REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Noblista ostrzega przed wzrostem nierówności w Wielkiej Brytanii

2019-05-14 21:44
publikacja
2019-05-14 21:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Brytyjsko-amerykański ekonomista Angus Deaton, nagrodzony w 2015 roku Noblem z ekonomii, ostrzegł we wtorek, że Wielkiej Brytanii grozi, podobnie do tego, co stało się w USA, wzrost nierówności na poziomie płac, zdrowia i edukacji, osłabiający demokrację.

fot. Dominick Reuter / / Forum/Reuters

Deaton powiedział, że Wielka Brytania może podążyć śladami USA, gdzie płace niewykształconych mężczyzn nie wzrosły od 50 lat, co w ostatnich trzech latach przyczynia się do zmniejszania się prognozowanej długości życia. Zjawisko skracania się długości życia nie występowało w Stanach Zjednoczonych od 100 lat.

Dziennik "Guardian" w podtytule obszernego artykułu z wykresami pisze: "Sir Angus Deaton mówi, że Wielkiej Brytanii grozi ekstremalna nierówność płac, dobrobytu i zdrowia".

Chociaż sytuacja w W. Brytanii jest łagodniejsza niż w USA - pisze agencja Reutera, od 10 lat trwa stagnacja płacowa i widać, że wśród ludzi w średnim wieku rośnie liczba zgonów spowodowana samobójstwami, nadużywaniem narkotyków i alkoholu.

Instytut Studiów Fiskalnych (The Institute for Fiscal Studies, IFS), think tank, który przeprowadzi pięcioletni "Przegląd Deatona" (Deaton Review) pod kierunkiem tego 73-letniego profesora ekonomii, podał, że w W. Brytanii występują największe wśród głównych gospodarek, poza USA, nierówności dochodowe.

Wakacje na giełdzie

W wywiadzie dla gazety z okazji rozpoczęcia badań, Deaton powiedział: "Mamy zasadne pytanie o to, czy demokratyczny kapitalizm działa, skoro działa on jedynie na rzecz części ludności".

Niezadowolenie z niskich standardów życia było postrzegane jako czynnik rozstrzygający dla decyzji brytyjskich wyborców o opuszczeniu Unii Europejskiej. Theresa May, kiedy została premierem, obiecywała pomóc rodzinom ledwie wiążącym koniec z końcem.

Zarobki w najniżej uposażonym segmencie gospodarstw domowych niemal wcale nie wzrosły od połowy lat 90., w porównaniu z ich wzrostem w grupie o wyższych dochodach.

"Uważam, że bogacenie się jest czymś dobrym, zwłaszcza kiedy przynosi ono pomyślność także innym" - powiedział Deaton, który Nobla dostał za długoletnie badania nad zagadnieniami konsumpcji, biedy i dobrobytu.

"Ale inny rodzaj bogacenia się, ten polegający raczej na +braniu+ niż na +tworzeniu+, na zabieganiu o rentę (kapitałową) niż o produkcję, wzbogacający nielicznych kosztem wielu, pozbawianie wolnych rynków atrybutu wolności, jest szyderstwem z demokracji" - zaznaczył. "W takim świecie nierówność i nędza są bliskimi kompanami" - dodał.

Powiedział, że W. Brytania musi zagwarantować, że ludzie pracy nie stracą, ponieważ ład korporacyjny został ustanowiony w celu faworyzowania akcjonariuszy, czemu sprzyja spadek liczby pracowników zrzeszonych w związkach zawodowych.

Jak wyjaśnia na stronie informującej o swoim przedsięwzięciu badawczym IFS, "charakter nierówności i formy, jakie nierówność przybiera, zmieniają się gwałtownie w XXI wieku i jest to kwestia, która leży w samym centrum naszego dyskursu politycznego. Jest nieodłączną częścią coraz gwałtowniejszej debaty wokół koncepcji sprawiedliwości, praw, płci, pochodzenia etnicznego i tożsamości".

IFS chce, aby przegląd opisujący nierówności w dochodach, zamożności, zdrowiu, mobilności społecznej, uczestnictwie w życiu politycznym doprowadził do

zrozumienia, co je powoduje, i zaproponowania konkretnych propozycji politycznych na rzecz poprawy i dobrobytu społecznego.

W W. Brytanii nierówności rozłożone są też geograficznie: średnie tygodniowe zarobki w Londynie są o 66 proc. wyższe niż w północno-wschodniej Anglii.

Mężczyźni z najbardziej zamożnych obszarów mogą oczekiwać, że będą żyć prawie 10 lat dłużej, niż ludzie z obszarów najbardziej upośledzonych i różnica ta się zwiększyła.

Zadowolenie z podjęcia badań przez IFS wyraził minister finansów w gabinecie cieni John McDonnell. Powiedział: "Cieszę się, że wreszcie nierówności, które rozdzierają tkankę naszego społeczeństwa, zaczynają przyciągać uwagę, na jaką zasługują".(PAP)

klm/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
pis_po_jedno_zlo
Nie ma co się dziwić, jeżeli we wszystkich rozwiniętych gospodarkach nie ma kapitalizmu, tylko kapitalizm kumoterski. Dodatkowo na skrajnie zaniżonych stopach procentowych i skupie obligacji przez BC za wykreowany z powietrza pieniądz korzystają największe przedsiębiorstwa, a klasa średnia traci coraz więcej. Na wolnym rynku niemożliwe Nie ma co się dziwić, jeżeli we wszystkich rozwiniętych gospodarkach nie ma kapitalizmu, tylko kapitalizm kumoterski. Dodatkowo na skrajnie zaniżonych stopach procentowych i skupie obligacji przez BC za wykreowany z powietrza pieniądz korzystają największe przedsiębiorstwa, a klasa średnia traci coraz więcej. Na wolnym rynku niemożliwe by było powstanie takich molochów jak Apple czy Amazon, jednak prawo dodatkowo wspomaga największe firmy, a małe przedsiębiorstwa są nękane przez aparat urzędniczy. Także rozwiązaniem jest właśnie deregulacja i znoszenie udziału państwa w PKB, im wyższy udział państwa tym więcej środków jest marnowanych.

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki