Drugi tydzień grudnia przyniósł kontynuację delikatnych obniżek detalicznych cen paliw w Polsce. Warto odnotować, że po raz pierwszy od blisko pół roku doświadczyliśmy zauważalnego spadku średniej ceny autogazu.


Litr benzyny bezołowiowej 95 w tym tygodniu kosztował średnio 6,08 zł i był o 4 grosze tańszy niż tydzień temu – wynika z danych BM Reflex. Z kolei o 3 gr/l w dół poszła przeciętna cena detaliczna oleju napędowego, która ukształtowała się na poziomie 6,16 zł/l. Był to drugi z rzędu tydzień spadku średnich cen detalicznych, choć skala ich redukcji nie była przesadnie okazała.
Za to po raz pierwszy od czerwca zauważyliśmy istotny spadek cen LPG. Paliwo to tankowano średnio po 3,17 zł/l. A więc o 4 gr/l taniej niż przed tygodniem, gdy przeciętna krajowa cena tego paliwa osiągnęła najwyższy poziom od lutego 2023 roku. Może to sugerować, że polski rynek LPG dostosował się do wchodzącego w życie za tydzień embarga na dostawy z Rosji.
Warto przy tym odnotować, że Pb95 i ON są średnio rzecz biorąc tańsze niż rok temu. Litr benzyny kosztuje o 30 gr/l mniej niż w połowie grudnia 2023 roku. Natomiast olej napędowy przez poprzednie 12 miesięcy potaniał o 38 gr/l. Za to LPG jest o 20 gr/l droższy niż przed rokiem.
Ceny w hurcie przestały spadać
Niedawne redukcje cen na stacyjnych pylonach były możliwe dzięki spadkowi stawek hurtowych. Te jednak w ostatnich dniach przestały maleć, a w przypadku benzyny nawet nieco wzrosły. To efekt mocnego dolara oraz niewielkich zwyżek notowań gotowych paliw na giełdach w Nowym Jorku, oraz w Londynie.

13 grudnia Orlen oferował benzynę Eurosuper95 po 4652 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT przekładało się na 5,72 zł/l. To o 5 gr/l brutto więcej niż przed tygodniem i podobnie jak dwa tygodnie temu. Wciąż jednak taki poziom cen hurtowych powinien pozwalać na obniżenie cen detalicznych na większości stacji.
W piątkowym cenniku płockiej rafinerii Olej Napędowy Ekodiesel figurował po 4 821 zł/m3, co daje blisko 5,93 zł/l brutto – czyli prawie tyle samo co przed tygodniem. Zatem w przypadku ON nie za bardzo jest szansa, aby w detalu zobaczyć ceny poniżej 6 zł/l.
Władza (jak co roku) podnosi podatki
Jak zwykle pod koniec roku władza po cichu podnosi nam podatki od paliw. Na Mikołajki rząd ogłosił podwyżkę stawek opłaty paliwowej, które od 1 stycznia wzrosną o ponad 3%. I tak w cenie litra benzyny zapłacimy 20,22 groszy tej daniny (+VAT), a w litrze ON będzie to 43,607 groszy. Od obu tych stawek (jak również od akcyzy) będziemy musieli zapłacić także 23% podatku VAT.
Dzięki tym podwyżkom władza upewnia się, że podatki nadal będą pochłaniać ponad 40% rachunków płaconych na stacjach paliw. Gdyby np. stawka VAT nadal wynosiła 8%, to benzyna mogłaby kosztować ok. 5,30 zł/l, a olej napędowy ok. 5,40 zł/l. Władza mogłaby też znieść „opłatę emisyjną” wprowadzoną przez swych poprzedników, co pozwoliłby obniżyć ceny brutto o ok. 10 gr/l.



























































