzedaj” na „trzymaj”, a cenę wyznaczyło na poziomie 126,16 zł, co przy publikacji oznaczało potencjał do blisko 9-procentowego wzrostu. Tydzień później cena docelowa została już zrealizowana.
Szybko też okazało się, że negatywna rekomendacja UBS, wydana także 4 marca, podtrzymująca wcześniejsze zalecenie „sprzedaj”, okazała się nietrafiona w krótkim terminie, a wynikająca z przyjętego modelu wycena kursu na poziomie 100 zł (podniesiona z 84 zł), była zupełnie przestrzelona wobec tego, co rynek był gotów płacić za akcję polskiego giganta w obliczu napięć na rynku surowców.

Wyższy cel dla kursu w raporcie dla swoich klientów z 5 marca, który szeroki rynek poznał teraz, wyznaczyli analitycy DM BOŚ, którzy podnieśli cenę docelową – z poziomu 100 zł do 144 zł, podtrzymując zalecenie „kupuj”. To ponad 7% powyżej wspomnianego historycznego szczytu i przy kapitalizacji przekraczającej 167 mld złotych.
„Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie wymusiły na nas korektę w górę założeń dla cen gazu, ropy i poziomu marż rafineryjnych; w efekcie nastąpiła wyraźna poprawa krótkoterminowych prognoz finansowych dla spółki” – czytamy w raporcie.
Eksperci BOŚ prognozują, że pierwszy kwartał 2026 roku będzie dla Orlenu rekordowy, z wynikiem EBITDA sięgającym 13 mld zł. Sprzyjać ma temu nie tylko sytuacja globalna, ale i mroźna zima, która zwiększyła zapotrzebowanie na surowce energetyczne.
Najnowsze rekomendacje Orlenu z drugiego tygodnia wojny w Zatoce
To jednak rekomendacje z pierwszego tygodnia wojny paktu USA-Izrael z Iranem. Wojna trwa już drugi tydzień, a ceny ropy utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę. W drugim tygodniu bombardowań Iranu i jego kontrofensywy pojawiły się najbardziej byczo nastawione rekomendacje analityków BM Santander oraz BM PKO BP.
Najpierw z PKO wyceniło akcję Orlenu na 146 zł, tłumacząc, że wycena koncernu na poziomie 3,5x EV/Ebitda oznacza znaczące dyskonto względem zagranicznych konkurentów. Analityk PKO podkreślił przy tym, że liczy na „solidną dywidendę” w wysokości 8 zł na akcję, co stanowić ma atrakcyjną stopę zwrotu dla inwestorów długoterminowych.
Dzień później BM Santandera podniosło rekomendację dla Orlenu do „wyżej od rynku”, wyznaczając cenę docelową na poziomie 145 zł. Ekspert biura wskazał, że mimo ryzyk regulacyjnych, spółka wykazuje ogromny potencjał wzrostu zysków w horyzoncie 2027 roku, napędzany segmentem wydobycia gazu i LNG.
Najnowszą rekomendację wydał Trigon Dom Maklerski, który jak donosi Bloomberg, 13 marca podniósł zalecenie ze „sprzedaj” do „trzymaj”, ustalając cenę docelową na 137,70 zł. Warto zwrócić uwagę, że ceny docelowe zaproponowane przez DM BOŚ, BM PKO, BM Santandera oraz DM Trigon, w przypadku realizacji, którejś z nich oznaczają nowy historyczny szczyt kursu Grupy Orlen na GPW.


























































