Ewentualne niepodpisanie tegorocznej ustawy budżetowej przez prezydenta nie będzie miało znaczenia dla funkcjonowania państwa, ponieważ budżet i tak będzie realizowany - powiedział w czwartek premier Donald Tusk.


Szef rządu wskazał, że w przypadku skierowania ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego sytuacja w praktyce się nie zmieni.
Jeśli prezydent podpisze budżet, uznam to nawet nie za dobry gest, tylko coś normalnego. Jeśli nie podpisze, uznam to za złośliwą, niepotrzebną fanaberię, ale to niczego nie zmieni” – powiedział premier.
Jak zaznaczył premier, w tej sprawie nie interesuje go opinia głowy państwa. Wyraził jednocześnie nadzieję, że prezydent podpisze ustawę, co – jak ocenił – byłoby rozwiązaniem cywilizowanym, naturalnym i oczywistym.
Budżet 2026: Deficyt, podatki i dług publiczny
Ustawa budżetowa na ten rok zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a deficyt budżetowy ukształtuje się na poziomie nie wyższym niż 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa zaplanowano na 647,2 mld zł. Wpływy z VAT mają wynieść 341,5 mld zł, 103,3 mld zł budżet ma uzyskać z akcyzy, 80,4 mld zł z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) oraz 32 mld zł z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT).
Zgodnie z ustawą relacja państwowego długu publicznego do PKB ukształtuje się na poziomie 53,8 proc., pozostając poniżej progu ostrożnościowego 55 proc. określonego w ustawie o finansach publicznych.

Budżet 2026: Rekordowe wydatki na armię i zdrowie
W tegorocznym budżecie zaplanowano wydatki na obronę narodową, przekraczające 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Środki te mają być przeznaczone na modernizację armii i wsparcie systemu bezpieczeństwa. Na ochronę zdrowia ma trafić 247,8 mld zł, co stanowi 6,81 proc. PKB, a priorytetem dla rządu mają być inwestycje w infrastrukturę medyczną i kadry. Nakłady na drogi i kolej wyniosą 53,9 mld zł, w tym 20,1 mld zł z budżetu państwa.(
Premier: Sikorski wytłumaczy prezydentowi konstytucję
Premier Donald Tusk przyznał, że relacje rządu z prezydentem Karolem Nawrockim są trudne, choć – jak ocenił – nie z jego winy. Wyraził nadzieję, że uda się przekonać prezydenta do nominacji oficerskich, a także nominacji ambasadorskich.
Premier został zapytany podczas czwartkowej konferencji, czy spotkania prezydenta z ministrami to dobry prognostyk do „jeszcze lepszych” relacji rządu z głową państwa. W czwartek Karol Nawrocki rozmawia z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem i szefami służb. Pod koniec stycznia zaplanowano spotkanie prezydenta z szefem MSZ Radosławem Sikorskim.
Szef rządu odparł, że nie użyłby sformułowania „jeszcze lepsze relacje”, ponieważ te relacje są trudne – jak ocenił – nie z jego winy. Przypomniał, że ze swojej inicjatywy rozmawiał w cztery oczy z prezydentem w ubiegłym tygodniu.
– Tłumaczyłem bardzo szczerze i bardzo cierpliwie, że są takie pola, gdzie nie ma nad czym się zastanawiać, trzeba współpracować – powiedział premier. Doprecyzował, że chodzi o kwestie bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa energetycznego, sprawy polskiej dyplomacji i całą politykę zagraniczną, która – jak podkreślił – „nie powinna być przedmiotem nieustannych kłótni czy robienia sobie na złość”.
Zapewnił, że on sam nie chce robić na złość prezydentowi. – Mam o nim swoją opinię, na temat jego poglądów, otoczenia, ale te opinie nie będą w żaden sposób ważyły na mojej gotowości do współpracy w sprawach bezpieczeństwa z prezydentem – zadeklarował Tusk.
Wskazał, że polecił swoim ministrom i szefom służb, by podczas spotkania z prezydentem „przekrojowo porozmawiali o tym, co można zrobić wspólnie i jak przekonać prezydenta, np. do nominacji na pierwszy stopień oficerski” dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Premier dodał, że również minister Sikorski podczas spotkania z prezydentem będzie starał się po raz kolejny wytłumaczyć mu, na czym polegają reguły konstytucyjne. – Mam nadzieję, że te argumenty wreszcie zrobią jakieś wrażenie i że dojdzie do oczekiwanych długo przez polskich dyplomatów nominacji na pełne funkcje ambasadorskie – powiedział szef rządu.
Do spotkania szefa MSZ z prezydentem ma dojść 26 stycznia.
pif/ drag/



























































