REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niepodpisanie budżetu 2026 to "złośliwa fanaberia". Tuska nie interesuje opinia Nawrockiego

2026-01-15 11:50, akt.2026-01-15 12:04
publikacja
2026-01-15 11:50
aktualizacja
2026-01-15 12:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Ewentualne niepodpisanie tegorocznej ustawy budżetowej przez prezydenta nie będzie miało znaczenia dla funkcjonowania państwa, ponieważ budżet i tak będzie realizowany - powiedział w czwartek premier Donald Tusk.

Niepodpisanie budżetu 2026 to "złośliwa fanaberia". Tuska nie interesuje opinia Nawrockiego
Niepodpisanie budżetu 2026 to "złośliwa fanaberia". Tuska nie interesuje opinia Nawrockiego
/ KPRM

Szef rządu wskazał, że w przypadku skierowania ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego sytuacja w praktyce się nie zmieni.

Jeśli prezydent podpisze budżet, uznam to nawet nie za dobry gest, tylko coś normalnego. Jeśli nie podpisze, uznam to za złośliwą, niepotrzebną fanaberię, ale to niczego nie zmieni” – powiedział premier.

Jak zaznaczył premier, w tej sprawie nie interesuje go opinia głowy państwa. Wyraził jednocześnie nadzieję, że prezydent podpisze ustawę, co – jak ocenił – byłoby rozwiązaniem cywilizowanym, naturalnym i oczywistym.

Budżet 2026: Deficyt, podatki i dług publiczny

Ustawa budżetowa na ten rok zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a deficyt budżetowy ukształtuje się na poziomie nie wyższym niż 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa zaplanowano na 647,2 mld zł. Wpływy z VAT mają wynieść 341,5 mld zł, 103,3 mld zł budżet ma uzyskać z akcyzy, 80,4 mld zł z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz 32 mld zł z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT).

Zgodnie z ustawą relacja państwowego długu publicznego do PKB ukształtuje się na poziomie 53,8 proc., pozostając poniżej progu ostrożnościowego 55 proc. określonego w ustawie o finansach publicznych.

Wakacje na giełdzie

Budżet 2026: Rekordowe wydatki na armię i zdrowie

W tegorocznym budżecie zaplanowano wydatki na obronę narodową, przekraczające 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Środki te mają być przeznaczone na modernizację armii i wsparcie systemu bezpieczeństwa. Na ochronę zdrowia ma trafić 247,8 mld zł, co stanowi 6,81 proc. PKB, a priorytetem dla rządu mają być inwestycje w infrastrukturę medyczną i kadry. Nakłady na drogi i kolej wyniosą 53,9 mld zł, w tym 20,1 mld zł z budżetu państwa.(

Premier: Sikorski wytłumaczy prezydentowi konstytucję

Premier Donald Tusk przyznał, że relacje rządu z prezydentem Karolem Nawrockim są trudne, choć – jak ocenił – nie z jego winy. Wyraził nadzieję, że uda się przekonać prezydenta do nominacji oficerskich, a także nominacji ambasadorskich.

Premier został zapytany podczas czwartkowej konferencji, czy spotkania prezydenta z ministrami to dobry prognostyk do „jeszcze lepszych” relacji rządu z głową państwa. W czwartek Karol Nawrocki rozmawia z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i szefami służb. Pod koniec stycznia zaplanowano spotkanie prezydenta z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.

Szef rządu odparł, że nie użyłby sformułowania „jeszcze lepsze relacje”, ponieważ te relacje są trudne – jak ocenił – nie z jego winy. Przypomniał, że ze swojej inicjatywy rozmawiał w cztery oczy z prezydentem w ubiegłym tygodniu.

– Tłumaczyłem bardzo szczerze i bardzo cierpliwie, że są takie pola, gdzie nie ma nad czym się zastanawiać, trzeba współpracować – powiedział premier. Doprecyzował, że chodzi o kwestie bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa energetycznego, sprawy polskiej dyplomacji i całą politykę zagraniczną, która – jak podkreślił – „nie powinna być przedmiotem nieustannych kłótni czy robienia sobie na złość”.

Zapewnił, że on sam nie chce robić na złość prezydentowi. – Mam o nim swoją opinię, na temat jego poglądów, otoczenia, ale te opinie nie będą w żaden sposób ważyły na mojej gotowości do współpracy w sprawach bezpieczeństwa z prezydentem – zadeklarował Tusk.

Wskazał, że polecił swoim ministrom i szefom służb, by podczas spotkania z prezydentem „przekrojowo porozmawiali o tym, co można zrobić wspólnie i jak przekonać prezydenta, np. do nominacji na pierwszy stopień oficerski” dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Premier dodał, że również minister Sikorski podczas spotkania z prezydentem będzie starał się po raz kolejny wytłumaczyć mu, na czym polegają reguły konstytucyjne. – Mam nadzieję, że te argumenty wreszcie zrobią jakieś wrażenie i że dojdzie do oczekiwanych długo przez polskich dyplomatów nominacji na pełne funkcje ambasadorskie – powiedział szef rządu.

Do spotkania szefa MSZ z prezydentem ma dojść 26 stycznia.

pif/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (35)

dodaj komentarz
po_co
Moim zdaniem w kwestii budżetu państwa stworzyliśmy gargantuiczny bubel prawny.

Rząd i parlament kształtują politykę gospodarczą kraju - w porządku, ma to sens w kontekście osadzenia władzy w rękach rządu.

Mamy dwa organy które pośrednio i bezpośrednio mogą wpływać na kształt budżetu, pośrednio może zrobić to prezydent
Moim zdaniem w kwestii budżetu państwa stworzyliśmy gargantuiczny bubel prawny.

Rząd i parlament kształtują politykę gospodarczą kraju - w porządku, ma to sens w kontekście osadzenia władzy w rękach rządu.

Mamy dwa organy które pośrednio i bezpośrednio mogą wpływać na kształt budżetu, pośrednio może zrobić to prezydent kierując sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, a ten bezpośrednio może odrzucić niekonstytucyjne zapisy w budżecie co uruchomi ponowne głosowanie w parlamencie nad zmienionym kształtem ustawy.
Ten element to już mocna niekonsekwencja bo powoduje, że parlament może znacznie dłużej niż 4 miesiące, pracować nad budżetem w konsekwencji doprowadzając państwo do paraliżu, szczególnie w sytuacji jaką mamy obecnie gdy obóz rządzący ma sprzeczne interesy z prezydentem.

Ta kwestia powinna wyglądać zupełnie inaczej, za finanse w państwie powinien odpowiadać Minister Finansów, będący w wiecznym konflikcie z premierem państwa i w pełni odpowiedzialnym za finanse państwa. Wtedy działania prezydenta i TK miałyby sens bo rząd i parlament wciąż prowadziłyby politykę gospodarczą ale w interesie państwa, a nie partii.

Ostatnia kwestia to NBP. Narodowy Bank Polski odpowiada za kondycję złotówki, a to wprost powiązane jest z wydatkami wynikającymi z ustawy budżetowej.
NBP powinien mieć żywotny interes w tym aby bombardować deficyt budżetowy państwa co oczywiście oznacza zapożyczanie się, chociażby poprzez radykalne ruchy na stopach referencyjnych.

W uproszczeniu rząd dysponuje jednym wiadrem wody (to jest nasza złotówka) i chce napoić nim ludzi ale zamiast oferować jedną szklankę chce oferować dwie dlatego musi zapożyczyć się o kolejne wiadro wody.
Wtedy wartość wody w systemie maleje o połowę, bo każdy ma dwie szklanki wody, a nie jedną jak do tej pory - dzięki czemu dysponuje zapasem który wprowadza do obrotu.
NBP ma obowiązek dbać o to aby wartość wody była taka sama i nie przekraczała wyznaczonego celu, a skoro rząd zapożycza się na potęgę to aby złotówka nadal wystarczyła na zakup bochenka chleba jak miało to miejsce w latach '90, potrzebne są radykalne podwyżki stóp procentowych.

I to właśnie pokazuje jak fatalny mechanizm został stworzony.
Rząd może zadłużać nas wszystkich w nieskończoność, a na końcu tej drogi jest scenariusz Grecki kiedy ilość pożyczek nie wystarczała już na spłatę zaległych zobowiązań i Grecja splajtowała.
Po blisko 20 latach (18...) od tego wydarzenia Grecy wciąż nie osiągnęli poziomu gospodarczego jaki posiadali w tamtym czasie.

To czeka Polskę jeżeli nadal będziemy się zadłużać, a jak widać robimy to dramatycznie szybko.
cxc
Jedynym powodem odrzucenia budżetu jest przekroczenie zapis Konstytucji o przekroczeniu 3/5 rocznej wartości PKB .
zbych1952
Witam. Wygadujesz bzdury, kolego. Po pierwsze termin uchwalania Budżetu jest określony w 225art. Konstytucji i NIE MOŻE PRZEKROCZYĆ 4 MIESIĘCY. W 2026 to przed 31. 01. Po drugie kompletną bzdurą jest twoja koncepcja jakiś dziwnych relacji premier- minister finansów. Przecież premier może być równocześnie ministrem finansów. Funkcją Witam. Wygadujesz bzdury, kolego. Po pierwsze termin uchwalania Budżetu jest określony w 225art. Konstytucji i NIE MOŻE PRZEKROCZYĆ 4 MIESIĘCY. W 2026 to przed 31. 01. Po drugie kompletną bzdurą jest twoja koncepcja jakiś dziwnych relacji premier- minister finansów. Przecież premier może być równocześnie ministrem finansów. Funkcją premiera może być łączona z dowolnym urzędem ministra. Krótko mówiąc chciałeś zabłysnąć a ośmieszyłeś się.Pozdrawiam.
jas2
Jeśli chodzi o deficyt budżetowy, to ten rząd nie ma sobie równych. Już trzeci rok.
po_co
Generalnie nie ma większych różnic między PiSem, a PO ale trzeba przyznać, że pod kątem zadłużania państwa PO w rok zadłużyło nasz kraj bardziej niż PiS przez lat 8.
jas2
Ten rząd stanowczo zbyt długo szkodzi Polsce.
wnr
złośliwą fanaberią można nazwać cały rząd, fundujący nam 270mld deficytu
trolley
z czego większość peowska sekta jak i pisiowska sekta ukryła poza budżetem - na dzien dzisiejszy przekroczone są progi zadłużenia konstytucyjnego a Polska jest technicznym bankrutem
stain
No jaja, jaja jak berety. Rudy Egon Olsen, którego całe modus operandi opiera się na bezczelnym łamaniu prawa będzie komuś tłumaczył konstytucję. Tak jak ją "rozumie" rzecz jasna. On już naprawdę wyjątkowo nisko musi oceniać intelekt swoich wyborców, skoro zakłada, że ktoś mu w to uwierzy.

Powiązane: Budżet 2026

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki